Analitycy: Duży przyrost płac powodem wysokiej sprzedaży detalicznej

Autor: PAP 28 lutego 2012 09:10

Sprzedaż detaliczna w Polsce była bardzo mocna z końcem 2011 r. i początkiem 2012 r., ale może się nie utrzymać, gdyż wyprzedzające przeglądy koniunktury w handlu wyraźnie sugerują wyhamowanie spożycia krajowego - uważają analitycy banku BNP Paribas.

Powodem wysokich obrotów sprzedaży detalicznej zdaniem analityków mógł być bardzo duży przyrost płac, który może się nie utrzymać. Dane mogą ich zdaniem być zniekształcone także i przez to, że nie uwzględniają kurczenia się drobnego handlu detalicznego i zjawiska likwidacji małych sklepów, koncentrując się na danych z dużych sieciowych biznesów i supermarketów, których obroty systematycznie rosną. W stałym komentarzu (Global Market Movers), napisano, iż dane PKB za IV kw., które GUS ogłosi w najbliższy czwartek rozstrzygną ważną kwestię: czy lepszą wskazówką dla zrozumienia zasadniczego trendu w spożyciu gospodarstw domowych są miesięczne wyniki sprzedaży detalicznej, czy też przeglądy oczekiwań przyszłych zamówień i produkcji (GUS i UE).
Ze swej strony BNP Paribas przewiduje, iż przyrost indywidualnej konsumpcji wyhamuje z powodu spadku realnych przychodów ludności i niższej dynamiki narastania kredytu.

Sprzedaż detaliczna w ujęciu nominalnym przyrosła w styczniu o 14,3 proc. rdr. Nawet z uwzględnieniem inflacji, wydatki gospodarstw domowych były o ponad 10 proc. wyższe niż w analogicznym okresie ub.r., nie odbiegając od średniej z 2011 r.

"Takie dane sugerują, iż konsumpcja przyrosła w styczniu szybciej niż w drugim półroczu 2011 r. i są bardzo dobrą wróżbą dla PKB" - zaznacza komentarz.

Powodem wysokich obrotów sprzedaży detalicznej zdaniem analityków mógł być bardzo duży przyrost płac, który może się nie utrzymać. Dane mogą ich zdaniem być zniekształcone także i przez to, że nie uwzględniają kurczenia się drobnego handlu detalicznego i zjawiska likwidacji małych sklepów, koncentrując się na danych z dużych sieciowych biznesów i supermarketów, których obroty systematycznie rosną.

Wgląd w trendy kształtujące popyt krajowy dostarczą dane PKB za IV kw. 2011 r. Ich bardzo ważnym elementem będzie struktura wzrostu gospodarki:

"Oczekujemy, że tempo konsumpcji indywidualnej w IV kw. zwolniło do 2,8 proc. rdr z 3,0 proc. rdr w III kw. z powodu spadku siły nabywczej ludności i niższej dynamiki kredytu. Prężny handel detaliczny oznacza, iż ryzyko dla tej prognozy jest odgórne" - zaznaczają analitycy BNP Paribas.

"Jeśli przyrost konsumpcji znacznie przekroczy 3,0 proc. rdr, to presja inflacyjna może nie ustąpić zbyt szybko, co będzie wsparciem dla argumentów jastrzębio nastawionych członków RPP będących zwolennikami zacieśnienia polityki pieniężnej" - dodali.

 


WYBRANE DLA CIEBIE



BĄDŹ NA BIEŻĄCO

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 12737

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 663

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane