IH: Towary luksusowe są dobrej jakości, najwięcej nieprawidłowości dotyczy oznakowania produktów

Autor: www.dlahandlu.pl 18 grudnia 2012 12:53

Inspekcja Handlowa skontrolowała towary luksusowe. Zakwestionowano 26 proc. - mimo nieprawidłowości produkty z tej półki wyróżniały się lepszą jakością niż oferowane w masowej sprzedaży.

Parmezan, stek z sarny, pasztet z dzika, kawior, produkty klasztorne, jajka od kury zielononóżki, miód z kwiatów pomarańczy - to przykłady towarów sprawdzanych przez Inspekcję Handlową w 2011 roku. Tym razem pod lupę inspektorów trafiły produkty luksusowe, czyli co najmniej dwukrotnie droższe od oferowanych w masowej sprzedaży, ekologiczne oraz posiadające chronione nazwy. Była to pierwsza tego typu kontrola. Przedsiębiorcy zostali wybrani losowo. Sprawdzono 2 617 partii w 576 placówkach handlowych. Zastrzeżenia wzbudziły 684 partie (26 proc.). Najczęściej kwestionowano nieprawidłowe oznakowanie (21 proc.), rzadziej jakość produktów (15 proc.).

Pod względem oznakowania najgorzej wypadły produkty suszone, soki i napoje bezalkoholowe, jaja spożywcze, miody, mięso ryby i przetwory rybne oraz przetwory owocowe i warzywne. Do najpoważniejszych nieprawidłowości należało używanie nazwy wprowadzającej konsumentów w błąd co do rodzaju produktu, nieadekwatnej do składu - np. „pasztet z dzika" zawierał 25 proc. mięsa z dzika oraz składniki pochodzące z innych zwierząt, „dżem pigwowy z syropem z agawy" zawierał 70 proc. śliwki, makaron 4-jajeczny został w rzeczywistości wyprodukowany z 1,5 jaja na kilogram mąki. Zastrzeżenia wzbudziło użycie szaty graficznej z wizerunkami składników, których w rzeczywistości nie było w produkcie (np. na opakowaniu „soku wiśniowego" uwidoczniono owoc wiśni, gdy sok składał się z mieszanki soku wiśniowego i jabłkowego).

Ponadto zdarzało się, że przedsiębiorcy na etykietach pomijali informacje o obecności substancji dodatkowych lub alergenów, umieszczali oznaczenia sugerujące ekologiczne metody produkcji, gdy w rzeczywistości towary zostały wyprodukowane w normalny sposób (dotyczyło to np. wędlin, ryb, jaj). W oznakowaniu ryb sprzedawanych na wagę brakowało m.in. informacji o zawartości otoczki z lodu tzw. glazury (np. podano 3 proc. zamiast rzeczywistych 25 proc.), czy informacji o szkodliwym wpływie ryby maślanej.

Zdarzało się także, że producenci przypisywali swoim produktom lecznicze właściwości (np. „miód lipowy wykazuje działanie wykrztuśne, napotne, przeciwgorączkowe (...); „owoce czereśni można stosować w stanach wyczerpania fizycznego i psychicznego").
Jakość

Pod względem jakości najgorzej wypadły wyroby garmażeryjne, jajka, produkty suszone, przetwory z mleka koziego i owczego. Nieprawidłowości polegały na: stosowaniu tańszych surowców (np. "pasztet z gęsi" składał się z wątroby wieprzowej, słoniny, głowizny, wątroby z gęsi i mięsa wieprzowego; przetwory z mleka koziego i owczego zawierały mleko krowie), obniżonej zawartości tłuszczu (np. "19 proc. bułgarski ser krowi" zawierał ok. 2 proc. tłuszczu). W przypadku produktów z deklaracją "bez konserwantów" stwierdzano obecności naturalnie występujących w owocach konserwantów (np. w marmoladach i konfiturach z wyższej półki stwierdzono obecność kwasu sorbowego i jego soli: E200-E203, działa grzybobójczo).

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

WYBRANE DLA CIEBIE



BĄDŹ NA BIEŻĄCO

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 11189

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 662

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane