REKLAMA
REKLAMA

Kryzys dotarł do handlu - oszczędzamy na podstawowych produktach

Autor: Rzeczpospolita 21 kwietnia 2009 09:12

Polacy chwycili się za portfele i oszczędzają na podstawowych produktach. Spadają obroty sieci handlowych. Niższe wydatki obywateli to zła informacja dla gospodarki - podaje Rzeczpospolita.

REKLAMA

Kryzys zawitał do świadomości Polaków, którzy zaczęli ciąć domowe budżety. Jeszcze rok temu wartość wydatków na żywność, napoje czy artykuły chemiczne rosła o 16,5 proc. Ten rok zapowiada się na tym tle tragicznie.
Jak podaje Rzeczpospolita, z badań firmy Mediacom wynika, że prawie połowa konsumentów deklaruje ograniczenie wydatków na codzienne zakupy. Młodsi oszczędzają na środkach czystości i żywności, a starsi na używkach oraz ubraniach - wynika z badania.

- Na początku roku sytuacja wyglądała lepiej, ale już w marcu widać było osłabienie wzrostu sprzedaży, a w niektórych segmentach nawet niewielkie spadki. Nie jestem przekonany, czy w tym roku realny jest wzrost rynku choćby tylko o 2 proc. - mówi "Rz" Artur Kawa, prezes Emperia Holding, która prowadzi m.in. sieć Stokrotka i Groszek.

Według Rzeczpospolitej jego obawy widać po wynikach firm. Kolejny kwartał z rzędu niższe przychody miała trzecia sieć detaliczna w Polsce - Carrefour. Po 2,3-proc. spadku obrotów w ostatnim kwartale 2008 r. w pierwszych miesiącach 2009 r. zanotował ich spadek o 1,6 proc.

Nic dziwnego, że analitycy z miesiąca na miesiąc korygują swoje prognozy. Firma PMR obniżyła już szacunki dotyczące sprzedaży żywności w Polsce. Zamiast 5,8 proc. wydatki Polaków na ten cel mają wzrosnąć zaledwie o 3,3 proc., sięgając 224,7 mld zł.

- Detal odczuwa mocne spowolnienie - mówi Krzysztof Pietkun, wiceprzewodniczący rady nadzorczej Bomi.

Gdy co dziesiąty Polak (badanie firmy 4P Research Mix) przyznaje, że będzie ograniczać wydatki na żywność, musi się to odbić na gospodarce. Ekonomiści są niestety zgodni, że sukcesem będzie jakikolwiek wzrost sprzedaży detalicznej w marcu, licząc rok do roku, choć większość spodziewa się spadków, sięgających nawet ponad 4 proc. - Spodziewam się, że sprzedaż nie wzrośnie w ogóle, spadki też są jednak możliwe. Ma to także związek ze świętami, które w tym roku przypadły na kwiecień - mówi prof. Witold Orłowski, ekonomista z PricewaterhouseCoopers. Rośnie także bezrobocie i choć Polacy oceniają perspektywy swoich gospodarstw domowych lepiej niż całej gospodarki, to nastroje nie sprzyjają zakupom - czytamy w Rzeczpospolitej.

 


WYBRANE DLA CIEBIE


REKLAMA
REKLAMA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

REKLAMA

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 4835

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 663

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane
REKLAMA