Prezes Gourmet Foods: Polacy zostali na siłę przekonani, że powinni kupować w dyskontach

www.portalspozywczy.pl 26 lutego 2013 14:02

- Polacy, którzy są w trudniejszej sytuacji materialnej i decydują się na kupowanie w "tanich" sklepach, w rzeczywistości skazują się na kupowanie towarów niższej jakości za relatywnie zawyżoną cenę - mówi serwisowi portalspozywczy.pl, Tomasz Witomski, prezes firmy Gourmet Foods, która dystrybuuje herbatę Dilmah.

Jakie zjawiska na rynku handlowym i spożywczym mają obecnie największy wpływ i na kategorię herbaty?

Nastąpił bardzo duży spadek optymizmu konsumentów, który zostali - wręcz na siłę - przekonani, że powinni oszczędzać i kierować swoje kroki do sklepów z teoretycznie tanimi produktami.

Ukierunkowanie psychiki społeczeństwa w stronę spowolnienia gospodarczego jest samospełniającym proroctwem, ale też na przykład sprzyja rozwojowi handlu dyskontowego. Efektem jest spirala ciągnąca konsumpcję wewnętrzną - jeden z istotnych czynników wzrostu gospodarczego Polski - w dół. Kiedy kieruje się ludzi do tanich sklepów i zachęca do kupowania tanich produktów, bo ma im zagrażać bieda, rezultatem są między innymi mniejsze wpływy z podatku VAT dla budżetu Państwa, a to prowadzi do ograniczania inwestycji i w efekcie - zmniejszania zatrudnienia.

A zarabiają na tym na przykład sklepy dyskontowe, które pomimo deklaracji, iż oferują nadzwyczaj niskie ceny, osiągają na tyle wysokie marże, że są dziś liderami w wydatkach na reklamę! Zarabiają też ci producenci, którzy gotowi są obniżać jakość swych wyrobów, by sprostać oczekiwaniom cenowym handlu masowego, w tym dyskontowego i jeszcze na tym zarabiać. Tracimy na tym, moim zdaniem, my - kupujący towary w sklepach, bowiem musimy płacić relatywnie dużo za coraz gorszej jakości towary.

Czy dyskonty psują rynek herbaty?

Obserwując półki w sklepach dyskontowych uważam, że niektóre dyskonty mogą zepsuć rynek każdej kategorii produktów. Warto uświadomić sobie, jak wielkie są ich wydatki na reklamę, która ma przyciągnąć do nich kupujących i przekonać, że oferują najniższe ceny. Skoro tyle wydają, to wypracowują bardzo wysokie marże, a to prowadzi do wniosku, że te "tańsze od najtańszych" towary są w rzeczywistości znacznie mniej warte niż to określają ceny na półkach. A zatem kupując towary po niskich - według deklaracji - cenach, w rzeczywistości za nie przepłacamy.

Ta sytuacja moim zdaniem może oznaczać, że ci z nas, którzy są w trudniejszej sytuacji materialnej i decydują się na kupowanie w "tanich" sklepach, w rzeczywistości skazują się na kupowanie towarów niższej jakości za relatywnie zawyżoną cenę.

Jest to oczywiście pewne uproszczenie, nie można bowiem zapominać, że sklepy dyskontowe, to często doskonali operatorzy, potrafiący dobrze wykorzystać sytuację rynkową i nastroje kupujących. Mam tylko wątpliwości, w jakim stopniu korzystają na tym również kupujący.

Czy można w ogóle wyprodukować herbatę, która kosztuje 2-3 zł za 50 torebek?

Oczywiście, że można. Nie wszędzie, ale są na świecie takie miejsca, gdzie niskiej jakości herbata jest produkowana. Z pewnością Sri Lanka, dawny Cejlon, ojczyzna marki Dilmah, takim miejscem nie jest.

Podobał się artykuł? Podziel się!

WYBRANE DLA CIEBIE



BĄDŹ NA BIEŻĄCO

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 10873

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 662

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane