PARTNER PORTALU
  • Partner portalu: EY
  • Partner portalu

Tesco exit: Auchan i Carrefour muszą przemyśleć swoje strategie

Autor: dlahandlu.pl,PB 4 grudnia 2019 19:46

Tesco exit: Auchan i Carrefour muszą przemyśleć swoje strategie Fot. Shutterstock

Wiele wskazuje na to, ze epopeja pt. Tesco zmierza ku końcowi. Po kilku latach zmagań z polskim rynkiem brytyjski detalista odpuszcza i powoli ustępuje pola swoim konkurentom. Jaki będzie rynek „po Tesco” i czego inni gracze mogą nauczyć się na jego przykładzie?

Przypomnijmy, w drugiej połowie listopada rynek obiegła wiadomość, iż w reprezentującym brytyjskie Tesco banku inwestycyjnym Barclays złożone zostały oferty na zakup spółki Tesco Polska. Za jednego z głównych pretendentów do przejęcia Tesco uważana jest sieć Aldi.

Koniec sielanki

Ta wiadomość nikogo nie zaskoczyła. - To nie jest żadna niespodzianka. Drastyczne obniżenie wyników i sprzedaży na naszym rynku trwa już od lat – mówił wówczas serwisowi dlahandlu.pl Maria Andrzej Faliński, prezes Stowarzyszenia Forum Dialogu Gospodarczego.

Agnieszka Górnicka, prezes Inquiry Market Research uważa, że wycofanie się Tesco z Polski to już prawdopodobnie tylko kwestia czasu. - Zamykane sklepy, ograniczona powierzchnia sprzedaży, zwolnienia pracowników i braki na półkach świadczą o narastających problemach. Nic dziwnego, że sieć traci klientów szybkim tempie. Jeszcze w kwietniu zakupy w tej sieci deklarowało 40 proc. Polaków, teraz jest to już tylko 25 proc. (dane YouGov Inquiry BrandIndex, 2019). Ogólnie Tesco nie ma dobrej prasy, a konsumenci reagują m. in. na komunikaty o zwolnieniach pracowników - mówi ekspertka w rozmowie z dlahandlu.pl.

Jeszcze do 2017 roku sieć radziła sobie w naszym kraju dość dobrze. W 2014 roku przychody sieci Tesco w Polsce wyniosły 12,5 mld zł. Rok później przychody nieznacznie się zmniejszyły, do 12,3 mld zł, natomiast rok 2016 przyniósł wzrost przychodów do 13,1 mld zł. Kłopoty zaczęły się w 2017 r. Przy przychodach na poziomie niemal 12 mld zł spółka po raz pierwszy wykazała stratę, wynoszącą 343,3 mln zł. Rok później strata tylko się pogłębiła - przy przychodach na poziomie 11,7 mld zł sięgnęła 445,4 mln zł.

Wtedy jeszcze wizja opuszczenia polskiego rynku wydawała się dość odległa, a firma podejmowała próby poprawy wyników. Według IGD Retail Analysis, w ciągu ostatnich trzech lat Tesco Polska podjęło wiele działań, które przyniosły poprawę rentowności i obniżkę kosztów. Jednak, aby powstrzymać spadki sprzedaży w Polsce, sieć Tesco powinna podjąć próbę odzyskania przychodów utraconych w wyniku niehandlowych niedziel, a takich inicjatyw nie było.

Wydaje się też, że spółka przespała moment, w którym konkurenci wchodzili w nowe kanały sprzedaży (omnichannel i multichannel) oraz mniejsze formaty – convenience i supermarkety. Może Tesco uśpił sukces dotychczasowej strategii, a może po prostu spółka postanowiła skupić się na rodzimym rynku brytyjskim, gdzie musi walczyć o utrzymanie dominującej pozycji i naprawę wizerunku po aferze księgowej?

Po serii informacji o zamykaniu sklepów i grupowych zwolnieniach, stało się jasne, że Tesco w Polsce ma kłopoty. Tesco zareagowało z opóźnieniem – dopiero w październiku tego roku sieć przedstawiła strategię dla Polski. Spółka poinformowała, że chce w Polsce skupić się na mniejszych sklepach, co oznaczało przebudowę największych hipermarketów do formatu tzw. hipermarketów kompaktowych. Na koniec sierpnia br. Tesco miało w Polsce 345 sklepów. W prezentacji po wynikach za pierwsze półrocze 2019/20 Tesco podało, że chce mieć docelowo w Polsce 97 kompaktowych hipermarketów oraz 216 supermarketów, czyli łącznie 313 sklepów. Grupa informowała także, że zamierza w Polsce zmniejszyć liczbę pozycji asortymentowych z 41 000 SKU do około 11 000 - 13 000 SKU.

Jednak, zdaniem niektórych ekspertów, strategia ta nie miała dużych szans powodzenia. - To, co zaproponowało Tesco: pozostawienie na rynku około 300 sklepów i przebranżowienie, to dla wszystkich dobrze znających rynek handlu w Polsce było swego rodzaju „korporacyjną legendą”. Nawet jeśli pozostawiliby u nas te mniejsze formaty, w segmencie między Dino a supermarketami i dyskontami, to przy braku franczyzy i niewielkiej porównawczo skali, te 300 sklepów nie miałoby szans – oceniał dla nas niedawno Maria Andrzej Faliński.

Wojciech Chromik, menedżer, Grant Thornton ocenia, że przedstawicie strategii przez Tesco było swego rodzajem „graniem na czas”. - Większość obserwatorów rynku zgodna jest co do tego, że sieć licząca 300 placówek bez jasnego określenia na nowo swojego miejsca na rynku (na razie Tesco pozycjonuje się gdzieś pomiędzy supermarketem a dyskontem), a przede wszystkim bez koncepcji dalszego rozwoju rozgrywa wariant na przeczekanie i poszukiwanie nabywców posiadanych aktywów – mówi Wojciech Chromik w rozmowie z dlahandlu.pl.

Spóźnione decyzje

Jak zwykle w takich sytuacjach, eksperci zastanawiają się, jaka mogła być przyczyna kłopotów tak dużego gracza. Wśród nich są z jednej strony trudne otoczenie rynkowe i zmiany zachowań konsumentów, a z drugiej strony nieprzemyślana strategia i brak wyraźnych działań.

- Mocno ekspansywna działalność sieci dyskontowych wpłynęła znacząco na zmianę zachowań zakupowych Polaków. Dyskont nie oznacza już niskiej jakości. Atutem często jest lokalizacja - znacznie bliżej konsumenta. Nie musi on zatem wyjeżdżać na duże zakupy do wielkiego hipermarketu i tracić czasu na błądzenie wśród alejek zakupowych. Może kupować mniej, robić to częściej i na dodatek bliżej domu. Dla całkiem leniwych i tych, którzy przedkładają spędzanie swojego wolnego czasu na innych niż zakupy aktywnościach – pojawiły się zakupy przez Internet – tłumaczy Wojciech Chromik.

- To, co przez długi czas było przewagą formatu hipermarketowego – szeroka półka, wielość asortymentu  od spożywczych do przemysłowych, przestało być przewagą a zaczęło być obciążeniem, generującym koszty. Rotowanie asortymentem przemysłowym i odzieżowym w zestawieniu z promocjami, co z powodzeniem uprawiają dyskonty, wydaje się marketingowym strzałem w dziesiątkę, bo to właśnie polubili nasi rodacy. Te sieci, które nie wyczuły w porę trendu muszą wykonać bardzo dużą pracę, by gonić liderów - dodaje.

Zdaniem Roberta Krzaka, eksperta EY, Tesco popełniło błąd, próbując w Polsce wdrożyć koncept Tesco Extra, „zaimportowany” z Wielkiej Brytanii. Kolejnym błędem była próba budowania wyimaginowanego „euroshoppera” w Czechach, Słowacji, na Węgrzech i w Polsce, jako klienta o tożsamych potrzebach niezależnie od kontekstu kulturowego.

- Wprowadzenie na modłę angielską dużej ilości SKU’s marki własnej jako tzw. store brand tożsamego z nazwą sklepu i segmentowanie jej cenowo-jakościowo nie odpowiadało oczekiwaniom polskiego klienta, zdecydowanie innego od klienta angielskiego – tłumaczył niedawno Robert Krzak w rozmowie z dlahandlu.pl.

To nie koniec listy błędów Tesco w naszym kraju. Do kolejnych należą: likwidacja centrali w Polsce i skoncentrowanie funkcji zarządczych w Czechach, brak remodellingu i brak wyrazistej strategii rynkowej. Z kolei e-commerce nie spełniło pokładanych w nim nadziei. W efekcie, Tesco stało się siecią sklepów bez wyrazu.

Kawałek po kawałku

Wychodzenie Tesco z Polski już się zaczęło – sieć powoli odsprzedaje swoje sklepy. Sześć z nich chce przejąć Kaufland (Warszawa ul. gen. Augusta Emila Fieldorfa „Nila” 41, Gdańsk ul. Cienista, Warszawa ul. Stalowa, Kraków ul. Wielicka, Wrocław ul. Długa oraz Lublin ul. Orkana). UOKiK wydał już zgodę na trzy lokalizacje: Gdańsk ul. Cienista; Warszawa ul. Stalowa i Kraków ul. Wielicka. W tym tygodniu pojawiła się informacja, iż sieć Kaufland zgłosiła kolejny wniosek do UOKiKu. Firma chce nabyć części mienia spółki BTN z siedzibą w Ostrołęce. Prawdopodobnie chodzi o kolejny sklep Tesco.

Leroy Merlin Polska chce kupić sklepy zlokalizowane w Gorzowie Wielkopolskim, Gdyni i Bydgoszczy. Firma czeka na zgodę UOKiK. Lokalne media spekulowały również, kto zastąpi Tesco w Olsztynie, przy ul. Pstrowskiego. Podobno obiekt został już zarezerwowany przez Castoramę.

Zdaniem Wojciecha Chromika, wyjście Tesco z Polski będzie odbywać się nadal w podobny sposób. - Najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jest wyprzedaż po kawałku, po uprzednim rozczłonkowaniu aktywów, co już poniekąd ma miejsce – mówi manager Grand Thornton. - Na początek idą najbardziej łakome kawałki: 3 lokalizacje dla Kauflandu (Gdańsk, Warszawa, Kraków), 3 lokalizacje dla Leroy Merlin (Gorzów Wielkopolski, Gdynia, Bydgoszcz). Na kilka lokalizacji chętny jest inny gracz na rynku DIY – Castorama. Czasem, jak np. w Wodzisławiu Śląskim, halę przejmują lokalni inwestorzy i adaptują wg. własnych potrzeb – dodaje.

Jego zdaniem, na początek idą nieruchomości w bardzo dobrych lokalizacjach, które mogą poszczycić się dużą liczbą odwiedzających mocnym obszarem oddziaływania.

Lekcja dla Carrefoura i Auchan

Po ewentualnym wyjściu Tesco z Polski na naszym rynku pozostanie jeszcze kilka sieci hipermarketów: Auchan, Carrefour, E.Leclerc, Kaufland i bi1. Marki te muszą na nowo przemyśleć swoja strategie dla segmentu hipermarketowego.

- Kłopoty gracza globalnego z pewnością stanowią przestrogę dla tych sieci, które w swoich aktywach posiadają hipermarkety a także przede wszystkim tych, które mają własne centra handlowe wokół swoich sklepów – mówi Wojciech Chromik.

Jego zdaniem, hipermarkety nadal będą w odwrocie, a rozwijać się będą formaty średnich supermarketów, dyskontów oraz sklepów typu convinience. - Spodziewam się dalszej ekspansji Biedronki, Lidla, Netto, czy Aldiego. W tej grupie cieszy dynamiczny rozwój rodzimego gracza – sieci Dino. Na pewno mocno będzie chciała zaznaczyć swoją obecność sieć Eurospar w nowej odsłonie po przejęciu sklepów po Piotrze i Pawle i zakończeniu sporów sądowych z Bać-Polem – mówi manager Grand Thornton.

Jego zdaniem, wyjście jednej sieci automatycznie zwalnia miejsce dla pozostałych. - Klienci pójdą po zakupy tam gdzie znajdą lepszą dla siebie ofertę - podsumowuje.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

  • szarak 2019-12-10 23:22:31

    a mnie zraziła ukrainska załoga która nie panimauj ...

    teraz ta załoga siedzi w biedrze i też nie ponimaju ...

  • macron 2019-12-09 10:58:59

    pa Tesco moze ukraina.....idioci

  • Gdańszczanin 2019-12-09 09:20:21

    Tesco Gdańsk Chełm.

    Od samego początku istnienia sklepu miałem dość daleko. Czasem jeździłem. Zawsze, a szczególnie od 2 - 3 lat zniechęcały mnie długie kolejki przy kasach. To przeważyło - przestałem jeździć. Ceny też stosunkowo wysokie - wyższe niż w Auchan, do którego miałem jeszcze dalej. No i Biedra i Lidl - bardzo blisko domu - przejęły potrzeby zakupowe

ZOBACZ WSZYSTKIE (10)

WYBRANE DLA CIEBIE




BĄDŹ NA BIEŻĄCO


OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 7727
Ilość aktualnych ofert: 496784

POLECANE OFERTY

Ilość aktualnych ofert: 397 692

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.