Analityk: Obligacje coraz częściej są źródłem finansowania dla handlu i dystrybucji

Autor: dlahandlu.pl 15 lutego 2017 13:12

Obligacje korporacyjne zdobywają coraz większą popularność wśród polskich firm, poszukujących źródeł finansowania nie tylko w bankach i na giełdzie. Do tej pory reprezentacja przedsiębiorstw zajmujących się handlem i dystrybucją była dość skromna. Ostatnio zaczyna się to zmieniać - uważa Roman Przasnyski, główny analityk Gerda Broker.

- Po kapitał z emisji obligacji spółki z szeroko rozumianego sektora handlu i dystrybucji, ruszyły dość późno, w porównaniu do znacznie wcześniej obecnych na tym rynku deweloperów, firm budowlanych i firm windykacyjnych. Jako pierwsze na giełdowym rynku Catalyst, pojawiły się w 2013 r. obligacje Eurocash. Ten hurtowy i detaliczny potentat pozyskał od inwestorów 140 mln zł na pięć lat, płacąc odsetki w wysokości 1,45 proc. plus sześciomiesięczna stawka WIBOR. Rok później 210 mln zł z emisji papierów zebrał producent i dystrybutor obuwia CCC, oferując 1,47 proc. plus WIBOR6M. Z uwagi na wielkość i renomę obu tych firm, a przede wszystkim wysoką wiarygodność finansową, uzyskały one bardzo atrakcyjne warunki finansowania. Zaakceptowane przez inwestorów marże należą do najniższych na rynku, są nawet niższe, niż płacone przez niektóre banki, które także zdecydowały się na emisję obligacji. W obu przypadkach emitenci nie określili konkretnego celu, na jaki przeznaczą pozyskane środki. CCC rozważa obecnie kolejną emisję obligacji, prawdopodobnie także na rynkach zagranicznych. Część emisji będzie więc przeprowadzona w euro. Prawdopodobnie będą to obligacje zamienne na akcje spółki, a pozyskane z emisji środki spółka chce przeznaczyć na ekspansję za granicą - wyjaśnia Roman Przasnyski.

W 2014 r. obligacje wyemitowały AB i Action, firmy zajmujące się dystrybucją sprzętu elektronicznego i AGD. - Także w ich przypadku były to emisje o dużej wartości, odpowiednio 170 mln zł w dwóch emisjach oraz 100 mln zł. Również w ich przypadku marże sięgały jedynie 1,4-1,5 proc.
W ślad za tymi dużymi podmiotami, z możliwości jakie daje rynek obligacji, postanowiły skorzystać mniejsze firmy. W 2014 r. 5 mln zł pozyskała z niego spółka Dayli, prowadząca sieć drogerii. Musiała ona jednak zapłacić inwestorom 8,5 proc. odsetek rocznie. W odróżnieniu od papierów poprzednich emitentów, charakteryzujących się zmiennym oprocentowaniem, uzależnionym od stawek rynku międzybankowego, obligacje Dayli miały stałą w całym okresie pożyczki stopę oprocentowania. Niestety, drogeryjny biznes zakończył się niepowodzeniem i spółka znajduje się w trakcie postępowania sanacyjnego - tłumaczy analityk.


WYBRANE DLA CIEBIE


BĄDŹ NA BIEŻĄCO

  • Max

    9,40

  • Śr

    4,87

  • Min

    0,00

ProduktySklepyRegiony

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 9685

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 772811

POLECANE OFERTY

Ilość aktualnych ofert: 397 662

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane