Andrzej Faliński: Nie ma dyskusji o handlu bez POHiD-u

www.portalspozywczy.pl 31 stycznia 2017 14:06

O pracy w Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji, o sklepach wielkoformatowych i polskich placówkach, o przyszłości formatów sklepowych, o zagrożeniach i szansach handlu detalicznego oraz o dalszych planach zawodowych z Marią Andrzejem Falińskim, który od lutego 2017 roku odchodzi z POHiD-u, rozmawia Olimpia Wolf.

Z dniem 1 lutego 2017 roku przestaje Pan – po niemal siedemnastu latach – pracować w POHiD. Jakie są przyczyny Pana decyzji? 

POHiD doszedł do momentu poszukiwania innej formuły działania, w tym formuły personalnej i organizacyjnej. Zmieniły się też warunki funkcjonowania moich „chlebodawców”, czyli firm handlowych kapitału zagranicznego i ich „pohidowych” delegatów – moich spersonalizowanych przełożonych. Ja sam też z dziarskiego 50-latka zmieniłem się w trakcie owych 17 lat w nieco mniej dziarskiego 65-latka. Dlatego też obustronnie doszliśmy do wniosku, że będzie lepiej ułożyć sobie końcówkę życia zawodowego inaczej niż na „pierwszej” linii frontu, dotychczasowemu prezesowi powierzając nie tylko strategię organizacji, ale i taktykę codziennego dyrektorowania. To ambitne wyzwanie – przyznaję. Zatem rozstaję się z POHiD z powodów – rzekłbym – naturalnych, na racjonalnych i przyjaznych warunkach. 

Co było Pana największym sukcesem przez te 17 lat? 

To był dla mnie trudny, ale owocny zawodowo czas – wychodząc z uczelni, przeszedłszy przez administrację sektora obronnego, znalazłem siebie w handlu i dla handlu. Chyba takim strategicznym sukcesem jest fakt, że nie ma dziś możliwości mówienia o handlu, czy to w sensie czysto ekonomicznym, czy legislacyjnym, czy wreszcie społeczno-etycznym bez uwzględnienia faktu istnienia i merytorycznego wkładu w debaty powstającego w POHiD. POHiD jest ważny, choć nie przez wszystkich lubiany – to fakty równoważne, z naciskiem na „…ważne”. I mam tu – nieskromnie powiem – swój znaczący udział, z czego jestem dumny. 

Przeczytaj także:

Z drugiej strony jest dla mnie raczej negatywną okolicznością, że pomimo ważnych strumieni informacji, interpretacji, uzasadnionych odniesień do różnego rodzaju polityk i interesów, w tym do interesu narodowego, nie udało się wyeliminować stereotypowego ujmowania rzeczy ważnych.  Z bezmyślnego często zapatrzenia w wąski interes grupowy lub wręcz firmowy, uruchamiane są nadal postulaty polityczno-gospodarcze, mające za sobą nieskrywane intencje negatywnego potraktowania handlu wielkogabarytowego: konkurencyjnie się nie da, więc załatwmy go politycznie, wbrew interesowi ogólnemu. To jest zły aspekt reprezentacji interesów w Polsce, przykrywany deklaratywnymi patriotyzmami, swojskością, itp. Jakby „nieswojska” część rynku nie była podstawą transformacji rynkowej w Polsce i nie stymulowała powstania i rozwoju wielu dziedzin produkcji i konsumpcji, nie nauczyła Polaków funkcjonowania w warunkach dostępnej, bo taniej i dobrej konsumpcji. Na tyle dobrej, ze otwierającej drogę do najtrudniejszych rynków eksportowych w Europie Zachodniej.

Więcej na portalspozywczy.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!
  • b. uczestnik narad POHiD 2017-02-05 19:06:15

    Odchodzi i dobrze bo to był naturalny beton i lobbysta na usługach swych pracodawców co zresztą sam pokreślił. POHiD to stowarzyszenie zachodnich sieci chociaż ma w nazwie Polska Organizacja to nie skupia żadnej Polskiej sieci.

ZOBACZ WSZYSTKIE (1)

WYBRANE DLA CIEBIE


BĄDŹ NA BIEŻĄCO

  • Max

    6,99

  • Śr

    6,32

  • Min

    5,48

ProduktySklepyRegiony

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 10742

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 662

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane