Branża o nowym podatku: Sieci mogą chcieć zarobić na całej sytuacji

www.portalspozywczy.pl 17 listopada 2015 11:24

Planowany przez polityków PiS podatek od sieci może wpłynąć na położenie dostawców - alarmują przedstawiciele branży. Finalnie jego skutki mogą okazać się dotkliwe także dla samych konsumentów. Ciągle nie wiadomo kiedy nowy podatek miałby zostać wprowadzony. Wiele jednak wskazuje, że mogłoby się to stać już na początku przyszłego roku.

Na konsekwencjami wprowadzenia podatku obrotowego od sieci handlowych dla branży spożywczej zastanawiali się uczestnicy VIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu podczas debaty Rynek wewnętrzny – główne obszary i potencjały wzrostu sektora FMCG. Inwestycje i finanse.

Wszyscy uczestnicy byli zgodni co do jednego – sieci handlowe będą musiały szukać sposobów, aby zrekompensować sobie poniesione straty.

- Podatek obrotowy to czysta strata. Wszyscy przedsiębiorcy chcą sobie taką stratę powetować – mówi Andrzej Gantner, dyrektor generalny Polskiej Federacji Producentów Żywności.

Dla sieci handlowych potencjalnym źródłem rekompensaty może być przełożenie nowych obciążeń na dostawców, a także na konsumentów. Co więcej sieci mogą chcieć zarobić na całej sytuacji. Finalnie nowe obciążenia mogą uderzyć bezpośrednio w konsumentów, a to z powodu wzrostu cen produktów na sklepowych półkach. To wszystko pomimo trwającej konkurencji rynkowej i wojny cenowej.

- Podniesienie 1-2 proc. cen żywności jest prawie niezauważalne dla konsumentów. Jeżeli wszyscy podniosą cenę, to nie ma tu mowy o konkurenci – zauważył Gantner.

Wbrew przekonaniu polityków nowy podatek wcale nie musi przyczynić się do poprawy sytuacji rynkowej mniejszych graczy. Jego wprowadzenie odbije się przede wszystkich na mniejszych firmach, które mają słabszą pozycję negocjacyjną w stosunku do dużych podmiotów.

- Finalnie najwięcej zapłacą te podmioty, które są najmniejsze. Zapłacą również sami konsumenci. Może się okazać, że 2 proc. podatek faktycznie zostanie odprowadzony, ale w żaden sposób nie ułatwi nic małym firmom. Dodatkowo dostawcy, którzy już działają na niskich marżach, mogą nie dać rady – przekonywał Andrzej Gantner, dyrektor generalny Polskiej Federacji Producentów Żywności.

W negatywny sposób propozycje dotyczące opodatkowania sieci ocenił także Robert Jankowski, prezes Pamapolu. Zgodził się, że nowy podatek wpłynie na położenie dostawców, którzy będą musieli ograniczać wydatki finansowe. Dyskutowany obecnie 2 proc. podatek może oznaczać nawet 6 proc. żądanie obniżki cen na dostawcach.

- To katastrofa. Przy rentowności, którą mamy w poszczególnych produktach i kategoriach jest to po prostu niemożliwe. To oznacza, że w przedsiębiorstwie którym zarządzam będą musiał szukać kosztów pracowniczych, zwolnień lub optymalizacji zatrudnienia, jeżeli będę chciał by firma dalej funkcjonowała i się rozwijała – mówił prezes Pamapolu.

Daniel Prałat, dyrektor generalny Dyrekcji Handlowej Intermarche, zauważył, że w przypadku wprowadzenia nowego podatku obrotowego sieci handlowe będą zmuszone szukać oszczędności w dostawach.

- Podatek jest rzeczą bezsensowną. Jeżeli ktokolwiek jakoś lepiej na nim wyjdzie, to co najwyżej jedna lub dwie największe sieci handlowe – podkreślił Prałat.

Portalspozywczy.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!

WYBRANE DLA CIEBIE


BĄDŹ NA BIEŻĄCO

  • Max

    2,39

  • Śr

    1,66

  • Min

    1,09

ProduktySklepyRegiony

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 9920

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 662

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane