Czy Ferma Oldar fałszowała daty ważności jaj?

www.portalspozywczy.pl 23 czerwca 2017 13:17

Dziennikarze programu "Uwaga!" TVN podjęli incognito pracę w zakładzie produkcji jaj należącym do firmy Oldar ujawniając szereg nieprawidłowości. 22 czerwca Ferma Oldar opublikowała oświadczenie w tej sprawie.

Jak podali dziennikarze TVN w materiale pokazanym 21 czerwca, podczas pracy w zakładzie Oldaru pracownicy spółki sugerowali im możliwość zakupienia książeczki sanepidowskiej w internecie, aby "była jak najszybciej".

Ponadto, jednym z pierwszych zadań zleconych reporterom było sfałszowanie daty przydatności do spożycia partii jaj, których nie udało się sprzedać w terminie.

Pracownicy magazynu przez kilka godzin zmieniali etykiety na tysiącach jajek. Nielegalny zabieg przedłużał ich termin ważności o kolejne kilka tygodni. Ponadto, na hali pojawiła się prezes firmy, która w opinii reporterów, nie zareagowała w jakikolwiek sposób na trwający tam proceder.

W dalszej części materiału dziennikarze TVN opisali proceder handlu tzw. "czarnymi jajami", - olbrzymiej szarej strefie nielegalnych handlarzy, którzy poza nadzorem służb sanitarnych masowo skupują i wprowadzają na rynek jajka niezdatne do spożycia.

W opublikowanym 22 czerwca oświadczeniu prezes Oldaru, Aleksandra Dębska przeprasza kontrahentów spółki za zaistniałą sytuację.

- Wyrażamy ubolewanie, że w wyemitowanym programie podane zostały informacje, które poddają w wątpliwość procedury dotyczące bezpieczeństwa i jakości w naszej firmie - czytamy w piśmie.

Spółka informuje, że wdrożyła już działania naprawcze "zmierzające do wyjaśnienia przebiegu cytowanej w filmie rozmowy z pracownikiem odpowiedzialnym za rekrutację, która sugeruje jakoby Ferma Oldar akceptowała fałszowanie książeczek zdrowia pracowników". 

Prezes Oldaru zapewniła jednocześnie, że spółka nie daje przyzwolenia na tego typu praktyki.

- Każdy pracownik Fermy Oldar zobowiązany jest do przedstawienia ważnej książeczki sanepidowskiej. Mamy świadomość tego, że jest to kluczowy element wymagany w przypadku prowadzenia działalności związanej z produkcją żywności. Jesteśmy w stanie udokumentować ważność książeczek zdrowia wszystkich pracowników naszej firmy, u których wymagany jest ten dokument. Jednak zaniepokojeni wypowiedzią naszego pracownika postanowiliśmy dodatkowo zweryfikować ich ważność poprzez skontrolowanie ich prawdziwości w instytucjach, które je wydały - pisze w oświadczeniu prezes Dębska.

Portalspozywczy.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!
  • MNR 2017-07-26 13:53:17

    Rozumiem Dębską, bo nigdy wszystkich nie upilnujesz a dziennikarze maja swoje sposoby, zeby uslyszec to co chca uslyszec ;)))

ZOBACZ WSZYSTKIE (1)

WYBRANE DLA CIEBIE


BĄDŹ NA BIEŻĄCO

  • Max

    3,69

  • Śr

    2,89

  • Min

    2,14

ProduktySklepyRegiony

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 10487

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 748653

POLECANE OFERTY

Ilość aktualnych ofert: 397 662

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane