Dino - koncept, który obronił się przed atakiem dyskontów oraz convenience

www.portalspozywczy.pl 23 marca 2017 15:24

Rozwijająca się sieć Dino Polska generuje nowe wyzwania. Z mojej perspektywy chcąc wejść do pierwszej ligi, trzeba być przygotowanym na to, że pierwszoligowe powinny być też media, które wykorzystuje się w komunikowaniu marki - komentuje dla serwisu portalspozywczy.pl Radosław Kaczmarek, Strategy Consultant & Partner w agencji strategicznej Melting Pot.

– Wielkopolanin wchodzi na Giełdę Papierów Wartościowych – sieć Dino już niedługo pojawi się na warszawskim parkiecie. Wraz z debiutem giełdowym zmaterializowały się także plany zarządu dotyczące dalszej ekspansji sieci. Zapowiadana liczba 1200 sklepów do 2020 roku (nie wspominając już o 2700 sklepach, które pojawiły się jako plan na bliżej niedookreśloną przyszłość) robi wrażenie nie tylko na potencjalnych inwestorach, którzy widząc takie założenia z pewnością pokuszą się o akcje Dino S.A. – komentuje dla serwisu portalspozywczy.pl Radosław Kaczmarek, Strategy Consultant & Partner w agencji strategicznej Melting Pot.

Podkreśla, że do tej pory sieć Dino Polska rozwijała się w bardzo szybkim tempie. – A pieniądze z IPO mają ten rozwój jeszcze przyspieszyć i sfinansować. Dino to obecnie 628 sklepów, zlokalizowanych w kilku województwach na zachodzie oraz w centrum kraju. To też doskonały przykład na to, że na lokalnym rynku można stworzyć ciekawy koncept sklepu, który obroni się zarówno przez atakiem dyskontów oraz sieci convenience – mówi ekspert.

Jego zdaniem to też ilustracja tego, jak w Polsce zmienia się handel, jak powstają i rozwijają się różne formaty. – Dino działający w modelu proximity market (sklepy o powierzchni od 200 do 500 m2 z około 4000 do 8000 tysięcy produktów) to dobry egzemplarz do analizy: z jednej strony mniejsze zainteresowanie Polaków hipermarketami, z drugiej strony silne dyskonty i rosnący convenience. Pośrodku tego supermarkety i właśnie Dino. Ta różnorodność to nie tylko fantazja zarządzających sieciami, ale przede wszystkim poszukiwanie sposobu na to, jak najlepiej dostarczyć klientowi tego, czego potrzebuje, zwłaszcza, że misje zakupowe coraz bardziej się indywidualizują, dlatego trzeba umiejętnie na nie odpowiadać. Dyskonty starają się nam sugerować, że marki własne są tak samo dobre jak producenckie, i stawiają na promocję oraz sprzedaż tych pierwszych, z drugiej strony jest convenience z ograniczonym wyborem i rosnącą liczbą dań gotowych – tłumaczy Radosław Kaczmarek.

Całość na portalspozywczy.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!
  • Kino 2017-03-24 22:16:13

    Wszystko zgodnie ze sztuką - sprzedać marzenia

  • niezależny 2017-03-24 15:35:21

    dokładnie...................

  • Marcin 2017-03-23 16:04:51

    Wasza nachalna propaganda dt. sieci przed wejściem na giełdę staje się mocno męcząca.

ZOBACZ WSZYSTKIE (3)

WYBRANE DLA CIEBIE


BĄDŹ NA BIEŻĄCO

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 8963
Ilość aktualnych ofert: 397 662

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane