Dyrektor PwC: Plan rozwoju sieci Dino jest ambitny ale możliwy do zrealizowania

Autor: dlahandlu.pl 13 listopada 2017 10:29

Dyrektor PwC: Plan rozwoju sieci Dino jest ambitny ale możliwy do zrealizowania Maciej Kroenke, dyrektor w dziale doradztwa biznesowego w PwC

Dino rozwija się w mniejszych miejscowościach, gdzie nie ma konkurencji ze strony dużych graczy. Sieć zbudowała już skalę, która pozwala im na zrobienie kolejnego kroku - wejście do dużych miast – ocenia Maciej Kroenke, dyrektor w dziale doradztwa biznesowego w PwC.

Ostatnio bardzo intensywnie rośnie sieć Dino. Prognozy analityków mówią o wzroście przychodów o 25 proc. rocznie, przez kolejnych kilka lat. Co więcej, ta sieć otwiera obecnie najwięcej placówek.

W przypadku Dino pojawia się kilka pytań. Po pierwsze, z czego ma płynąć ten wzrost? Jeśli z powiększania liczby sklepów – to kolejne jest pytanie o źródło finansowania. Dino uzyskało kapitał z oferty publicznej i ma akcjonariuszy, którzy mogą go wspierać finansowo. Kluczem tutaj jest dostęp do finansowania, bo dynamiczne otwieranie sklepów wymaga dużych funduszy. Jeden nowy sklep kosztuje między 2 a 3 mln zł, więc otwarcie 100 sklepów – między 200 a 300 mln zł, to są poważne pieniądze.

Dino znalazło dla siebie wspaniałą niszę. Są to mniejsze miejscowości, zlokalizowane w zamożniejszej części kraju, a jednocześnie tam, gdzie nie ma konkurencji ze strony dużych graczy. W tych lokalizacjach Dino w mniejszym stopniu spotyka się z usieciowioną konkurencją.  I sam buduje rynek od podstaw, jest to budowa specyficznego formatu supermarketu, który jest też sklepem będącym blisko, łatwo dostępnym. Oni sami nazywają się formatem proximity.

Czy plany Dino mówiące o 1200 placówek do roku 2020 są realne?

To zależy od dostępu do finansowania. Jest to sieć, która ma pomysł na wzrost i posiada bank działek, na których może budować nowe sklepy. Jeżeli będzie wsparcie finansowe, taki wzrost, oparty też na własnej infrastrukturze logistycznej, może nastąpić.

Czy tak dynamiczne tempo rozwoju nie jest zbyt dużym ryzykiem na naszym konkurencyjnym rynku?

Ta kwestia sprowadza się do pytania o lokalizacje. Dino wybierało do tej pory mniej konkurencyjne lokalizacje, a przez to dla nich atrakcyjniejsze. Musimy mieć jednak świadomość, że liczba tzw. white spots na mapie będzie się z czasem zmniejszać i coraz trudniej będzie rosnąć. Z drugiej strony przenoszenie tego modelu, jaki wypracowało Dino, do większych miast może być wyzwaniem. Jest to format nastawiony na niewielkie miejscowości . W dużych aglomeracjach będzie trudniej i pod kątem czynszowym, i pod kątem gęstości konkurencji.

Mimo to uważam, że Dino już zbudowało skalę, która pozwala im taki krok zrobić. Jest jedną z niewielu sieci w Polsce, które nauczyły się realizować strategię bardzo szybkiego tempa otwierania sklepów. Tylko Biedronka oraz Rossmann posiadają jeszcze takie doświadczenie na naszym rynku.

Podobał się artykuł? Podziel się!

WYBRANE DLA CIEBIE


BĄDŹ NA BIEŻĄCO

  • Max

    5,99

  • Śr

    4,50

  • Min

    2,48

ProduktySklepyRegiony

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 10809

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 662

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane