Dyskonty walczą o pracowników, więc pensje rosną

Autor: Gazeta Wyborcza 20 stycznia 2017 09:04

Sieci handlowe szykują kolejne podwyżki dla pracowników, bo brakuje im ludzi do pracy. "Na kasie" można dostać od ręki 3 tys. zł brutto – o połowę więcej, niż wynosi pensja minimalna – informuje Gazeta Wyborcza.

Zarobki w dyskontach rosną od kilkunastu miesięcy. Lidl od 1 marca podnosi je średnio o 9 proc. Sieć deklaruje, że po podwyżkach pensja osoby rozpoczynającej pracę wyniesie od 2550 zł do 3,3 tys. zł brutto (w dużych miastach więcej), czyli będzie wyższa o 150-500 zł w porównaniu z zeszłym rokiem. Po dwóch latach zatrudnienia ma to być już 3-3,8 tys. zł brutto. Rozpoczynający pracę menedżer sklepu dostaje od 4,4 tys. zł do 5 tys. zł brutto.

Inny przykład - pracownicy Ikei zarabiają od stycznia minimum 20 zł brutto za godzinę (w ubiegłym roku było to 15 zł). Tym samym najniższe wynagrodzenie wynosi tam ok. 3,3 tys. zł brutto. Pensje od marca podniesie również Kaufland - będą się zaczynać od 2,6 tys. zł brutto.

Biedronka, największa sieć w kraju, dwukrotnie podnosiła w ubiegłym roku wynagrodzenia 55-tysięcznej załodze. Rozpoczynający pracę kasjer sprzedawca dostaje teraz 2,3 tys. zł brutto, a bardziej doświadczony pracownik o 300 zł więcej. Do tego dochodzą premie - do 350 zł brutto miesięcznie. Za chwilę Biedronka będzie jednak musiała zrobić kolejną podwyżkę, bo nie może oferować dużo mniej niż konkurencyjny Lidl.

Więcej w Gazecie Wyborczej.

Podobał się artykuł? Podziel się!

WYBRANE DLA CIEBIE


BĄDŹ NA BIEŻĄCO

  • Max

    6,99

  • Śr

    5,74

  • Min

    2,49

ProduktySklepyRegiony

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 11052

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 662

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane