EEC 2017: Sukcesja w branży spożywczej niejedno ma imię

www.portalspozywczy.pl 17 maja 2017 16:14

Wiele polskich spożywczych firm rodzinnych i menedżerskich stanęło lub wkrótce stanie przed dylematem co dalej z nią zrobić, w jaki sposób przeprowadzić sukcesję. Podczas EEC 2017 w Katowicach eksperci rozmawiali o różnych obliczach sukcesji.

Robert Kremser, dyrektor rozwoju biznesu w Bisnode Polska zwrócił uwagę, że sukcesja nie zawsze musi oznaczać pozostawienia firmy w rękach rodziny, która ją stworzyła. – Wiele polskich rodzinnych firm ma problem z tym, że mimo posiadanego wykształconego potomstwa, nie ma komu firmy przekazać. Kiedy nie ma komu oddać swojego rodzinnego imperium, to może duże zmartwienie dla danego przedsiębiorcy. Na szczęście są różne instrumenty, które pozwalają firmę dalej prowadzić, takimi instrumentami dysponują np. firmy doradcze i banki inwestycyjne – mówił podczas EEC 2017 Robert Kremser.

Zdaniem Dariusza Prończuka, partnera zarządzającego Enterprise Investors, na polskim podwórku firm rodzinnych nie jest tak źle jak się nam wydaje. - Jest grupa przedsiębiorców, która myśli o sukcesji dużo wcześniej. Wielu przedsiębiorców próbuje sobie odpowiedzieć na pytanie: kim ja jestem w tej mojej firmie i czy w ramach sukcesji można zrobić coś, by firma mogła nadal się rozwijać – dodał Dariusz Prończuk.

- Pogłoski o śmierci naszego pokolenia są grubo przesadzone – dodał żartobliwie Krzysztof Pawiński, prezes Grupy Maspex. I zapewnił, że aby zająć się aspektem przekazania firmy, wcześniej musi się dużo innych czynników zrealizować: firma musi powstać, przetrwać, przeskalować, potem przychodzi czas na zarządzenie tym, co stworzyliśmy – wyliczał podczas panelu prezes Maspeksu.

Krzysztof Pawiński zapewnił, że w swoim otoczeniu biznesowym obserwuje przykłady fantastycznego rozwoju firm i dojścia do przeskalowania, natomiast temat przekazania firmy następcom zaczyna być dużym problemem.

- My mamy to szczęście, że nigdy nie byliśmy firmą rodzinną, nikt z nas nie jest większościowym udziałowcem i wnosiło to od początku do DNA naszej firmy pewne cechy - że trzeba umieć się porozumiewać, ucierać większościową opozycję, nikt z nas nie ma przerośniętego ego, które przesłania wszystko poza własną osobą. Mamy za sobą ewidentnie powstanie, przetrwanie, sprocedurowanie, przejście na profesjonalny zarząd menedżerski i teraz stoimy przed wyzwaniem zarządzenia następstwem generacyjnym – dodał Krzysztof Pawiński.

Całość: portalspozywczy.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!

WYBRANE DLA CIEBIE


BĄDŹ NA BIEŻĄCO

  • Max

    19,20

  • Śr

    9,28

  • Min

    0,00

ProduktySklepyRegiony

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 9988

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 662

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane