Ekonomiści: Gorsze dane o sprzedaży detalicznej przez Święta Wielkanocne

Autor: PAP 21 maja 2015 13:06

Ekonomiści są zaskoczeni gorszymi od spodziewanych danymi GUS dotyczącymi produkcji przemysłowej i sprzedaży detalicznej. W obu tych kategoriach nastąpił widoczny spadek dynamiki. Eksperci tłumaczą gorsze wyniki m.in. układem dni roboczych i Świętami Wielkanocnymi.

Zdaniem ekonomistów z BZ WBK produkcja przemysłowa w kwietniu mocno rozczarowała spowalniając do 2,3 proc. rdr z 8,8 proc. rdr w marcu. Także sprzedaż detaliczna w cenach stałych była niższa od oczekiwań (spowolniła do 1,5 proc. rdr z 6,6 proc. rdr w marcu).

- Wygląda na to, że w obu przypadkach na wyniku zaważyła żywność, gdyż zarówno jej produkcja jak i sprzedaż zanurkowały po mocnym skoku w marcu. Prawdopodobnie był to efekt Wielkanocy, którego nie doszacowaliśmy w naszej prognozie. Uważamy zatem, że kwietniowe rozczarowanie to nie odwrócenie trendu a jedynie jednorazowe zaburzenie w danych. Wciąż wierzymy, że wzrost gospodarczy w Polsce będzie przyśpieszał w nadchodzących miesiącach w kierunku 4 proc. rdr w IV kw. 2015 r. - zastrzegli.

Ekonomistka z Raiffeisen Polbanku Marta Petka-Zagajewska uważa, że podane przez GUS dane pokazały, iż znacząco wyższe marcowe wyniki były jedynie skutkiem jednorazowych wydarzeń i efektów kalendarzowych - zakupów przedświątecznych, większej liczby dni roboczych oraz powrotu górnictwa do normalnej aktywności po zakończonych strajkach. - W kwietniu takich jednorazowych wspierających elementów zabrakło, co przyniosło znaczące wyhamowanie wzrostów obserwowanych miesiąc wcześniej - oceniła.

Dodała, że choć efekt przesunięć związanych z Wielkanocą najsilniejszy był w odniesieniu do wyników sprzedaży detalicznej, to swoje piętno odcisnął także na wynikach produkcji przemysłowej. Przykładem może być produkcja wyrobów spożywczych, która w marcu gwałtownie przyspieszyła do ponad 10 proc. rdr , a w kwietniu odnotowała ponad 7 proc. spadku.

Według Petki-Zagajewskiej, bazując na wskazaniach indeksów koniunktury oraz na równie dużym, ale pozytywnym zaskoczeniu odczytami marcowymi miesiąc wcześniej, kwietniowe dane należy traktować, jako swego rodzaju korektę. - Oczekujemy, że najbliższe wyniki za maj pokażą już ponownie co najmniej 5-proc. wzrost produkcji przemysłowej i powrót do wzrostów (w ujęciu nominalnym) po stronie sprzedaży detalicznej - zaznaczyła.

Także ekonomista z banku Pekao Piotr Piękoś zwrócił uwagę, że dane dotyczące produkcji były wyraźnie niższe od mediany prognoz analityków równej 5,5 proc. rdr. Według niego mniej korzystny układ dni roboczych w kwietniu wobec marca, nie wyjaśnia aż tak mocnej redukcji dynamiki produkcji. Jego zdaniem stanowi ona z pewnością negatywny sygnał w kontekście perspektyw ożywienia krajowej gospodarki. - Sądzimy jednak, że w kolejnych miesiącach powinniśmy powrócić do wyższych poziomów dynamiki produkcji polskiego przemysłu, wspieranego przez ożywienie w gospodarce eurolandu - uspokaja Piękoś.

  • analityk 2015-05-21 15:19:51

    Odczuwam bul jak czytam tych ex-pertów

ZOBACZ WSZYSTKIE (1)

WYBRANE DLA CIEBIE


BĄDŹ NA BIEŻĄCO

  • Max

    5,99

  • Śr

    3,85

  • Min

    0,00

ProduktySklepyRegiony

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 9685

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 772811

POLECANE OFERTY

Ilość aktualnych ofert: 397 662

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane