Ekonomiści: Pracodawcy mają coraz większe problemy ze znalezieniem odpowiednich pracowników

Autor: PAP 9 czerwca 2017 20:29

Pracodawcy mają coraz większe problemy ze znalezieniem odpowiednich pracowników, na koniec kwietnia na pracowników czekało prawie 120 tys. wakatów - komentują piątkowe dane Głównego Urzędu Statystycznego o popycie na pracę ekonomiści.

GUS poinformował w piątek, że na koniec I kwartału 2017 r. w firmach zatrudniających co najmniej jedną osobę było 119,5 tys. wolnych miejsc pracy, o 41,5 tys. (53,2 proc.) więcej niż na koniec poprzedniego kwartału. W porównaniu z pierwszym kwartałem roku poprzedniego liczba wolnych miejsc pracy wzrosła o 29,9 tys., tj. o 33,4 proc. Zgodnie z danymi GUS w końcu omawianego okresu nie obsadzonych było jeszcze 27,5 tys. nowo utworzonych miejsc pracy. Jednocześnie urząd podał, że I kw. 2017 roku utworzono o 88,9 proc. więcej nowych miejsc pracy w porównaniu z poprzednim kwartałem i o 17,7 proc. więcej niż w I kwartale roku poprzedniego, a zlikwidowano o 30 proc. więcej miejsc pracy niż w poprzednim kwartale.

Ekonomistka z PKO BP Marta Petka-Zagajewska powiedziała PAP, że dane pokazują obraz rynku pracy, o którym mówi się już od dłuższego czasu - ożywienie w popycie zewnętrznym i wewnętrznym wspierające gospodarkę z dwóch strumieni przekłada się na potrzeby firm dotyczące zwiększenia mocy produkcyjnych, a tym samym zwiększenia zatrudnienia.

"Otoczenie makroekonomiczne sprzyja utrzymywaniu wysokiego popytu na pracę. Z drugiej strony każdy kolejny miesiąc to nowe historyczne minima, jeśli chodzi o bezrobocie, co oznacza, że podaż pracy się kurczy. Zapełnienie każdego dodatkowego miejsca pracy jest trudniejsze, tym bardziej, że ci, którzy zostają bez pracy w coraz mniejszym stopniu mają kompetencje, które odpowiadają oczekiwaniom pracodawców" - wyjaśniła Petka-Zagajewska.

Wskazała, że z ankiet wynika, iż coraz częściej firmy mają problemy ze znalezieniem pracowników, ale jeszcze częściej wskazują na problem ze znalezieniem pracowników o właściwych kompetencjach.

"Dane GUS potwierdzają rosnące problemy pracodawców na rynku pracy. Mówi się o tym, że polski rynek pracy zasilają Ukraińcy, ale oni głównie uzupełniają miejsca, gdzie wymagania są relatywnie niskie. Pracownicy z Ukrainy nie stanowią odpowiedzi na bardziej wyrafinowane zapotrzebowanie. Dlatego Ukraińcy nie mogą być w całości traktowani, jako rozwiązanie problemu narastającej dysproporcji między tym, kto na rynku pracy jest poszukiwany, a kto jest dostępny" - powiedziała.

Jej zdaniem w takiej sytuacji należałoby się spodziewać rosnącej dynamiki wynagrodzeń, jednak znaczącego przyspieszenia jednak nie widać. "Na razie jest chyba za wcześnie, żeby mówić o tym, że sytuacja na rynku pracy przekłada się na dane o wynagrodzeniach. Możemy oczekiwać, że prędzej, czy później to jednak nastąpi" - dodała.


WYBRANE DLA CIEBIE


BĄDŹ NA BIEŻĄCO

  • Max

    3,98

  • Śr

    3,26

  • Min

    2,56

ProduktySklepyRegiony

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 10991

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 784717

POLECANE OFERTY

Ilość aktualnych ofert: 397 662

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane