Ekspert: Młode pokolenie jest mniej nastawione na kupowanie, a bardziej na doświadczanie

Autor: PAP 16 czerwca 2017 09:27

Między handlem tradycyjnym a internetowym trwa realna wojna. W Wielkiej Brytanii czy Chinach 30-40 proc. sprzedaży już odbywa się przez internet - powiedział w rozmowie z PAP dyrektor w zespole ds. transformacji cyfrowej w PwC Michał Kreczmar. Dodał, że również w Polsce ten rynek będzie rósł.

To nie oznacza, że sklepy stacjonarne znikną. "Nadal mamy potrzebę relacyjną - komunikacji z ludźmi, wspólnego spędzania czasu. Dlatego znaczna część dużych sklepów na świecie odchodzi od +czystej sprzedaży+ i zaczyna włączać do swych usług również te związane ze spędzaniem czasu - otwiera coraz więcej kin, restauracji, oferuje najróżniejsze usługi".

Jak podkreślił Kreczmar, sposobem na przyciągnięcie klientów "pokolenia cyfrowego do sklepów fizycznych" jest stosowanie najróżniejszych nowinek technologicznych, takich jak wirtualne przymierzalnie czy specjalne mechanizmy metkowe. "Wirtualne przymierzalnie w tradycyjnych sklepach popularne są np. w Wielkiej Brytanii czy Stanach Zjednoczonych. Polega to na tym, że można przymierzyć ubranie w witrynie sklepowej. Na zdjęcie mojej postaci nakładana jest np. koszula czy garnitur. Mogę w ten sposób bardzo szybko przymierzyć wiele strojów z wyświetlanej na szybie listy sklepu" - wyjaśnił.

W przypadku elektronicznych mechanizmów metkowych na metce umieszczany jest specjalny czujnik. "Dzięki niemu wiadomo, jaki produkt jest zdjęty z wieszaka i gdzie się w danym momencie znajduje. Gdy klientka wchodzi do przymierzalni z wybraną sukienką na ekranie pojawia się film, w którym modelka prezentuje tę właśnie sukienkę. Produkty w ruchu wyglądają inaczej niż na zdjęciu czy na wieszaku" - powiedział Kreczmar.

Według rozmówcy PAP, pewne kategorie produktów będziemy wkrótce kupować głównie przez internet. Chodzi nie tylko o towary z kategorii AGD czy RTV, ale też "produkty powtarzalne", szybko zbywalne. "Takie jak chemia gospodarcza, środki czystości. Wygodniej je kupować on-line niż chodzić po nie do sklepu. Produkty te relatywnie łatwo sprzedać i analizować dane o ich sprzedaży. Przewagą internetu jest w tym przypadku również możliwość szybkiego wyszukania, gdzie dany produkt jest dostępny i gdzie kosztuje najtaniej" - zauważył ekspert.

Jego zdaniem, jedynym problemem części producentów dóbr szybkozbywalnyh jest to, że dysponują ograniczoną gamą produktów. "Jak jestem marką X i mam w ofercie tylko pieluszki, baterie i 14 innych produktów trudno mi zrobić sklep z tymi towarami. Wtedy wprowadzam sprzedaż opartą o system subskrypcji na produkty. Nie myślę w kategoriach całego koszyka produktów - jak duże platformy sprzedażowe" - wyjaśnił. Dodał, że klient zapisuje się wówczas na określone towary, które są mu cyklicznie dostarczane do domu.


WYBRANE DLA CIEBIE


BĄDŹ NA BIEŻĄCO

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 8963
Ilość aktualnych ofert: 397 662

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane