Ekspert o sieciach spożywczych na giełdzie: Naturalna, ale niełatwa droga rozwoju

Autor: dlahandlu.pl 28 marca 2017 11:07

- Debiut na giełdzie co do zasady stanowi dobrą drogę rozwoju dla większości firm, które mają określoną strategię rozwoju i potrzeby inwestycyjne. Upublicznienie spółki z automatu sprawia, że taki podmiot staje się dużo bardziej transparentny, w szczególności dla kontrahentów i partnerów biznesowych. Ma w praktyce także łatwiejszy dostęp do potencjalnego finansowania rozwoju - mówi w rozmowie z dlahandlu.pl Piotr Cieślak, wiceprezes Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych.

- Każdą sieć detaliczną należy natomiast oceniać indywidualnie przez pryzmat modelu biznesu, strategii i potencjału rozwoju, oceny dotychczas realizowanych decyzji, oceny otoczenia rynkowego, w tym konkurencji i konsumentów, analizy struktury bilansu, czy też rentowności. Na rynku działa wiele sieci detalicznych, które choć z pozoru działają w tym samym segmencie rynku, to jednak nierzadko mają odmienny model biznesowy i inną koncepcję rozwoju - podkreśla Piotr Cieślak.

Jego zdaniem w przypadku jakiejkolwiek sieci detalicznej nie można arbitralnie wykluczyć scenariusza, który przytrafił się spółkom Bomi, czy też Alma. - Niemniej nie można jednocześnie postrzegać rynku przez pryzmat tych dwóch negatywnych przypadków. Obie firmy działały na szczególnie trudnym rynku, z założenia adresując ofertę do najzamożniejszych klientów. Na ich upadek wpływ miały m.in. błędne decyzje dotyczące lokalizacji, zbyt wysokie koszty działalności względem zakładanego potencjału sprzedażowego, niedocenienie konkurencji dyskontów, czy też sieci marketów, które przez swoją ofertę produktową postawiły na pozyskanie klienta z średniej, a nierzadko także z wyższej półki. Do tego wszystkiego doszły kwestie zadłużenia i finalnie oba projekty się nie powiodły - dodaje wiceprezes SII.

- Dino, które planuje debiut na giełdzie, czy też Mila, która sygnalizuje zainteresowanie tym kierunkiem, to z kolei podmioty działające w innym modelu biznesowym, stawiające na inny rodzaj klienta, działające w innych konceptach lokalizacyjnych. Trzeba mieć jednak na uwadze, że nasycenie rynku sieciami jest już dziś duże, a konkurencja cenowa sieci też jest dość agresywna. Zatem oceniając tego rodzaju firmy, obok parametrów finansowych, warto też dokładnie ocenić otoczenie rynkowe, strategie rozwoju tych firm, dokładnie ważąc wszelkie za i przeciw tego typu inwestycjom. Sieci natomiast rozwijając się, a jednocześnie chcąc minimalizować ryzyka, powinny szczególną uwagę przykładać kontrolingowi kosztów, odpowiedniemu doborowi lokalizacji, ale w szczególności powinny dokładnie analizować potrzeby konsumentów i poczynania konkurencji - uważa Piotr Cieślak.

Podobał się artykuł? Podziel się!

WYBRANE DLA CIEBIE


BĄDŹ NA BIEŻĄCO

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 8963
Ilość aktualnych ofert: 397 662

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane