PARTNER PORTALU
  • Partner portalu: Frigo Express

Ekspert: Rynek konsumencki z fazy "smart" przechodzi w fazę przyjemności

Autor: dlahandlu.pl 5 lutego 2018 09:42

Ekspert: Rynek konsumencki z fazy "smart" przechodzi w fazę przyjemności fot. Marek Zdziech, partner Oc&C Strategy Consultants

Zakończyła się faza, królującego od lat, trendu „value for money”, w której za każdą złotówkę musimy dostać towar odpowiadający jej pełnej wartości. Weszliśmy w fazę gdzie istotniejszy jest szeroki wybór oraz adekwatne produkty o coraz wyższej jakości - mówi Marek Zdziech, partner w OC&C Strategy Consultants.

Na jakim etapie rozwoju rynku jest polski handel detaliczny?
Można powiedzieć, że jest obecnie w niezwykle ciekawym miejscu, do którego doprowadziła go wypadkowa kilku czynników - wyjątkowo korzystna koniunktura gospodarcza, spadające bezrobocie, wzrost wynagrodzeń i zamożności społeczeństwa m.in. także dzięki programowi 500+. W efekcie Polacy mają więcej dochodu rozporządzalnego, którego tempo przyrostu jest bardzo szybkie, a to w konsekwencji wpłynęło na fundamentalną zmianę w podejściu do zakupów. Zakończyła się faza, królującego od lat, trendu „value for money”, w której za każdą złotówkę musimy dostać towar odpowiadający jej pełnej wartości. Weszliśmy w fazę gdzie istotniejszy jest szeroki wybór oraz adekwatne produkty o coraz wyższej jakości. Zakupy przestały być sytuacją wymagającą sprytnego podejścia i poczucia rozsądnie wydanych pieniędzy. Stają się natomiast przyjemnością, ponieważ stać nas na to, żeby wybierać nie tylko produkty, które stanowią najlepszą możliwą ofertę na rynku. Dla przykładu, zamiast kupować kawę za 40 zł za kg, można sobie pozwolić na zakup kawy w kapsułkach, która po przeliczeniu kosztuje pewnie ok. 100 zł za kg. Klient przestaje być na to jednak wrażliwy, gdyż jego priorytetem jest teraz chęć korzystania z szerokiego wyboru. Robienie zakupów to emanacja rosnącej zamożności Polaków i cieszenia się z możliwości korzystania z szerokiego wyboru. W tym właśnie należy upatrywać sukcesu galerii handlowych czy coraz bardziej pozytywnych ocen sieci handlowych. W tym kontekście ustawa o zakazie handlu w niedziele staje całkowicie w poprzek aktualnym potrzebom. Ograniczając o jeden dzień możliwość robienia zakupów, zabiera sposobność niegraniczonego dawania wyrazu rosnącej zamożności. Dlatego widzę na horyzoncie możliwe zderzenie między regulacjami, a zaspokojeniem potrzeb współczesnych konsumentów.
Kto korzysta na tej zmianie?
Głównie formaty, które dają maksymalnie duży wybór. Dlatego, jak wynika z naszych badań, w handlu spożywczym najlepszą percepcją wśród klientów cieszy się Lidl. Znacznie lepiej od konkurencji radzi sobie z wprowadzaniem nowości, prowadzeniem akcji typu in-out czy tygodni tematycznych i prezentuje różne kategorie w swojej ofercie. Dzięki temu dużo lepiej buduje poczucie możliwości dokonania wyboru niż np. konkurencyjna Biedronka.
Jednak to hipermarkety, a nie dyskonty mają najszerszy wybór, a są obecnie w odwrocie.
Siecią, która niesamowicie urosła na potrzebie szerokiego wyboru z różnych kategorii i segmentów cenowych oraz nowości na półkach jest Rossmann. To obecnie ikona dawania klientom maksymalnej możliwości wyboru w proponowanych kategoriach i lider wprowadzania nowości oraz czempion demokratyzacji luksusu. Pozwala on takim producentom jak Tołpa, Ziaja czy Bielenda na wprowadzanie tych samych nowych trendów i produktów, które mają w swojej ofercie największe luksusowe marki, ale oczywiście w przystępnych cenach.

Jeśli zaś chodzi o hipermarkety, a jeszcze bardziej supermarkety, to możliwe, że zakaz handlu w niedziele będzie miał paradoksalnie pozytywny wpływ na ten kanał. Bowiem Polska przez ostatnich 12 lat była rynkiem niskich cen i „value for money”. Przy tym króluje jednocześnie pełna dostępność zakupów - 24h/7 dni, co oznacza, że wszystko można kupić o każdej porze dnia i nocy przez cały rok. Taka sytuacja spowodowała dużą erozję okazji zakupowej, czyli kupowania na zapas, odwrotnie niż w wielu krajach europejskich, gdzie planowanie i kupowanie na tydzień lub dłużej jest bardzo popularne. W Polsce, ze względu na wspomnianą nieograniczoną czasowo dostępność taka konieczność zaniknęła, bo do sklepu można udać się w każdej chwili i dokupić to czego zabrakło lub się skończyło. To spowodowało, że statystyczny Polak robi zakupy na bieżąco w 7 sieciach sklepów i to kilkanaście razy w miesiącu. Taki trend był pożywką dla nowoczesnego kanału convenience, gdzie można wskoczyć po drobne zakupy w drodze z pracy, szkoły i w zasadzie w każdych innych okolicznościach. Wydaje mi się, że zakaz handlu może spowodować powrót planowania zakupów, a przez to także poprawę sytuacji hipermarketów. Ponieważ to one najlepiej realizują potrzebę misji zakupowej pt. „zakupy planowane”. Niedziele będą zamknięte, soboty zatłoczone, więc konieczne będzie zdecydowanie kiedy zrobimy zakupy na zapas. Dotychczas wydatek rzędu 250-300 zł na tygodniowe zakupy dla Polaka, zarabiającego 2 tys. zł netto był dużym obciążeniem psychicznym, nierzadko progiem bólu, a na pewno odczuwalnym uszczupleniem domowego budżetu. Mniej bolesne jest wydanie takiej samej kwoty, ale w ratach podzielonych na wydatki po 20 zł codziennie. Teraz ta sytuacja się zmienia, bo konsument ma więcej w kieszeni i kierują nim inne potrzeby. Przewiduję, że zakaz handlu może dać silny impuls do zmiany zachowań zakupowych, które będą wspierać większe formaty, również przez fakt, że od zawsze realizują one potrzebę szerokiego wyboru - dotychczas drugorzędną, a obecnie wchodzącą na pierwszy plan.


  • 10.

    JUBILEUSZOWA EDYCJA 14-16 maja 2018, Katowice • Spodek i MCK • Metropolia GZM

Pobierz aplikację EEC
WIĘCEJ

WYBRANE DLA CIEBIE


BĄDŹ NA BIEŻĄCO

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 8408

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 662

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane