Ekspert: Zakaz handlu w niedziele to nadregulacja. Będą potrzebne uściślenia

Autor: dlahandlu.pl 13 lutego 2018 12:06

Wprowadzenie zakazu handlu w niedziele może pociągnąć za sobą konsekwencje w wymiarze społeczno-ekonomicznym, które obecnie trudne są do dokładnego oszacowania. Zakaz z pewnością wpłynie na dotychczasowe przyzwyczajenia zakupowe klientów, możemy być świadkiem zwiększenia tzw. efektu odwróconego ROPO (research online purchase offline), kiedy to będziemy więcej oglądali w sklepach pokazowych, a więcej kupowali w sieci - mówi dr Mariusz Woźniakowski z Katedry Marketingu Wydziału Zarządzania Uniwersytetu Łódzkiego. Jego zdaniem, największe straty w powodu zakazu mogą ponieść placówki usługowe (np. kawiarnie, restauracje) zlokalizowane w centrach handlowych.

- Rzeczywistość gospodarcza sprawi, że efektem nadregulacji w odniesieniu do funkcjonowania handlu, będą liczne interpretacje i wykładnie prawa, co z kolei będzie prowadziło do tworzenia kolejnych regulacji uzupełniających te już obowiązujące – mówi Mariusz Woźniakowski.

Jego zdaniem, duże sieci handlowe nie powinny odczuć zmian w odniesieniu do obrotów, jakie generują obecnie, może się jednak zmienić ich struktura, tzn. większa część będzie generowana przez sklepy internetowe, szczególnie w branżach takich jak: odzież, elektronika, kosmetyki czy zabawki. W związku z tym te sieci, które nie prowadzą jeszcze handlu poprzez własne sklepy internetowe z pewnością będą musiały pokusić się o działania hybrydowe.

- Ponieważ zakaz handlu w niedziele nie obejmuje zakupów przez Internet, coraz więcej sieci przyznaje, iż rozważa możliwość przemianowania własnych salonów w dni wolne od handlu na tzw. showroomy. Zasada wydaje się prosta. Salon z ubraniami staje się jedynie miejscem ekspozycji towarów, które można oglądać, dotykać, przymierzać. Zakup dokonywany byłby przez dedykowaną aplikację na smartfonie, czy ekrany rozmieszczone w sklepie, zaś pracownicy nie trudniliby się handlem tylko byli „konsultantami – stylistami modowymi”. Podobne rozwiązania rozważane są przez niektóre sieci oferujące meble i inne artykuły wyposażenia wnętrz, gdzie de facto współczesne salony, za sprawą licznych aranżacji wnętrz już pełnią rolę showroomów. W ten sposób zyska na znaczeniu tzw. efekt odwróconego ROPO (research online purchase offline), kiedy to będziemy więcej oglądali w sklepach pokazowych, a więcej kupowali w sieci – przewiduje Mariusz Woźniakowski.

Sprawa nieco bardziej się komplikuje w przypadku branży spożywczej, ponieważ w tym przypadku Polacy są bardziej powściągliwi w odniesieniu do zakupów przez Internet. Klienci będą musieli nauczyć się kupować na zapas, natomiast żeby zniwelować jeden dzień w tygodniu bez handlu, sieci wydłużą maksymalnie godziny otwarcia placówek w piątki i soboty oraz wprowadzą zmiany zaczynające się tuż po północy w poniedziałki. Oczywiście rozpoczęcie pracy przez sklepy kilka minut po północy nie będzie jednoznaczne z otwarciem tych placówek, a raczej z czasem na zatowarowanie sklepu i wykonanie innych czynności, które przygotują sklep do otwarcia o zwyczajowej godzinie dla dni powszednich.



WYBRANE DLA CIEBIE


BĄDŹ NA BIEŻĄCO

  • Max

    7,70

  • Śr

    5,19

  • Min

    3,99

ProduktySklepyRegiony

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 8529

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 662

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane