Facebook zaprzecza podsłuchiwaniu użytkowników w celu dopasowywania reklam

Autor: PAP 30 października 2017 18:44

Facebook zaprzecza podsłuchiwaniu użytkowników za pomocą niejawnego wykorzystania mikrofonu w celu dopasowywania reklam. Serwis społecznościowy zajął w poniedziałek stanowisko w sprawie, która wynikła w związku z rozchodzącymi się w mediach podejrzeniami użytkowników.

Jak powiedział szef działu reklamy Facebooka Rob Goldman, ostateczna decyzja o wyjaśnieniu sprawy ze strony koncernu Marka Zuckerberga zapadła po tym, gdy problem pojawił się w dyskusji w popularnej audycji internetowej Reply All.

"Jestem odpowiedzialny za reklamy na Facebooku. Nie używamy i nigdy nie używaliśmy mikrofonów w urządzeniach użytkowników po to, by dopasowywać komunikaty dla wybranych grup docelowych" - napisał w serwisie Twitter. Chwilę później dodał, że jego wypowiedzi kwalifikują się również wobec innych sieci społecznościowych Facebooka - takich, jak na przykład Instagram.

Spekulacje, że Facebook w sekrecie szpieguje swoich użytkowników, by dostarczać im lepiej ukierunkowane reklamy, pojawiały się w sieci oraz mediach przez dłuższy czas. Po raz pierwszy zaistniały w internecie w 2014 roku, gdy Facebook udostępnił w swojej aplikacji mobilnej funkcjonalność "rozpoznaj muzykę", która na podstawie dźwięków z otoczenia umożliwiała użytkownikom "odgadnięcie" tytułu utworu muzycznego odtwarzanego w tle, podczas aktualizowania przez nich statusów w serwisie. Nieco ponad miesiąc po udostępnieniu funkcjonalności Facebook musiał odpierać oskarżenia, jakoby prowadził "stały nasłuch" otoczenia użytkowników.

Serwis społecznościowy Marka Zuckerberga musiał również stawić czoło zarzutom dotyczącym działania aplikacji w tle w momentach, w których nie powinna tego robić. W 2015 roku firma "naprawiła usterkę", która sprawiała, że aplikacja Facebooka emitowała bardzo cichy strumień audio po tym, gdy użytkownicy iPhone'ów formalnie ją wyłączali. Prowadziło to m.in. do szybkiego rozładowywania się baterii w telefonach.

Kolejnym punktem, który wzbudzał kontrowersje i podejrzenia ze strony osób korzystających z tego serwisu społecznościowego, jest fakt, że jeszcze przed rozpoczęciem korzystania z transmisji audio bądź wideo za pośrednictwem aplikacji Messenger ma ona wszelkie uprawnienia dostępowe (do kamery i mikrofonu urządzenia) i nie musi o nie pytać przed rozpoczęciem pracy. Według niektórych użytkowników, tym samym potencjalnie może ich szpiegować.

Cała sprawa nie wybuchłaby jednak, gdyby nie seria zbiegów okoliczności, o jakich głośno w internecie i mediach wśród użytkowników Facebooka. Audycja Reply All zdecydowała się zebrać głosy ludzi, którzy opisali swoje doświadczenia "nadzwyczaj dokładnie" dopasowanych reklam po tym, gdy ich telefony z zainstalowanym Facebookiem znajdowały się w pomieszczeniu, gdzie toczyła się dyskusja na określony temat, z którym związane były otrzymywane później komunikaty.

Facebook, oprócz poniedziałkowego dementi, nigdy nie odniósł się w sposób wyjaśniający do tego rodzaju podejrzeń i zarzutów. 

Podobał się artykuł? Podziel się!

WYBRANE DLA CIEBIE


BĄDŹ NA BIEŻĄCO

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 10985

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 748244

POLECANE OFERTY

Ilość aktualnych ofert: 397 662

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane