Food Show 2017/Andrzej Polan: Polacy powracają do zapomnianych smaków polskiej kuchni

www.portalspozywczy.pl 13 marca 2017 11:55

Food Show 2017/Andrzej Polan: Polacy powracają do zapomnianych smaków polskiej kuchni Andrzej Polan; fot. Paulina Niebieszczańska

Z Andrzejem Polanem, gwiazdą Food Show 2017, rozmawiamy o gotowaniu Polaków i tym, skąd czerpiemy inspirację w kuchni.

Andrzej Polan, wieloletni szef kuchni w najbardziej prestiżowych hotelach, gwiazda programów telewizyjnych i właściciel warszawskiej restauracji Małą Polana Smaku, będzie gwiazdą Food Show 2017 w Katowicach. Znany kucharz będzie głównym prowadzącym MEGA Wieczór Kulinarny 17 marca, a w sobotę 18 marca zaprezentuje swoje kulinarne umiejętności podczas dnia otwartego dla publiczności. WIĘCEJ O WYDARZENIU NA FOODSHOW.PL! 

– Prowadzi Pan program „Czy na pewno umiesz gotować?”. Czy Polacy potrafią gotować?

– Nie mogę odpowiedzieć, że stanowczo potrafią, ani że stanowczo nie potrafią, bo mógłbym skrzywdzić wiele osób. Cieszę się natomiast, że staramy się gotować i że myślimy o tym, co robimy w kuchni. Co przygotowujemy i z czego. To jest bardzo ważne.

Chociaż jesteśmy bardzo zagonieni, znajdujemy czas, by raz czy dwa razy w tygodniu samemu coś przygotować. Niekoniecznie iść na fast-food, ale własnoręcznie ugotować coś na obiad. Nawet danie jednogarnkowe na dwa dni.

Jeżeli chodzi o jakość tego gotowania, to mamy różne standardy. Są osoby, które dopiero zaczynają swoją przygodę z kulinariami. Ale zawsze powtarzam, że nie należy się przejmować. Jeśli coś raz nie wyszło, to nie znaczy, że następnym razem się nie uda. Spróbujmy ponownie. Przemyślmy to, co robimy. Tak, żeby nasze następne kroki w kuchni były coraz odważniejsze.

– Czy gotujemy coraz bardziej świadomie? Wybieramy składniki coraz lepszej jakości?

– Zaczynamy czytać etykiety produktów spożywczych, co mi się szalenie podoba. Idąc do sklepu, patrzymy już nie tylko na promocje i ceny, ale zaczynamy sprawdzać, z czego żywność została wyprodukowana i skąd pochodzi. Jednocześnie chłoniemy to, co pojawia się za granicą. Stąd moda na makarony czy na sushi.

Teraz zaczynamy wracać do smaków, które kiedyś gościły na naszych stołach, do tego, z czego słynęła polska kuchnia. Zaczynamy np. jadać kasze na różne sposoby. Ta chłonność ma też dobre przejawy. Przykładem może być moda na jarmuż. Dawno, dawno temu w polskiej gastronomii jarmuż, który teraz jest takim hitem, używany był do wypełniania gablot szklanych. Pomiędzy jarmuż wstawiało się śledzia albo sałatkę jarzynową, czy coś co było modne w tamtych czasach. Nie wiedzieliśmy, co z tym jarmużem więcej zrobić, więc wykorzystywaliśmy go dekoracyjnie. Wyszedł z gablot i zaczął pojawiać się na półmiskach jako element dekoracyjny. A potem o nim trochę zapomnieliśmy. Trzy czy cztery lata temu jarmuż z impetem powrócił na stoły w Anglii i w USA, a zaraz potem moda rozprzestrzeniła się do innych krajów, także do Polski. To dobrze, bo u nas występuję sprzyjające warunki do uprawy tego warzywa.

Więcej na portalspozywczy.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!

WYBRANE DLA CIEBIE


BĄDŹ NA BIEŻĄCO

  • Max

    5,99

  • Śr

    4,50

  • Min

    2,48

ProduktySklepyRegiony

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 10809

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 662

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane