Food Show 2017: Polacy zaczęli doceniać regionalność

www.portalspozywczy.pl 20 marca 2017 15:58

- W rozwoju rynku żywności regionalnej mamy już za sobą pierwszy etap. Polacy wiedzą co to jest produkt regionalny i doceniają go. Dziś powinnyśmy skupić się na wiarygodności, pokazaniu, że są to autentyczne produkty regionalne oraz na ofercie turystycznej, która wpływa na całościowo na rozwój danego regionu - mówiła Izabela Byszewska, prezes zarządu Polskiej Izby Produktu Regionalnego i Lokalnego podczas Food Show 2017.

Izabela Byszewska przypomniała, że rynek żywności regionalnej i tradycyjnej w Polsce zaczął się kształtować w ostatnich latach przed przystąpieniem Polski do Unii Europejskiej.

- W latach 80 i 90 w Unii Europejskiej mieliśmy do czynienia z dużą nadprodukcją żywności. Wówczas zaczęto stawiać na jakość a nie ilość. Uruchomiono pierwsze mechanizmy, które miały wspierać m.in. producentów żywności tradycyjnej i regionalnej. Doceniono związek żywności z regionem. W Europejskim Funduszu Rolnym uruchomione zostały środki na wspieranie producentów, którzy w takich systemach uczestniczyli. W Polsce dopiero się o tym dowiadywaliśmy. Tymczasem na każdym rogu wyrastały kebaby, pizzerie i inne tego rodzaju lokale - dodaje.

Obecnie Polska ma 38 produktów zarejestrowanych pod unijnymi oznaczeniami geograficznymi, a cztery kolejne oczekują na ich uzyskanie.

- Po wejściu do UE zaczął się tworzyć w Polsce rynek produktów regionalnych, lokalnych i tradycyjnych. W 2004 roku powstała nasza izba. Ale tego rynku nie byłoby bez wsparcia samorządów oraz mody tworzonej przez media, która spełniła bardzo pozytywną rolę. Zaczynaliśmy od sprzedaży na kiermaszach pojedynczych produktów, czym zajmowały się koła gospodyń wiejskich i hobbyści. W tej chwili zrzeszamy ponad 200 firm, które wytwarzają regionalne i lokalne produkty i całość produkcji sprzedają na pniu - dodaje.

Prezes PIPRiL przestrzega jednak przed wpadaniem w euforię i przypomina, że rynek produktów regionalnych zawsze będzie rynkiem niszowym.

- Odsetek konsumentów, którzy poszukują takich produktów, nigdy nie przekroczy 10-15 proc. Mimo to widzę duży progres. Praktycznie nie ma już w Polsce imprezy targowej gdzie nie byłoby stoisk z produktami regionalnymi i tradycyjnymi - dodała.

Zdaniem Izabeli Byszewskiej polscy producenci żywności regionalnej mają już za sobą etap budowy rynku i intensywnej promocji.

- Obecnie przeszliśmy do etapu promowania produktów wysokiej jakości. Wiążą się z tym certyfikaty, zarówno europejskie, jaki i bio oraz certyfikaty krajowe jak „Jakość Tradycja”. Uważamy, że nie wystarczy na fali mody napisać „szynka babuni” albo „ze starej wędzarni”. Trzeba dać konsumentowi wiarygodność poprzez certyfikaty. W ślad za nimi idzie kontrola. To nie jest tak, że producent może napisać co mu w duszy gra. Jednostka certyfikująca wkracza do firmy i sprawdza krok po kroku czy rzeczywiście producent te warunki spełnia - dodała.


WYBRANE DLA CIEBIE


BĄDŹ NA BIEŻĄCO

  • Max

    1,99

  • Śr

    1,27

  • Min

    0,49

ProduktySklepyRegiony

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 10963

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 662

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane