FRSiH 2017: Millenialsi są forpocztą zakupów online

www.portalspozywczy.pl 10 listopada 2017 17:06

- Millenialsi chcą mieć, ale niekoniecznie posiadać na własność, czego przykładem jest branie kredytów żeby kupić najnowszy telefon Apple. Dlatego marki globalne mają dużo do powiedzenia wśród millenialsów, ponieważ dają powtarzalność i bezpieczeństwo - mówił Radosław Kaczmarek, strategy director & partner w agencji Melting Pot podczas sesji tematycznej "Pokolenie millenialisów, Henryków, XYZ – nowe style zakupowe konsumentów" w ramach Forum Rynku Spożywczego i Handlu 2017.

Radosław Kaczmarek zauważył, że wszyscy konsumenci, jako istoty kierujące się emocjami, chcą mieć poczucie kontroli nad swoim życiem.

- Marketing jest właśnie po to, żeby dawać to poczucie kontroli. Rośnie liczba świadomych konsumentów, ale można zadać pytanie o źródła tej świadomości. Konsumenci mają dużo informacji, ale mało twardej wiedzy. Millenialsi chcą mieć, ale niekoniecznie posiadać na własność, czego przykładem jest branie kredytów żeby kupić najnowszy telefon Apple. Dlatego marki globalne mają dużo do powiedzenia wśród millenialsów, ponieważ dają powtarzalność i bezpieczeństwo. Inną rzeczą są marki niszowe. Millenials chce mieć poczucie, że robi coś dobrego, a one dają mu to poczucie. Kupuję dany produkt, więc nie głodują dzieci w Afryce, nie niszczę ziemi, jestem eko. Marki niszowe sprawiają nam przyjemność smakową, ale są także dopełnieniem naszego wizerunku jako dobrego człowieka - dodał.

Kaczmarek przekonywał, że w dzisiejszych czasach zmieniła się funkcja gotowania. Nie gotujemy już po to, aby się najeść, ale żeby miło spędzić "jakościowy" czas.

- Nie chcemy codziennie smażyć kotleta na obiad. Chcemy wyrazić siebie poprzez jedzenie, a gdy nie chce nam się gotować albo nie mamy czasu też chcemy zjeść coś ciekawego. Dlatego idziemy do knajpy albo kupujemy produkty convenience i 'on the go'. Oferta w tym obszarze jest już tak zdywersyfikowana że można codziennie wychodzić z czymś innym ze sklepu. Są to produkty w pięknych opakowaniach, bez sztucznych dodatków, a jeszcze parę lat temu strach było je jeść, kupowało się je gdy naprawdę nie pozostawało nic innego. Dziś są to ciekawe i dobre dania, które są smaczne, łatwe do przyrządzenia i oszczędzają nasz czas, który możemy poświęcić na gotowanie z przyjaciółmi czy partnerem/partnerką - dodał.

Radosław Kaczmarek jest także zdania, że dziś nie można już mówić o sztywnym podziale na działania marketingowe online i offline.

- Millenialsi są forpocztą zakupów online. Faktem jest, że nasze zakupy i ścieżki zakupowe zostały mocno zmienione przez to, jak online istnieje w naszym życiu. Funkcjonujemy w rzeczywistości, gdzie coraz więcej będzie się działo na naszych telefonach komórkowych, czy tego chcemy czy nie. Sklepy muszą się do tego przyzwyczaić i odpowiednio dostosować swoje modele biznesowe. Branża odzieżowa już to zrobiła. Konwersja z offline do online jest tak szybka, że praktycznie nie pamiętam kiedy byłem w galerii żeby kupić ubranie. Z żywnością jest większy problem, ponieważ lubimy jej dotknąć. Wciąż istnieje też problem z dostępnością tego typu usług w mniejszych miejscowościach. Także galerie handlowe szybko nie umrą, ale czeka nas dużo zamknięć - dodał.

Podobał się artykuł? Podziel się!

WYBRANE DLA CIEBIE


BĄDŹ NA BIEŻĄCO

  • Max

    4,99

  • Śr

    3,81

  • Min

    2,99

ProduktySklepyRegiony

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 10636

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 662

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane