FRSiH: Rynek dostaw dla HoReCa - pochodzenie ma znaczenie!

www.portalspozywczy.pl 7 listopada 2017 15:26

- Restauratorzy, którzy chcą mieć produkty dobre i wyjątkowe, bądź czymś się wyróżnić na rynku, powinni nawiązywać współpracę z lokalnymi dostawcami. Pochodzenie ma znaczenie- mówił Krzysztof Cybruch, organizator Targu Śniadaniowego, odpowiedzialny za komercjalizację Hali Gwardii podczas Forum Rynku Spożywczego i Handlu.

Podczas debaty pt. "Branża HoReCa - atrakcyjny partner dla producentów FMCG" dyskutowano na temat dostaw produktów spożywczych do lokali gastronomicznych. Doceniono rolę małych lokalnych dostawców.

- Ogromna wartością i przewagą konkurencyjną jest wzajemne polecanie – dobrych dostawców, którzy rekomendują restauracje, gdzie dostarczają swoje produkty oraz rekomendacje restauracji polecających dostawców. W grupie jest prościej – lokalny patriotyzm się opłaca - dodał Krzysztof Cybruch.

- Sprzedajemy to, o chcą kupować nasi goście. Restauratorzy muszą być otwarci na zmieniające się gusta i oczekiwania klientów. Trendy i nowości kulinarne ze świata szybko przenoszone są na grunt polski. Można kupić wszystko, ale warto szukać i bazować na małych dostawcach, którzy są bardziej elastyczni, wkładają więcej serca w swoją produkcję - podkreślił Stanisław Magdij, dyrektor operacyjny, QLT Restaurant & Bar (Bierhalle).

Restaurator Krzysztof Janiszewski podkreślił, że na rynku dostaw do HoReCa jest miejsce dla producentów, którzy będą produkować tylko i wyłączenie dla gastronomii. - Potrzebujemy innej kalibracji, oferty dostosowanej do potrzeb – szytej na miarę - dodał.

Czy można wybić się i osiągnąć sukces będąc małą firmą, która postawi na dostawy do sieci gastronomicznej? - Wszystko jest możliwe – każdy mały dostawca może się wybić na współpracy z dużą siecią. Mamy takie przykłady - potwierdził Damian Rybak, President Pizza Hut Dine-in, AmRest Holding SE. 

Przedstawiciel AmRest przyznał także, że na rynku HoReCa czuć presję - nie tylko inflacyjną, ale także na rynku pracy. Jednak ceny potraw nie są najważniejszym kryterium wyboru restauracji. Nasi goście doceniają także inne wrażenia. Całe doświadczenie kulinarne jest kluczowe – nie tylko ceny - dodał.

Damian Rybak przyznał także, że dużym sieciom pomagają pomagają długoterminowe umowy, które pozwalają radzić sobie z podwyżkami cen w średnim terminie i daje czas na znalezienie rozwiązań - mówił.

Dorota Cacek, wiceprezes zarządu, Sfinks Polska SA, podkreśliła, że menu sezonowe to pole, gdzie można sobie pozwolić na inżynierię cenową. Ciekawy produkt można sprzedać drożej.

Mniejsze sieci - jak Krowarzywa - także mają swoje rozwiązania dotyczące ograniczania wpływu wzrostu cen surowców. - Od marca, kiedy ruszyliśmy z franczyzą, powiększyliśmy sieć do praktycznie 8 lokali.  Dzięki rozwojowi mamy pole do popisu i możliwości negocjacyjne. Możemy poczynić oszczędności, ale zachować jakość - mówił Marcin Suski, manager ds. franczyzy, Krowarzywa.

Dodał, że z racji serwowania menu dla wegan, sieci nie dotyczą podwyżki cen masła czy jaj. - Operujemy na produktach sezonowych, za które Polacy są skłonni zapłacić trochę więcej. Trzeba znaleźć kompromis między jakością a ceną finalną - dodał.

Podobał się artykuł? Podziel się!

WYBRANE DLA CIEBIE


BĄDŹ NA BIEŻĄCO

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 10742

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 662

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane