Gantner na FRSiH 2016: Małe i średnie sklepy są ostoją dla producentów i marek

www.portalspozywczy.pl 19 października 2016 20:22

- Mieliśmy czas gdy sieci wielkopowierzchniowe mogły wejść do Polski bez przeszkód i korzystać z ulg. Tak więc teoretycznie w ciągu 25 lat powinni wyciąć wszystko. Jednak polski handel potrafił zbudować atrakcyjną dla konsumenta ofertę. Mamy polskie sieci, franczyzy, a nasze ulice nie są handlowymi pustyniami - mówił Andrzej Gantner, dyrektor generalny Polskiej Federacji Producentów Żywności podczas sesji tematycznej "Nowe otwarcie w handlu - wpływ regulacji na kształt branży" w ramach Forum Rynku Spożywczego i Handlu 2016.

Andrzej Gantner odniósł się do słów posła PiS, Adama Abramowicza. Parlamentarzysta argumentował, że wiele organizacji zrzeszających mniejsze sklepy dziękowało za ustawę o podatku handlowym, a producenci obniżający ceny na żądanie sieci zrobili to, bo "widocznie mieli jeszcze zapas marży".

- Mówi pan o podziękowaniach od małych handlowców, ale z pewnością dostawcy nie dziękowali panu za to, że musieli obniżyć ceny. Każdy kto prowadził jakiekolwiek negocjacje wie, jak to wygląda. Jeśli muszę i mogę, to być może zejdę nawet na zero żeby utrzymać firmę. Jeżeli wypada się z sieci i traci się obrót to jest koniec. Natomiast dobrze by było żeby równowaga była wypracowywana przez przedsiębiorców bez zachęt od polityków - dodał.

Dyrektor generalny PFPŻ przyznał, że obecna struktura polskiego handlu detalicznego, gdzie połowa udziałów znajduje się w rękach handlu tradycyjnego, jest dobra.

- Małe i średnie sklepy są ostoją dla małych i średnich producentów, ale też dla marek. Gdybyśmy mieli tylko trzy sieci, to zostałyby trzy wiodące marki w każdej kategorii, a resztę stanowiłoby private label. Byłby to koniec gospodarki produkcji żywności jaką znamy. Wówczas podmiana dostawcy na zagranicznego nie byłaby problemem. Jeżeli stracimy ostoję marek, jaką są małe i średnie sklepy to stracimy wszystko. Zdrowy rozsądek musi być zachowany - przyznał.

Według Gantnera małe sklepy powinny otrzymywać pomoc merytoryczną, zwłaszcza od strony kosztowej.

- Jeżeli w walce o lokal mały sklep ma bić się z bankami to nie ma szans. Samorządy w planach zagospodarowania przestrzennego powinny określać odpowiednią liczbę małych sklepów na danym terenie. To pomogłoby w lepszym funkcjonowaniu, bo nie ma siły żeby mały osiedlowy sklep wygrał z oddziałem banku - podsumował.

Podobał się artykuł? Podziel się!

WYBRANE DLA CIEBIE


BĄDŹ NA BIEŻĄCO

  • Max

    6,99

  • Śr

    5,74

  • Min

    2,49

ProduktySklepyRegiony

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 11052

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 662

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane