Kasy samoobsługowe na razie nie zagrażają pozycji kasjerów

Autor: bankier.pl 13 września 2012 11:35

Coraz więcej sieci handlowych w Polsce wprowadza stanowiska do samodzielnego kasowania towarów. W ten sposób klienci mają uniknąć stania w długich kolejkach do kasy. Dla nich ma być szybciej i wygodniej, a sklepom ma to przynieść z czasem spore oszczędności - czytamy w serwisie bankier.pl. Obecnie z kas samoobsługowych można korzystać w marketach Bomi, delikatesach T&J i hipermarketach Auchan, Carrefour i Tesco.

Koszt inwestycji w jedną kasę samoobsługową waha się od 100 do 500 tys. zł i zwraca się maksymalnie po 1,5 roku. Firma Windcor Nixdorf - producent kas samoobsługowych - twierdzi ponadto, że takie rozwiązanie jest bezpieczne dla właścicieli sklepów. Każda kasa jest wyposażona w wagę, która waży towar i weryfikuje, czy klient włożył do torby dokładnie to samo, co zeskanował.

Jaki jest koszt tradycyjnego stanowiska kasowego, gdzie obsługuje nas sprzedawca? Przykładowo: pracownik Tesco z przynajmniej rocznym stażem pracy zarabia nie mniej niż 1877 złotych brutto na pełny etat na umowę o pracę (koszt dla pracodawcy to około 2300 zł). Dochodzą do tego również inne koszty: Tesco zapewnia pakiet szkoleń i świadczeń dodatkowych. Pracownicy sklepów jeszcze w tym roku zostaną objęci programem darmowych badań diagnostycznych, a przed rozpoczęciem roku szkolnego otrzymali bony na zakup wyprawki szkolnej dla swoich dzieci - informuje serwis bankier.pl rzecznik Tesco.

Czy w związku z tym markety będą masowo zwalniać kasjerów? Jak informuje serwis bankier.pl, według ekspertów zajmujących się rynkiem handlu problem lawinowych zwolnień kasjerów nastąpi najwcześniej za 10 lat, kiedy markety będą wprowadzały takie systemy masowo.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

WYBRANE DLA CIEBIE


BĄDŹ NA BIEŻĄCO

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 10963

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 662

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane