NBP: Presja inflacyjna narasta stosunkowo powoli

Autor: PAP 13 listopada 2017 13:34

Presja inflacyjna w gospodarce narasta, ale stosunkowo powoli - mówili przedstawiciele NBP podczas prezentacji listopadowego "Raportu o inflacji". Wyższe niż zakładane w lipcu br. prognozy dotyczące wzrostu PKB wynikają ich zdaniem m.in. z programu "Rodzina 500 plus".

Przedstawiciele NBP przedstawili na poniedziałkowej konferencji prasowej cykliczny "Raport o inflacji". Jego częścią jest opracowywana co kwartał projekcja najważniejszych wskaźników ekonomicznych, przede wszystkim inflacji i PKB.

Centralna ścieżka tej projekcji zakłada wzrost PKB w 2017 na poziomie 4,2 proc. (lipcowa projekcja prognozowała 4,0 proc.), w 2018 r. na poziomie 3,6 proc. (w lipcu było 3,5 proc.), a w 2019 r. na poziomie 3,3 proc. (tyle samo, ile w lipcu).

Ścieżka dla inflacji CPI kształtuje się natomiast odpowiednio na poziomie 1,9 proc. w 2017 roku (tyle samo ile w lipcu), 2,3 proc. w 2018 roku (w lipcu było 2,0 proc) oraz 2,7 proc. w 2019 roku (w lipcowej projekcji było 2,5 proc.).

Jak komentował na konferencji zastępca dyrektora Departamentu Analiz Ekonomicznych NBP Jacek Kotłowski, z danych tych wynika, że "presja inflacyjna narasta stosunkowo powoli".

Z kolei na wyższą niż w lipcu prognozę wzrostu PKB wpłynął, dodał przedstawiciel NBP, m.in. efekt programu "Rodzina 500 plus". "Według naszych szacunków ten program dołożył w tym roku do konsumpcji ok. 0,9 punkta procentowego, co przełożyło się prawdopodobnie na około 0,5 punkta procentowego wyższe PKB" - mówił Kotłowski.

Z projekcji wynika, że głównym czynnikiem wzrostu PKB będzie spożycie indywidualne, stymulowane dobrą sytuacją na rynku pracy oraz "transfery świadczeń socjalnych i wychowawczych". Wzrost gospodarczy, jak wynika z dokumentu, będzie dodatkowo stymulować dodatnia dynamika nakładów brutto na środki trwałe, związane z napływem środków UE z perspektywy 2014-20. Czynnikiem zmniejszającym może być natomiast spowolnienie dynamiki PKB w strefie euro.

Projekcja zwraca zarazem uwagę, że rejestrowane jest obecnie najniższe w historii badań ryzyko utraty pracy oraz najwyższe w historii badań prawdopodobieństwo przejścia z bezrobocia do zatrudnienia.

Stąd, jak wynika z dokumentu, dobra sytuacja na rynku pracy może rozłożyć w czasie efekty obniżania wieku emerytalnego. Projekcja, powołując się na dane ZUS, wskazuje, że do końca roku 2017 wnioski o emeryturę, w związku z obniżeniem wieku emerytalnego, może złożyć ok. 330 tys. osób. Niskie bezrobocie może także sprawiać, że aktywność zawodowa osób, które przejdą na emeryturę, może nie zmniejszać się gwałtownie.


WYBRANE DLA CIEBIE


BĄDŹ NA BIEŻĄCO

  • Max

    4,99

  • Śr

    2,62

  • Min

    0,00

ProduktySklepyRegiony

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 9338

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 662

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane