Polityczne za i przeciw ws. zakazu handlu w niedziele

Autor: PAP 11 marca 2018 16:01

Polityczne za i przeciw ws. zakazu handlu w niedziele Fot. Shutterstock.com

Politycy PO i Nowoczesnej deklarują, że po przejęciu władzy zniosą zakaz handlu w niedziele. PiS go broni i wskazuje na problem ludzi zmuszanych do pracy w ten dzień. PSL twierdzi, że te sprawy powinna regulować ekonomia, a Kukiz'15 chce zapytać o to Polaków w referendum.

Według Bartosza Arłukowicza (PO) ustawa zakazująca handlu w niedziele to emanacja "PiS-owskiej mentalności do urządzania życia Polakom. "Zaglądają do naszych domów, do naszych rodzin, do naszych sypialni, teraz mówią, co mamy robić w niedziele. Chcę powiedzieć jasno, że odwrócimy tę ustawę. Spowodujemy, że ludzie sami będą decydować o tym, jak chcą żyć, co chcą robić w niedzielę" - zaznaczył polityk w niedzielnej "Kawie na ławę" na antenie TVN24.

Arłukowicz porównał zakaz handlu w niedziele do "Misia" Stanisława Barei, w którym ekspedientka w kiosku informuje klientów o tym, że sprzedaje w nim mięso. "Od tej niedzieli w kwiaciarniach będziemy kupować mleko, szampon w piekarni, a w sklepach będą dworce" - dodał.

Przedstawiciel Platformy ocenił, że zakaz handlu w ostatnim dniu tygodnia przełoży się na straty, jakie poniosą sklepy utrzymujące się z handlu przygranicznego. Podkreślił m.in., że nasi zachodni sąsiedzi zostawiają w takich punktach 15 mld zł rocznie.

Wtórował mu Witold Zembaczyński z Nowoczesnej, który również zapowiedział, że jego partia przywróci możliwość handlu w niedziele.

"Obywatele powinni decydować, czy chcą pracować, robić zakupy. My przywrócimy handel w niedziele" - powiedział. Dodał, że PiS "lubuje się we wprowadzaniu wszelkiego rodzajów zakazów". "Ufundowali Polakom zakaz obrotu ziemią, zakaz OZE, zakazy dla aptekarzy, teraz kolejny zakaz" - wskazał.

Jego szefowa Katarzyna Lubnauer na Twitterze napisała z kolei, że "kiedyś funkcjonowały kalendarzyki małżeńskie, teraz PiS zmusza nas do posiadania kalendarzyków handlowych".

Według Zembaczyńskiego PiS wycofa się w ustawy ograniczającej handel w niedziele, bo jest ona "nie do utrzymania".

Politykom PO i Nowoczesnej ripostował wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki oraz Paweł Mucha z Kancelarii Prezydenta.

Jaki zwrócił uwagę, że nie jest prawdą, że obecnie każdy ma prawo wyboru spędzania niedziel tak jak chce. Wskazał głównie na pracowników handlu, którzy często "zmuszani są do pracy w niedzielę". Polityk przyznał, że gdyby na tę sprawę patrzeć tylko z punktu widzenia konsumenta - to wolałby, żeby sklepy w niedziele były otwarte. "Natomiast obowiązkiem polityka jest to, aby nie patrzeć tylko przez pryzmat własnego nosa, ale przez pryzmat ludzi słabszych, którzy są zmuszani do tego, by w niedziele pracować na kasie" - powiedział.

  • głodny 2018-03-18 12:52:19

    Właśnie jest upragniona niedziela bez handlu. Żona przygotowuje obiad, wyciąga z lodówki kupione w sobotę mięso rozpakowuje i co.... smród mięso zepsute. Dobrze, że są jajka, będą sadzone z ziemniakami.

  • wyborca 2018-03-11 22:02:06

    Natychmiast zakazać zakazów !

ZOBACZ WSZYSTKIE (2)


WYBRANE DLA CIEBIE


BĄDŹ NA BIEŻĄCO

  • Max

    7,70

  • Śr

    5,19

  • Min

    3,99

ProduktySklepyRegiony

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 8529

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 662

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane