Pożegnanie z deflacją

Autor: wnp.pl 12 grudnia 2016 21:53

Po raz pierwszy od ponad dwóch lat ceny w Polsce nie spadają - wynika z komunikatu Głównego Urzędu Statystycznego. To potwierdzenie wcześniejszych wstępnych danych - żegnamy się z deflacją.

Według GUS w listopadzie ceny towarów i usług konsumpcyjnych nie zmieniły się w porównaniu z listopadem ubiegłego roku, w stosunku do października wzrosły zaś o 0,1 proc. Jeszcze miesiąc wcześniej inflacja w ujęciu rocznym pozostawała ujemna (czyli mieliśmy do czynienia z deflacją) – według GUS ceny spadały o 0,2 proc.

Według GUS w porównaniu z ubiegłym rokiem wzrosły ceny żywności (1,2 proc.), napojów alkoholowych i tytoniu (0,9 proc.), edukacji (0,7 proc.), restauracji i hoteli (1,6 proc.), oraz innych towarów i usług (3 proc.). - Szeroki zakres wzrostu cen żywności stanowi wsparcie dla naszego scenariusza, zgodnie z którym na początku br. nastąpiło trwałe odwrócenie trendu spadkowego światowych cen żywności - ocenia Jakub Olipra, ekonomista Credit Agricole.

Tym jednak co będzie miało decydujące znaczenie dla poziomu cen w najbliższych miesiącach będzie będą ceny paliw - wg urzędu wzrosły one w listopadzie o 0,7 proc. Wprawdzie w październiku ceny paliw rosły znacznie szybciej (1,8 proc.), nie zmienia to jednak faktu, że dopiero wkraczamy w erę droższych paliw i ceny będą rosły coraz szybciej.

- Do wzrostu inflacji (o 0,1 pkt. proc.) przyczyniła się również wyższa inflacja bazowa, która zgodnie z naszymi szacunkami wyniosła w listopadzie -0,1 proc. rok do roku wobec -0,2 proc. w październiku. Zgodnie z komunikatem GUS zwiększenie inflacji bazowej było częściowo związane z podwyżkami cen ubezpieczeń (wzrost o 1,4 proc. ). W naszej ocenie wzrost cen ubezpieczeń jest w znacznym stopniu efektem podwyżek cen ubezpieczeń komunikacyjnych (OC) - dodaje Jakub Olipra.

Po raz pierwszy z deflacją mieliśmy do czynienia w lipcu 2014 roku. Wówczas jednak ekonomiści traktowali to jako zjawisko tylko przejściowe - ówczesny minister finansów przewidywał, że po 3-4 miesiącach ceny znowu będą rosnąć. Tak się jednak nie stało. Dlaczego? - Złożyło się na to kilka czynników. Po pierwsze, spadały ceny żywności. U nas dodatkowo, w wyniku rosyjskiego embarga mieliśmy do czynienia z jej nadpodażą. Po drugie nikt nie przewidywał tak głębokiego i tak długiego spadku cen ropy. To miało decydujący wpływ na poziom cen - twierdzi Wiktor Wojciechowski, główny ekonomista Plus Banku.

- Prognozujemy, że w grudniu br. tempo wzrostu cen będzie dodatnie, a w całym 2016 r. średnioroczna inflacja ukształtuje się na poziomie minus 0,6 proc. rok do roku wobec minus 0,9 proc. w 2015 r. Prognozujmy, że w I kw. 2017 r. inflacja zwiększy się do 1,5 proc. rok do roku. ze względu na oddziaływanie efektów niskiej bazy dla dynamiki cen paliw i nośników. W kolejnych kwartałach 2017 r. oczekujemy relatywnej stabilizacji inflacji w przedziale 1,3-1,7 proc. - przewiduje ekonomista Credit Agricole. - Już w grudniu będziemy mieli do czynienia ze wzrostem cen ok 0,2 proc. Myślę, że na początku przyszłego roku inflacja przyspieszy do 0,8-0,9 proc., może nawet przekroczy nieznacznie 1 proc. Według naszych prognoz średnioroczna inflacja w przyszłym roku wyniesie 1,2 proc. – twierdzi Wiktor Wojciechowski.

Podobał się artykuł? Podziel się!

WYBRANE DLA CIEBIE


BĄDŹ NA BIEŻĄCO

  • Max

    9,13

  • Śr

    5,96

  • Min

    0,00

ProduktySklepyRegiony

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 9413

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 662

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane