Pracownicy sieciowych odzieżówek mogą pomarzyć o stawkach z Biedronki czy Lidla

Autor: Bankier.pl 18 kwietnia 2016 09:59

Lidl i Biedronka – wszyscy głośno mówią o warunkach zatrudnienia w tych sklepach, a tymczasem pracownicy popularnych sieciówek mogą tylko pomarzyć o stawkach, jakie otrzymują sprzedawcy marketów. Umowa o pracę to rzadkość, za to układanie towaru po godzinach stało się normą - czytamy na portalu Bankier.pl.

– Niechlubny rekord najniższych przeciętnych zarobków należy do sprzedawców z doświadczeniem zawodowym poniżej roku, zajmujących się sprzedażą odzieży, dodatków, biżuterii i wynosi przeciętnie 1 440 zł netto – mówi w rozmowie z Bankier.pl ekspert Grupy Pracuj Artur Czerniewicz. –  Zara daje umowy na pół etatu, czyli 80 godzin, a pracujesz czasami po 150. Oczywiście, jeśli cię potrzebują. Jeśli nie – masz 80 godzin i tyle. Na umowę pełnoetatową mogą liczyć tylko menadżerowie, kierownicy i koordynatorzy – mówi w rozmowie z Bankier.pl pracownica spółki Inditex. Katarzyna Łucjanek, rzecznik prasowa grupy Inditex, zaprzecza tym informacjom. – Na każdym poziomie zatrudnienia w sklepie znajdują się pracownicy na umowę o pracę na pełny etat.

Niektóre sieciówki oferują swoim pracownikom umowy o pracę, lecz bardzo rzadko jest to cały etat. Z rozmów, jakie odbyli dziennikarze Bankier.pl z kilkunastoma pracownikami różnych firm wynika, że najczęstszą formą zatrudnienia jest umowa zlecenia. 

Więcej na Bankier.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!

WYBRANE DLA CIEBIE


BĄDŹ NA BIEŻĄCO

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 9338

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 662

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane