Prawnik o sporze Grycana z Lidlem: Naśladowanie opakowania jest ryzykowne

www.portalspozywczy.pl 10 marca 2017 18:07

Spór pomiędzy firmą Grycan, a siecią Lidl wpisuje się w dość częste zjawisko wypuszczania opakowań przypominających swoimi elementami graficznymi opakowania renomowanego produktu, często lidera rynkowego - mówi serwisowi portalspozywczy.pl Marcin Fijałkowski, partner kierujący zespołem własności przemysłowej w warszawskim biurze Baker McKenzie.

- Konkurent, którym jest w wielu przypadkach sieć handlowa, najczęściej liczy, że nawiązując do opakowania lidera rynkowego, uda mu się przekonać konsumentów, że oba produkty są podobnej jakości lub wręcz, że pomyłki wśród konsumentów napędzą mu sprzedaż - mówi serwisowi portalspozywczy.pl Marcin Fijałkowski, partner kierujący zespołem własności przemysłowej w warszawskim biurze Baker McKenzie.

Tłumaczy, że istotą problemu jest podobieństwo graficzne samych opakowań. - Rzadko się zdarza, aby w takiej sytuacji także marki były do siebie podobne. Wykorzystanie podobnej marki przy jednoczesnym naśladowaniu opakowania jest bowiem zbyt ryzykowne i łatwo może zakończyć się zakazem sądowym - wyjaśnia.

- Spór dotyczący podobnych opakowań w istocie sprowadza się do odpowiedzi na dwa pytania. Po pierwsze, czy konsument mógł zostać wprowadzony w błąd na skutek podobieństwa opakowań przy jednoczesnych różnicach w samych markach. W gruncie rzeczy, pytanie dotyczy poziomu uwagi przeciętnego odbiorcy - czy jest on na tyle uważny, że dostrzeże różnice w opakowaniach i uzna podobieństwa za przypadkowe, wpisujące się w trend, czy też nie zorientuje się w sklepie, że popełnia błąd i kupi niewłaściwy produkt - mówi Marcin Fijałkowski.

- Po drugie, jeżeli sąd uzna podobieństwa opakowań za nieprzypadkowe, ale nie na tyle istotne, że mogą wywołać pomyłki, to będzie musiał ocenić, czy zgodnym z dobrymi obyczajami jest wykorzystanie takich elementów graficznych na opakowaniu, które choć nie wprowadzają w błąd konsumenta, to jednak rodzą skojarzenia z renomowanym produktem konkurenta i mogę przynosić nienależną korzyść. Innymi słowo, sąd będzie musiał ocenić, czy ma do czynienia z tzw. "oraniem cudzym wołem", jak to obrazowo ujmują Niemcy - tłumaczy.

Więcej na portalspozywczy.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!

WYBRANE DLA CIEBIE


BĄDŹ NA BIEŻĄCO

  • Max

    1,99

  • Śr

    1,33

  • Min

    0,49

ProduktySklepyRegiony

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 9413

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 662

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane