Przedstawiciel Work Service: Podnoszenie płac w handlu prowadzi do paradoksów

www.portalspozywczy.pl 7 kwietnia 2017 13:19

– Na przykładzie sporu firmy Jeronimo Martins z częścią swoich pracowników widać, że obecnie pracownicy sektora retail mają mocną pozycję negocjacyjną i dlatego pojawiła się silna presja płacowa – komentuje dla serwisu portalspozywczy.pl Andrzej Kubisiak, Dyrektor Zespołu Analiz i Komunikacji Work Service.

– W zeszłym roku widzieliśmy, że sektor handlu detalicznego to branża, w której pojawiło się wiele nowych rekrutacji, ale również jest to sektor gospodarczy, w którym w największym stopniu wzrosła trudność w pozyskaniu pracowników. To powoduje, że pracownicy mają silniejszą pozycję negocjacyjną i to przekłada się na większą presję płacową – dodaje ekspert. 

Firma Jeronimo Martins informuje o podwyżkach, ale pracownicy zrzeszeni w NSZZ "Solidarność" w Biedronce wyjaśniają, że podwyżki są za niskie i nie dotyczą wszystkich pracowników. – Widać zatem, że oczekiwania pracowników handlu są wysokie, czyli widać tę presję płacową – tłumaczy Andrzej Kubisiak. 

Dodaje, że jeśli porównamy wynagrodzenia w handlu na podstawowych stanowiskach z innymi zawodami, to okaże się, że w Jeronimo Martins kasjer czy sprzedawca zarabiają 2600-2700 zł brutto i jest to porównywalna kwota z medianą wynagrodzeń pielęgniarek, które skończyły wyższe studia czy specjalistyczne kursy oraz referenta w administracji publicznej, który również skończył studia. 

– Widać więc, że dochodzi tu do pewnego rodzaju paradoksu na rynku pracy – pracownicy na podstawowych stanowiskach w sektorze handlu zarabiają i chcą zarabiać więcej niż pracownicy legitymujący się studiami wyższymi w sektorze medycznym czy administracji publicznej – mówi ekspert.

Przeczytaj także:

Całość na portalspozywczy.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!
  • XXX 2017-04-10 12:43:09

    Nie wydaje mi się aby osoby pracujące na tzw.podstawowych stanowiskach były ludźmi gorszej klasy. Mają takie same żołądki,mają rodziny i mają prawo do godnego życia i odpoczynku. To że nie skończyli uczelni nie upoważnia do gorszego traktowania i gorszych warunków. Nie wszyscy mają możliwość ukończyć studia z różnych powodów i nie znaczy to że są mniej inteligentni. Nie tylko papierek świadczy o kulturze i inteligencji.A skoro w biedronce,lidlu itd jest tak dobrze to skąd problem z brakiem pracowników.

  • handlowiec 2017-04-08 23:30:33

    Według autora w handlu pracują tylko nie wyuczeni. Według mnie pensje w handlu powinny być wyższe, a co do pielęgniarek to też za mało zarabiają

  • obserwator 2017-04-07 14:03:47

    Trochę racji w tym jest. Tylko nigdy nie widziałem wykończonej pielęgniarki tak jak po 8h pracy pracownicy handlu...

ZOBACZ WSZYSTKIE (4)

WYBRANE DLA CIEBIE


BĄDŹ NA BIEŻĄCO

  • Max

    3,99

  • Śr

    2,29

  • Min

    0,00

ProduktySklepyRegiony

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 10937

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 748244

POLECANE OFERTY

Ilość aktualnych ofert: 397 662

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane