PSH Nasz Sklep żąda od ekspedientek zapłaty za zepsuty towar

Autor: gazeta.pl 4 września 2014 09:30

Jedna z sieci handlowych w Polsce domaga się od kilkudziesięciu ekspedientek pieniędzy za towar, który się przeterminował lub został skradziony. - To klasyczny terror korporacji - mówi prezes Stowarzyszenia Pomocy Ofiarom Przestępstw, które wspiera kobiety - czytamy w gazeta.pl.

Pani Ewa pracowała w samoobsługowym dziale sklepu przy ul. Chorzowskiej w Katowicach ze stałą pensję 1,1 tys. zł miesięcznie, gdzie jak każda z pracownic "Naszego sklepu" zaraz po przyjęciu musiała podpisać się pod odpowiedzialnością finansową za powierzony towar. - W sklepie nie było ochrony, więc byłyśmy przekonane, że chodzi o towar znajdujący się za ladami, gdzie stałyśmy, a nie na regałach w części samoobsługowej, gdzie zdarzało się, że klient chwytał piwo i wybiegał ze sklepu - mówi Barbara, była zastępczyni kierownika sklepu przy ul. Chorzowskiej. Pensja: 1,4 tys. zł.

Po trzech miesiącach pracy kierownik regionalny przyjechał i zrobił remanent. Wyliczył, że brakuje towaru za ponad 10 tys. zł. Każda z pracownic dostała notę księgową z żądaniem zapłaty po 2,5 tys. zł. Kobiety twierdzą, że jako braki policzono im towar, który się zepsuł, przeterminował lub został skradziony.  Jak zeznają kobiety w sklepie nie było klimatyzacji, więc czekolada topiła się na półkach, mleko kwaśniało po paru godzinach. Mięso trzymały razem z lodami, które się od tego deformowały. Podczas każdej akcji promocyjnej stosy niesprzedanych towarów psuły się.

Kolejny remanent znowu wykazał braki w towarze. Ekspedientki dostały kolejną notę księgową na 2,5 tys. zł. Ekspedientki odmówiły zapłacenia żądanych pieniędzy, poszły na zwolnienie lekarskie, a potem zrezygnowały z pracy. Sieć handlowa złożyła w sądzie w Warszawie (tam jest zarejestrowana firma) pozwy przeciwko nim. Sprawa dotyczy co najmniej kilkudziesięciu kobiet z co najmniej kilkunastu sklepów. Wszystkie zwróciły się o wsparcie do Stowarzyszenia Pomocy Ofiarom Przestępstw. Kobiety zwróciły się do sądu z prośbą, aby na drodze pomocy prawnej przesłuchano je na Śląsku. Sąd się zgodził, ale sieć handlowa odwołała się i byłe pracownice będą musiały jechać do Warszawy - informuje gazeta.pl

Rzecznik Polskiej Sieci Handlowej "Nasz sklep" na pytania gazeta.pl nie odpowiedział. 

Podobał się artykuł? Podziel się!
  • kaczafi 2014-09-04 10:17:04

    Popierajmy polski handel, niewykwalifikowane kierownictwo i oszałamiające pensje. Trzymam kciuki za te panie i niech idą do pracy do Biedronki, tam się człowieka szanuje

ZOBACZ WSZYSTKIE (1)


WYBRANE DLA CIEBIE


BĄDŹ NA BIEŻĄCO

  • Max

    0,60

  • Śr

    0,34

  • Min

    0,19

ProduktySklepyRegiony

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 9079

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 662

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.