Sieci liczą, że sprzedaż mocno nie ucierpi na zakazie handlu w niedziele

Autor: PAP 9 marca 2018 20:24

W najbliższy weekend czeka nas pierwsza niedziela bez handlu na mocy wprowadzonych niedawno przepisów. Spółki handlowe będą analizować skutki wprowadzonych zmian i swoje działania dostosowywać do zachowania konsumentów, tak by ubytek przychodów był jak najmniejszy. Przewidują przesunięcie części sprzedaży na inne dni i wzrost e-handlu.

W związku z wejściem w życie nowych przepisów ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele zmiany w funkcjonowaniu sklepów wprowadza Jeronimo Martins Polska, właściciel sieci Biedronka, największej sieci detalicznej w Polsce. Liczy ona ponad 2,8 tys. sklepów zlokalizowanych w ponad 1 tys. miejscowości.

Biedronka zdecydowała się ma wydłużenie godzin otwarcia sklepów w każdy piątek i sobotę o godzinę (przynajmniej do godz. 22.00, a część sklepów w wybranych lokalizacjach będzie czynna do godz. 23.00), otwarcie wszystkich kas w godzinach szczytu w piątki i soboty. Sieć zapowiada zwiększoną częstotliwość dostaw do sklepów w okresie weekendowym i większą liczbę promocji w ciągu tygodnia tak, by ruch klientów rozłożył się bardziej równomiernie na poszczególne dni.

Biedronka podała w komunikacie, że w piątki i soboty w sklepach należących do sieci będzie pracowało 5 tys. osób więcej niż podczas dotychczasowych weekendów.

Dino Polska, właściciel sieci supermarketów proximity, liczącej ponad 770 placówek, przewiduje, że ograniczony handel w niedziele spółce nie zagrozi.

Prezes Dino Szymon Piduch mówił PAP Biznes, że niedziela jest w sieci najsłabszym dniem w tygodniu pod względem sprzedaży, odpowiada za ok. 8 proc. przychodów.

"Nasze lokalizacje są blisko klientów, którzy odwiedzają nasze sklepy kilka razy w tygodniu, więc w naszej opinii nadrobimy ten ubytek obrotem sobotnim i poniedziałkowym" - mówił prezes Piduch w wywiadzie z listopada.

Spółka nie planuje szczególnych działań związanych z zakazem handlu w niedzielę.

"Niezależnie od tego sieć Dino od pewnego czasu testuje w wybranych marketach dłuższe o godzinę (tj. do godz. 23.00) otwarcia sklepów w piątki i soboty" - poinformowało PAP Biznes biuro prasowe spółki.

BRANŻA ODZIEŻOWO-OBUWNICZA LICZY NA WZROSTY W KANALE E-COMMERCE

Grupa LPP, która na koniec 2017 roku miała w Polsce ok. 500 tys. m kw. powierzchni handlowej i ok. 1 tys. salonów odzieżowych marek Reserved, Mohito, House, Cropp i Sinsay, nie planuje specjalnych działań w związku z nowymi przepisami. W pierwszych miesiącach będzie obserwować sytuację.

"Nie przewidujemy dodatkowych ani specjalnych działań, ani nie zgadujemy co się będzie działo w związku z zakazem handlu w niedzielę. Wejście w życie takiego przepisu to jeden z czynników zewnętrznych, który musimy obserwować i brać pod uwagę, ale na który nie mamy wpływu, dlatego pierwsze miesiące obowiązywania przepisu poświęcimy z pewnością na analizę efektów tej zmiany. Na dziś - jedyną zmianą będzie więc dostosowanie grafików pracy" - poinformował PAP Biznes wiceprezes LPP Przemysław Lutkiewicz.

  • oto 2018-03-13 19:49:06

    Nasze firmy odzieżowe to nie mają się o co bać. Są tak mocno popularne, że kliencie i tak przyjdą. Co za różnica w jaki dzień.

  • dario 2018-03-13 15:29:35

    LPP mocno zaczęło inwestować w ecommerce, teraz będą powinni na tym skorzystać.

  • camiel 2018-03-12 19:12:14

    Moim zdaniem zakaz handlu to zła decyzja i prędzej czy później zostanie zniesiony. Dobrze, że polskie firmy sobie jakoś z tym radzą. Ubrania zawsze można kupić łatwo i szybko przez internet, w razie złego rozmiaru bez problemu zwrócić, gorzej z jedzeniem jak się zapomni o zakazie.

ZOBACZ WSZYSTKIE (6)


WYBRANE DLA CIEBIE


BĄDŹ NA BIEŻĄCO

  • Max

    20,65

  • Śr

    11,93

  • Min

    9,33

ProduktySklepyRegiony

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 3987

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 699518

POLECANE OFERTY

Ilość aktualnych ofert: 397 662

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane