Sieci potrafią wykreować silną markę, dlaczego polska żywność ma z tym problem?

www.portalspozywczy.pl 16 sierpnia 2017 12:41

Dlaczego Polska, będąc krajem, który potrafi i chce produkować najlepszą i najsmaczniejszą żywność, nie potrafi stworzyć silnych marek, które będą konkurować z międzynarodowymi gigantami, a także markami sieci handlowych? Kwestię tę wziął na warsztat Radosław Kaczmarek, Strategy Consultant & Partner w agencji strategicznej Melting Pot.

- Obserwując to co się dzieje w Polsce w sferze marketingu, a w szczególności kreowania marek, można z łatwością stwierdzić, że podobnie jak w innych sferach życia i gospodarki, występuje tutaj swoisty paradoks. Biedronka to nazwa największej portugalskiej sieci handlowej w naszym kraju, która w umysłach konsumentów jest jak najbardziej polską marką, wpierającą rodzimą produkcję i Polaków w dużej części aspektów życiowych. A polska słodka duma Wedel? Już od 2010 roku nie jest polską własnością. Podobnie jak rdzennie polska marka Winiary, a także dziesiątki innych mniej lub bardziej znanych marek. Nie wspominając już o takich markach, które pojawiły się w Polsce wraz 
z Nestlé, PepsiCo i Coca-Cola Company – komentuje Radosław Kaczmarek.

Z drugiej strony Polska to potęga, jeżeli chodzi o produkcję żywności. Rodzimi producenci potrafią zaskakiwać nie tylko wysoką jakością, ale także pomysłowością i wyczuciem potrzeb konsumenta. Zdaniem Kaczmarka, niewiele jest jednak przykładów, kiedy to polscy producenci stworzyli silną markę, która może równać się z machinami marketingowymi Danone lub Nestlé.

- Do takich chlubnych przykładów na pewno należy Tymbark czy Lubella (Grupa Maspex) lub Mokate, jednak patrząc na możliwości prawie 40 milionowego kraju to mało (oczywiście takich przykładów znajdziemy w niszach dużo więcej, tutaj skupiam się na faktycznie markach ponadprzeciętnych, wielkich i masowych). Dodatkowo, w Polsce zaczęły pojawiać się marki, takie jak Pilos czy Pikok, które zostały wykreowane przez sieci handlowe – dodaje ekspert.

Dawne private label stały się pełnoprawnymi markami, a to za sprawą masowych działań marketingowych, które są dookoła nich prowadzone. Mają swój wizerunek (benefity racjonalne 
i emocjonalne), posiadają swoja komunikację i oddanych klientów.

- Jeszcze parę lat temu wkładając do koszyka markę własną sieci handlowej szybko przykrywało się koszyk grubym kocem, aby tylko nikt nie zauważył, że ma się wśród zakupów taką „taniochę”. Jednak w krótkim czasie sieci handlowe potrafiły wykreować szereg marek, które mogą równać się z tymi, które wychodzą z siedzib Krafta, Mondeleza i wielu innych koncernów spożywczych. Nie wspominając już o polskich producentach – mówi Radosław Kaczmarek.

Całość na portalspozywczy.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!

WYBRANE DLA CIEBIE


BĄDŹ NA BIEŻĄCO

  • Max

    4,99

  • Śr

    2,62

  • Min

    0,00

ProduktySklepyRegiony

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 9413

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 662

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane