Solidarność: Protesty dają efekty i będą kontynuowane

Autor: PAP 2 maja 2017 18:15

Solidarność: Protesty dają efekty i będą kontynuowane Fot. Shutterstock.com

2 maja "z powodu niskich wynagrodzeń oraz fatalnych warunków pracy" protestują pracownicy kilku tysięcy sklepów z całej Polski; akcja daje efekty i będzie kontynuowana - powiedział szef handlowej Solidarności Alfred Bujara. Jedna sieć już zaproponowała podwyżki pracownikom.

"Jedna z sieci, w których pracownicy prowadzili akcję, już zaproponowała podwyżkę, rozmowy będą więc prowadzone" - poinformował PAP Alfred Bujara. "Jestem zadowolony z akcji. Będziemy informować o trudnej sytuacji pracowników handlu do skutku, czyli do momentu, aż wszystkie firmy zdecydują się usiąść z nami do rozmów. Dlatego też już dziś planujemy kolejną akcję, ale będzie ona przebiegała inaczej. O szczegółach poinformujemy wkrótce" - zapowiedział przewodniczący handlowej Solidarności.

Wtorkowa akcja polega na "przesadnie skrupulatnym i dokładnym wykonywaniu powierzonych obowiązków przez pracowników i przestrzeganiu obowiązujących w danym sklepie procedur" - wskazał Bujara.

Pracownicy przykleili także do ubrań specjalne naklejki - Pan da: lepsze warunki pracy, wyższe wynagrodzenie. W części sklepów rozdawano klientom ulotki informujące o przyczynach protestu (wydrukowano ich 100 tys.). "Materiały informacyjne wysłaliśmy również do pracowników sklepów, w których nie funkcjonuje nasz związek" - powiedział szef handlowej Solidarności.

"Akcja trwa w kilku tysiącach sklepów w całej Polsce" - poinformował Bujara we wtorek, po godz. 17. "Zakładaliśmy minimum 300 miejsc, gdzie pracownicy będą informowali o swoich żądaniach poprzez naklejki, ulotki. Już teraz mogę powiedzieć, że akcję widać w całej Polsce" - powiedział. Dokładne dane o liczbie sklepów Solidarność poda w przyszłym tygodniu.

Przewodniczący zaznaczył jednak, że w wielu sklepach "pracownicy zostali zastraszeni i nie mogli informować o swoich żądaniach".

W Warszawie na pięć sprawdzonych przez dziennikarza PAP miejsc (Auchan Wola, Tesco Extra i stacja benzynowa Tesco - przy ul. Górczewskiej, Decathlon przy ul. Lazurowej, Biedronka przy Nowym Świecie) tylko pracownicy Tesco Extra pracowali zauważalnie wolniej, mieli też naklejki "Pan da".

Pracownik Biedronki, rozkładając towar na półkach, przyznał, że "pracuje wolniej". Nie miał żadnych naklejek, w sklepie nie było też ulotek informacyjnych, a kasjerki skanowały kody kreskowe towarów w normalnym tempie.

W Decathlonie nikt z pracowników nie wiedział o akcji, przy dwóch kasach było zaś trzech klientów. W Auchan na warszawskiej Woli pracownicy przyznawali, że nie protestują, bo obawiają się utraty pracy. Ani w Decathlonie, ani w Auchan nikt nie miał naklejek, nie było także ulotek.

  • Luk 2017-05-03 21:26:18

    Żadnych strajków oraz naklejek nie widziałem , jedna wielka ściema z tym protestem.

  • Jacek 2017-05-03 01:04:31

    Warszawa Janki Auchan również nie było naklejek,pracownicy się boją zwyczajne

ZOBACZ WSZYSTKIE (2)

WYBRANE DLA CIEBIE


BĄDŹ NA BIEŻĄCO

  • Max

    3,99

  • Śr

    2,29

  • Min

    0,00

ProduktySklepyRegiony

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 10809

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 662

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane