Straty po pożarze Biedronki w Ozimku oszacowano na 11 mln zł

Autor: opole.wyborcza.pl 20 lipca 2017 12:58

Mężczyzna, który podłożył ogień pod sklep sieci Biedronka zeznał śledczym, że zrobił to z zemsty. Jego zdaniem pracownicy złośliwie zamknęli śmietnik, by nie mógł dostać się do znajdującego się w nim pożywienia. Straty po pożarze oszacowano na 11 milionów złotych - podała wyborcza.pl.

Do pożaru doszło w nocy z 29 na 30 kwietnia przy ul. Kolejowej w Ozimku. Akcja gaśnicza trwała ponad 11 godzin, w sumie brało w niej udział 18 jednostek straży pożarnej, 81 strażaków. Wkrótce po tym zatrzymano 37–letniego, bezdomnego Damiana H. i to jego prokurator oskarżył o umyślne podpalenie sklepu. Oskarżony przyznał się do winy. Damianowi H. z uwagi na zarzucenie popełnienia czynu w ramach recydywy grozi kara pozbawienia wolności do lat 15. 

Więcej na opole.wyborcza.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!

WYBRANE DLA CIEBIE


BĄDŹ NA BIEŻĄCO

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 11001

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 784717

POLECANE OFERTY

Ilość aktualnych ofert: 397 662

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane