Temat wycofania groszówek znów na tapecie. Duże sieci zyskałyby podwójnie

Autor: MondayNews 28 czerwca 2017 09:33

Temat wycofania groszówek znów na tapecie. Duże sieci zyskałyby podwójnie Fot. za Shutterstock.com

We Włoszech trwa dyskusja na temat wycofania drobnego bilonu. Według naszych ekspertów, w Polsce też należy to rozważyć. Konsekwencją rezygnacji z 1 i 2 groszy mogłoby być zaokrąglanie cen, które będzie prowadzić zarówno do ich podwyżek, jak i obniżek. Duże sieci byłby w stanie zyskać na obu zabiegach i to podwójnie.

Jak przypomina ekonomista Łukasz Białek, w ostatnich latach monety o najmniejszych nominałach przestały emitować takie kraje, jak Irlandia, Dania, Australia, Finlandia, Holandia, Szwecja, Kanada oraz Węgry. Tamtejsze rynki detaliczne nie odnotowały w związku z tym żadnych negatywnych skutków. U nas, temat pozbycia się najdrobniejszego bilonu był mocno obecny w przestrzeni publicznej 4 lata temu. Wówczas NBP przedstawił projekt ustawy o wycofaniu z obiegu monet o wartości 1 i 2 gr. Jednak, Ministerstwo Finansów sprzeciwiło się temu rozwiązaniu. Kluczowym uzasadnieniem była obawa o to, że sprzedawcy zaczną zaokrąglać ceny w górę, co byłoby niekorzystne dla konsumentów.

– Uważam, że temat wycofania tzw. groszówek należy ponownie poruszyć, ponieważ ich użyteczność stale spada. Po wydaniu reszty klientowi, taka moneta trafia do portfela i bardzo często jest już nieużywana, a jedynie magazynowana, np. w słoiku. Konsumenci niechętnie używają tak drobnych pieniędzy, bo muszą zgromadzić ich ogromną ilość, aby dokonać jakiejkolwiek transakcji. W związku z tym, że monety nie wracają do obiegu, są produkowane kolejne ich partie. I tak koło się zamyka. Pojedyncze grosze nie są zliczane jako kapitał, ale w perspektywie roku okazuje się, że jednak znacząca kwota, zatrzymywana w domowych pojemnikach, znika z rynku – mówi Norbert Kowalski, Dyrektor Zarządzający w Grupie AdRetail.

Zdaniem Łukasza Białka, argumentem przemawiającym za likwidacją najdrobniejszego bilonu jest problem z wydawaniem reszty. Pieniądz powinien ułatwiać zawieranie transakcji, a nie komplikować jej realizację. Klienci często słyszą od kasjerów, że nie mają im wydać 1, 2 lub 5 groszy. Wielu Polaków, spiesząc się, rezygnuje z czekania na drobne monety. Niemniej, trudno znaleźć miarodajne statystki, które potwierdzałyby problemy z wydawaniem reszty w naszym kraju.

Kto straci, a kto zyska?

– Owszem, z perspektywy sprzedawcy, niewydawanie klientowi reszty, w postaci drobnego bilonu, oznaczałoby wygodę, a także mniejsze koszty zarządzania gotówką. Jednak, z drugiej strony, zaszłaby konieczność zaokrąglenia cen. Jedni by je podnieśli, inni – obniżyli. Po czasie okazałoby się, która część rynku znalazłaby się w gorszej sytuacji. W obu przypadkach nastąpiłaby jednak znacząca zmiana w zakresie promowania, bowiem końcówka 99 po przecinku obecnie zachęca klientów do kupowania i podnosi sprzedaż towarów – przewiduje dr Maria Andrzej Faliński, ekspert rynku detalicznego.

  • Mio 2017-06-28 16:08:43

    my lubimy groszowki

  • A 2017-06-28 10:42:34

    Proszę douczyć się i poczytać na temat: CENY W MARKETINGU.



    CENA jest głównym elementem marketingu mix. Jest także ona swoistym narzędziem gry ekonomicznej. ... np. 14,99 to nie 15,00 i tyle w temacie...



    i wówczas wycofywać z obiegu 1,2 i 5 groszy. Na studia się nie chodziło eksperty?

ZOBACZ WSZYSTKIE (2)

WYBRANE DLA CIEBIE


BĄDŹ NA BIEŻĄCO

  • Max

    9,98

  • Śr

    7,83

  • Min

    0,00

ProduktySklepyRegiony

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 9628

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 662

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane