Trend kreowania private label na produkty "markowe" będzie postępował

Autor: portalspozywczy.pl 12 września 2011 09:57

Według części ekspertów coraz więcej sieci będzie decydowało się na promowanie marki własnej jako "wyrobu brandowego", niezależnego od wizerunku i postrzegania samej sieci. Nadchodzi moment, w którym produkty typu private label, chcą zaistnieć w świadomości konsumentów jako pełnowartościowy produkt markowy.

Dotychczas tacy operatorzy jak Tesco czy Carrefour używając w nazwach produktów własnych szyldów wykorzystywały efekt synergii (np. rozpoznawalności), a jednocześnie gwarantowały własną nazwą jakość produktu.

- Z tym procesem mamy do czynienia już od pewnego czasu. Sieci promują już nie tylko marki Carrefour czy Tesco, ale K-Classic w przypadku sieci Kaufland, czy Pikok w sieci Lidl. Rozpoznawalna i silna marka podnosi wartość nie tylko samego brandu, ale także sieci handlowej, która dany towar sprzedaje - wyjaśnia Małgorzata Matan, dyrektor handlowy Krajowej Platformy Handlowej Społem.

Potwierdza to Anna Biskup, przedstawicielka sieci Lidl Polska: - Każda marka reprezentuje określoną tożsamość. Jeżeli w ślad za jakością produktu idzie odpowiednie pozycjonowanie marki, konsument otrzymuje jasną informację, że ma do czynienia z wyrobem konkurencyjnym wobec uznanych marek. W przypadku sieci Lidl nazwy takie jak Pikok, Pilos, Jolinesse, Esmara czy Crivit Sport to znane już konsumentom brandy, które jednoznacznie odsyłają do odpowiedniej części asortymentu naszej sieci, np. wędliny, nabiał, tekstylia itp. Zależy nam, by funkcjonowały samodzielnie w świadomości klientów, ale oczywiście w powiązaniu z miejscem zakupu.

Podobał się artykuł? Podziel się!

WYBRANE DLA CIEBIE


BĄDŹ NA BIEŻĄCO

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 9201
Ilość aktualnych ofert: 397 662

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane