W styczniu liczba niewypłacalnych firm w Polsce wzrosła o 44 proc.

Autor: PAP 13 lutego 2017 17:06

W styczniu opublikowano informacje o niewypłacalności 69 polskich przedsiębiorstw wobec 48 w styczniu 2016 r., czyli nastąpił wzrost o 44 proc. - wynika z danych opracowanych w poniedziałek przez ubezpieczyciela należności Euler Hermes. Najwięcej problemów z niewypłacalnością miały przedsiębiorstwa z sektora budowlanego.

Analizę przeprowadzono na podstawie informacji opublikowanych w "Monitorze Sądowym i Gospodarczym". Porównano styczeń 2016 r. ze styczniem 2017 roku. W tym okresie niewypłacalność ogłosiło 18 przedsiębiorstw budowlanych, a w roku 2016 było ich 8.

Według analityków Euler Hermes wiązało się to zarówno z brakiem inwestycji z nowej perspektywy budżetu UE, jak i m.in. z zadłużeniem samorządów i instytucji centralnych. "Nowo rozpoczynane inwestycje, rozstrzygane przetargi zaczną z opóźnieniem zwiększać wartość środków dopływających na rynek budowlany, gdyż 4/5 z nich jest w formule "projektuj i buduj", czyli wymagają od zwycięzcy przetargu przygotowania i przejścia całej procedury formalno-projektowej przed przystąpieniem do prac na placu budowy" - wyjaśnił PAP Artur Niewrzędowski z Euler Hermes.

Problemy, które zakończyły się ogłoszonymi w styczniu niewypłacalnościami (czyli niezdolności do regulowania zobowiązań wobec dostawców w różnych formach prawnych, upadłości czy postępowań restrukturyzacyjnych) dotyczyły na równi firm budownictwa ogólno-mieszkaniowego, jak i specjalistycznego. Pięć przypadków miało miejsce w Małopolsce, trzy - na Śląsku, pozostałe w innych województwach południowej i zachodniej Polski. Niewypłacalne firmy działały głównie na rynku lokalnym, co najwyżej regionalnym. Ich obroty sięgały zaś do kilku, maksymalnie 16 milionów złotych.

"Spodziewamy się, że w obecnym roku branża ta nadal będzie trwać w stanie zawieszenia i problemów z płynnością" - powiedział PAP Tomasz Starus, członek zarządu Euler Hermes. Jego zdaniem wiele firm, mając świadomość ryzyka, nadal działa w schemacie zdobywania jakichkolwiek zleceń, aby móc pokryć swoje zobowiązania z poprzednich inwestycji. "Trwale ujemy bilans, zwłaszcza firm o regionalnej skali działalności, z sektora inwestycji drogowych, ale też innych wyspecjalizowanych prac infrastrukturalnych i wykończeniowych to chyba niezmienny, jak na razie, element polskiego budownictwa" - powiedział. Dodał, że małe i średnie przedsiębiorstwa działające w charakterze podwykonawców mogą mieć problemy z tzw. odwróconym VAT w budownictwie. "Kupują one materiały, paliwo czy usługi z VAT, a rozliczać będą generalnych wykonawców bez VAT (netto). Jedynym sposobem na odzyskanie VAT będzie odzyskiwanie go w urzędzie skarbowym" - wyjaśnił Starus.


WYBRANE DLA CIEBIE


BĄDŹ NA BIEŻĄCO

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 9324

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 662

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane