W Tłusty Czwartek zjemy około 100 milionów pączków

Autor: dlahandlu.pl 8 lutego 2018 09:31

W Tłusty Czwartek zjemy około 100 milionów pączków Fot. materiały prasowe Putka

Zgodnie z tradycją, pączek w Tłusty Czwartek ma zapewnić szczęście i pomyślność w życiu na cały rok. Nikogo nie powinien więc dziwić fakt, że pączki tego dnia jedzą niemal wszyscy Polacy, a przed cukierniami ustawiają się długie kolejki. Różne źródła i statystyki podają, że przeciętny Kowalski zjada w Tłusty Czwartek 2,5 pączka, a wszyscy razem konsumujemy ich niemal 100 milionów.

– Pączki to jedne z najbardziej tradycyjnych polskich wyrobów cukierniczych – mówi Zuzanna Putka – Twardowska, przedstawicielka czwartego pokolenia w warszawskiej Piekarni Cukierni Putka. Również w naszej cukierni pączki mają szczególne znaczenie. Przygotowujemy je zarówno w wersji tradycyjnej z nadzieniem wieloowocowym, z lukrem i skórką pomarańczową, jak i w innych wariantach smakowych – z wiśniami, jagodami i pomarańczą – dodaje Zuzanna Putka-Twardowska.

Geneza Tłustego Czwartku sięga jeszcze czasów starożytnych. Rzymianie hucznie świętując koniec zimy i nadejście wiosny zajadali się tłustymi potrawami, wśród których ważne miejsce zajmowały właśnie pączki. Nie przypominały one jednak tych dzisiejszych – słodkich i puszystych. Wręcz przeciwnie ówczesne pączki były wyrabiane z ciężkiego ciasta chlebowego i nadziewane słoniną.
Słodkie pączki na polskich stołach zaczęły pojawiać się dopiero w XVI w. W naszej tradycji kulturowej
i religijnej Tłusty Czwartek wypada w ostatni czwartek przed Wielkim Postem. Rozpoczyna więc ostatkowy tydzień karnawału - czas, w którym dajemy sobie przyzwolenie na brak umiarkowania w jedzeniu, piciu i zabawie. Spożywanie w tym czasie potraw przygotowywanych na tłuszczu – od wieków symbolu szczęścia i obfitości – ma nie tylko nasycić nas przed długim okresem postnym, ale również zapewnić urodzaj i dobrobyt przez cały rok.

– Idealny pączek powinien być przygotowany z ciasta drożdżowego i posiadać charakterystyczną jasną obwódkę – mówi Zuzanna Putka-Twardowska. Nasze pączki produkowane są metodą dwufazową na rozczynie, ze składników najwyższej jakości, na samych żółtkach jaj, pochodzących od kur z chowu ściółkowego. Najpierw sporządzany jest rozczyn. Następnie po około 40 minutach wyrabiane jest ciasto i formowane w małe kulki, które odstawia się do wyrośnięcia na około 100 minut. Po tym czasie pączki smaży się w głębokim tłuszczu – 3 minuty z jednej i 2 minuty z drugiej strony – tłumaczy. Na końcu pączki są wypełniane nadzieniem, polewane lukrem i posypywane skórką pomarańczową - dodaje.

Niektórzy chcą jednak przestrzegać tradycji tylko częściowo i mają ochotę zjeść tego dnia coś innego, nierzadko mniej kalorycznego. Możliwości są różne.

– Dzisiaj klienci bardzo często szukają produktów dietetycznych: lactose-free, sugar-free, gluten-free. Bardzo modne są tzw. monoporcje, czyli minimalistyczne ciasta w formie minitorcików. Coraz więcej cukierni i restauracji zaczyna wprowadzać te produkty, bo cieszą się one ogromnym powodzeniem – mówi Michał Kleiber, doradca technologiczny Callebaut, ekspert programu „Szef dla Młodych Talentów” prowadzonego przez MAKRO Polska.

W przyszłości być może będziemy mogli jeść też drożdżówki bez cukru. Naukowcy opracowali recepturę na ciasto o zmniejszonej wartości energetycznej oraz zmniejszonej zawartości węglowodanów.

Piekarnie Cukiernie Putka również nie zapominają o klientach, którzy są na diecie bezglutenowej. Zarówno w codziennej, jak i tłustoczwartkowej ofercie dostępne są pączki bezglutenowe.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!


WYBRANE DLA CIEBIE


BĄDŹ NA BIEŻĄCO

  • Max

    3,99

  • Śr

    2,08

  • Min

    1,35

ProduktySklepyRegiony

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 5323

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 662

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane