Zakaz handlu w niedziele zwiększy skalę marnowania żywności w Polsce?

Autor: Money.pl 16 kwietnia 2018 09:51

Zamknięcie większości sklepów w niedziele to nowe wyzwanie nie tylko dla pracowników handlu, którzy muszą pracować dłużej w inne dni weekendu, a poniedziałkowe zmiany zaczynać w nocy. To także wyzwanie dla sieci handlowych i ich dostawców. Klienci chcą mieć pełny wybór towarów niezależnie od godzin otwarcia sklepów. To z kolei negatywnie odbija się na ilości marnowanej w Polsce żywności – informuje Money.pl.

Tę różnicę zauważyli freeganie – osoby, które nie godzą się na marnowanie żywności. Łączy ich tzw. skippowanie, czyli przeglądanie śmietników przy sklepach czy bazarach, do których trafiają niesprzedane produkty. Najczęściej to mocno dojrzałe owoce i warzywa, które nie mają już "półkowego" wyglądu.

Pracownicy sklepów potwierdzają, że śmietniki w poniedziałkowe poranki pełne są owoców i warzyw zamówionych na sobotę. Sieci muszą zapewnić klientom tyle towaru, ile ci tylko będą chcieli. Nie są w stanie jednak oszacować dokładnie zapotrzebowania, a zamówione produkty bywają dojrzałe. Niedziela jest dla nich zabójcza.

To, że zakaz handlu "stanowi dodatkowe wyzwanie w kontekście niemarnowania żywności”, potwierdziła Katarzyna Scheer z Jeronimo Martins Polska S.A. Dodała jednak, że "jest za wcześnie, aby oszacować pełen wpływ na skalę zjawiska”. Z kolei Aleksandra Robaszkiewicz w imieniu Lidl Polska zapewniła, że w sieci "na bieżąco optymalizowany" jest proces zamówień, tak by zmniejszyć ilość marnowanej żywności. Obie sieci niesprzedany towar przekazują do Caritas i Banków Żywności.

Za kilka miesięcy zostaną opublikowane nowe dane o tym, ile jedzenia marnują Polacy. Ubiegłoroczne badanie zrealizowane na zlecenie Federacji Polskich Banków Żywności pokazało zatrważające liczby. Każdego roku wyrzucamy około 9 mln ton żywności, co plasuje nas na piątym miejscu w Unii Europejskiej. Wyprzedzili nas Brytyjczycy, Niemcy, Francuzi i Holendrzy. Z całości wyrzucanej w Polsce żywności, sklepy odpowiadają za niespełna pół miliona ton rocznie. Dla porównania gospodarstwa domowe marnują około 2 mln ton. Ten relatywnie dobry wynik to efekt współpracy m.in. z bankami żywności, które odbierają ze sklepów produkty „niesprzedawalne”, czyli z bliskim terminem przydatności do spożycia, uszkodzonym opakowaniem, a także dojrzałe owoce i warzywa.

Podobał się artykuł? Podziel się!


WYBRANE DLA CIEBIE


BĄDŹ NA BIEŻĄCO

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 5082

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 694644

POLECANE OFERTY

Ilość aktualnych ofert: 397 662

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane