Wydruk strony Dla Handlu - www.dlahandlu.pl

Petru: Zawieszenie MRG może przynieść realne straty dla mieszkańców



PAP - 19 sierpnia 2016 18:58



Zawieszenie małego ruchu granicznego z obwodem kaliningradzkim może przynieść realne straty dla mieszkańców Warmii i Mazur - powiedział lider Nowoczesnej Ryszard Petru. Dodał, że MRG to fundament rozwoju tej części gospodarki, która z niego żyje.

Przebywający w piątek w Olsztynie Ryszard Petru ocenił, że decyzja rządu o zawieszeniu małego ruchu granicznego jest niezrozumiała i zaapelował o jej zmianę.

W związku ze szczytem NATO i Światowymi Dniami Młodzieży Polska podjęła decyzję o zawieszeniu od 4 lipca przepisów międzyrządowych umów o MRG, w części dotyczącej wjazdu i pobytu na terytorium RP mieszkańców strefy przygranicznej Ukrainy oraz Federacji Rosyjskiej. Mały ruch graniczny z Ukrainą przywrócono po zakończeniu ŚDM, w przypadku obwodu kaliningradzkiego Rosji taka decyzja nie zapadła.

"Jesteśmy krajem, który ma sąsiadów, korzystamy z tego nie tylko na zasadzie przyjaźni i rozmów, ale też oni tworzą miejsca pracy - mówił podczas konferencji prasowej w Olsztynie lider Nowoczesnej Ryszard Petru. - 300 mln zł rocznie wydawali wcześniej Rosjanie w tej części Polski - kontynuował - i te pieniądze mogą zniknąć. One znikną nie tylko z polskich kieszeni, bo część ludzi nie zarobi, ale mogą spowodować też bardzo konkretne tragedie, bo część ludzi może stracić pracę. To jest uderzenie w region, który nie żyje tylko i wyłącznie z turystyki" - przekonywał.

Ocenił, że ruch graniczny jest fundamentem rozwoju tej części gospodarki, która z tego ruchu żyje.

"Widziałem wypowiedzi przedstawicieli PiS w tym wiceministra infrastruktury Jerzego Szmita, który mówił, że nie można budować gospodarki i przyszłości Warmii i Mazur na ruchu przygranicznym. To jest absurdalna teza" - podkreślił Petru.

Wiceminister Szmit mówił PAP wcześniej, że z małego ruchu granicznego korzystali przemytnicy paliwa i papierosów z Rosji.

Jak dodał Petru "nie można dobijać Warmii i Mazur zamykając mały ruch przygraniczny". Zaapelował do rządu, by ten pamiętał o tym, "iż w polityce też należy pamiętać o gospodarce, o konkretnych ludziach, bo to najbiedniejsi tracą miejsca pracy". Zaapelował, by "rząd szukał rozwiązań, które tworzą miejsca pracy".

Podkreślił, że "zawieszenie małego ruchu granicznego stoi w sprzeczności z tak zwanym niby planem Morawieckiego". "Plan mówi o rozwoju przedsiębiorczości a fakty są takie, że tę przedsiębiorczość właśnie tutaj na Warmii i Mazurach się zabija". Jak dodał, obawia się, że jego "apel uderzy w próżnię, bo dotychczas tego typu działania PiS nigdy nie były korygowane".

Przez ostatnie lata polsko-rosyjską granicę (z obwodem kaliningradzkim-PAP) można było przekraczać na dwa sposoby: korzystając z przepisów o małym ruchu granicznym (MRG) przedstawiając służbom granicznym zezwolenie MRG oraz na podstawie wizy. Obecnie po zawieszeniu MRG podróżni mogą przekraczać granicę wyłącznie na podstawie ważnej wizy.

Rzecznik rządu Rafał Bochenek powiedział we wtorek PAP, że MRG z Federacją Rosyjską został zawieszony ze względu na kwestie bezpieczeństwa i porządku publicznego. "Jeżeli przesłanki jego zawieszenia ustaną, to na pewno zostanie przywrócony" - powiedział. Jak zaznaczył, w chwili obecnej przesłanki te m.in. w kwestii przestępczości gospodarczej na granicy, nie ustały.

W środę wiceszef MSWiA Jarosław Zieliński pytany o powody utrzymującego się zawieszenia MRG oświadczył, że nie może powiedzieć o wszystkim, o czym "raportują polskie służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo". Podkreślił, że rządowi nie wolno lekceważyć spraw związanych z zagrożeniami bezpieczeństwa. "Nie wolno też spokojnie patrzeć na rozwój wydarzeń, które mogą doprowadzić do destabilizacji w tym rejonie, na polskiej granicy. Musimy działać profilaktycznie, prewencyjnie i tak trzeba rozumieć to, że mały ruch graniczny dotąd nie został odwieszony" - oświadczył wiceminister.