Wydruk strony Dla Handlu - www.dlahandlu.pl

RPP: W najbliższych miesiącach na rynku utrzyma się deflacja



PAP - 7 września 2016 19:22


Roczny wskaźnik cen konsumpcyjnych w najbliższych miesiącach pozostanie ujemny; ze względu na ujemną lukę popytową, a także umiarkowaną dynamikę przeciętnych nominalnych wynagrodzeń, w gospodarce nie ma presji inflacyjnej - tak RPP uzasadniła utrzymanie w środę stóp proc. na niezmienionym poziomie.

"W świetle dostępnych obecnie informacji utrzymująca się deflacja nie wywiera jak dotąd negatywnego wpływu na decyzje podmiotów gospodarczych" - głosi komunikat Rady po zakończonym dwudniowym posiedzeniu.

Jak podano, w ocenie Rady skala deflacji będzie jednak stopniowo malała, do czego przyczyni się wygaszanie efektów niskich cen surowców na rynkach światowych. W kolejnych kwartałach wzrost dynamiki cen będzie - zdaniem Rady - wspierany przez stabilny wzrost PKB następujący w warunkach rosnącej dynamiki wynagrodzeń oraz zwiększonych świadczeń wychowawczych.

Według Rady wzrosnąć powinny również inwestycje, czemu sprzyjać ma stopniowe zwiększanie funduszy unijnych, dobra sytuacja finansowa firm oraz rosnące wykorzystanie ich zdolności produkcyjnych. Źródłem niepewności dla oczekiwanego kształtowania się aktywności gospodarczej i dynamiki cen pozostaje natomiast ryzyko pogorszenia globalnej koniunktury oraz obniżenia cen surowców.

Rada podtrzymała też ocenę, że w świetle dostępnych danych i prognoz obecny poziom stóp procentowych sprzyja utrzymaniu polskiej gospodarki na ścieżce zrównoważonego wzrostu oraz pozwala zachować równowagę makroekonomiczną.

Według Rady w Polsce dynamika PKB w II kw. br. nieznacznie wzrosła. Głównym czynnikiem wzrostu pozostał stabilnie rosnący popyt konsumpcyjny, wspierany przez systematyczną poprawę sytuacji na rynku pracy, korzystne nastroje gospodarstw domowych oraz uruchomienie programu "Rodzina 500 plus". Do wyższej dynamiki PKB w II kw. przyczyniło się również istotne przyśpieszenie wzrostu eksportu. Ograniczająco na wzrost PKB oddziaływał natomiast spadek inwestycji, związany z przejściowym zmniejszeniem wykorzystania środków unijnych po zakończeniu poprzedniej perspektywy finansowej UE oraz utrzymującą się niepewnością dotyczącą perspektyw wzrostu gospodarczego.

Podczas konferencji prasowej po posiedzeniu RPP szef Rady Adam Glapiński powiedział, że sytuacja jest stabilna i będzie się rozwijać w pożądanym i pozytywnym kierunku. "Spodziewamy się, że z końcem roku, pod koniec roku i na początku przyszłego, deflacja przemieni się w niską inflację, 1-procentową, co ułatwi realizację niektórych zadań, będzie sprzyjać ogólnemu dynamizowaniu gospodarki" - powiedział.

Zdaniem Glapińskiego raczej nie ma szans, by w tym roku PKB wzrosło o 3,8 proc., "My zakładamy w tej chwili 3,1-3,3 proc. na cały rok. To jest dobrym wynikiem, ale niższym, niż przewidywaliśmy. 3,5 proc. raczej już nie wyjdzie, bo musiałoby być jakiś 3,8 proc. w drugiej połowie roku" - dodał Glapiński.

W jego ocenie obecnie nie ma pokusy obniżania stóp procentowych. Prezes NBP zaznaczył, że ma nadzieję, iż następną zmianą stóp będzie podwyżka, przy przyspieszeniu wzrostu gospodarczego i inflacji. Nie wykluczył, że mogłaby ona nastąpić na przykład pod koniec 2017 r.

Przewodniczący RPP poinformował ponadto, że Rada przyjęła założenia polityki pieniężnej na 2017 r. Wyjaśnił, że są one bardziej zwięzłe niż poprzednio, ale nie ma w nich zasadniczych zmian. Tym samym utrzymany został cel inflacyjny na obecnym poziomie (2,5 proc. z odchyleniem +/- 1 pkt proc.), który - zdaniem Rady - jest dobry dla gospodarki.

Rada pozostawiła w środę stopę referencyjną w wysokości 1,50 proc., stopę lombardową 2,50 proc., stopę depozytową 0,50 proc., a stopę redyskonta weksli 1,75 proc. Decyzja jest zgodna z oczekiwaniami ekonomistów.