Wydruk strony Dla Handlu - www.dlahandlu.pl

Posłowie podzieleni ws. zakazu handlu w niedziele



dlahandlu.pl - 6 października 2016 11:07


Posłowie na posiedzeniu, które odbyło się w Sejmie 4 października, dyskutowali o konsekwencjach wprowadzenia zakazu handlu w niedziele. Poniżej prezentujemy skróty wypowiedzi przedstawicieli PiS, PO, Nowoczesnej, Kukiz'15 i PSL.

Jan Mosiński (PiS):
Wnioskodawcy w przedstawionym projekcie wzorują się na podobnych rozwiązaniach, które obowiązują w wielu państwach europejskich. Godne podkreślenia jest to, że projektodawcy proponują ograniczenie handlu, a nie jego całkowity zakaz (...).  

(...) W tym miejscu warto jednak przytoczyć zapewnienie autorów projektu ustawy, że ograniczenie handlu w niedziele nie tylko nie spowoduje zmniejszenia obrotów w handlu, a tym samym
konieczności redukcji zatrudnienia, ale w początkowym okresie nawet zwiększy obroty sklepów.
Biorąc pod uwagę, że jest duże zapotrzebowanie społeczne dotyczące ograniczenia handlu w niedziele, a także fakt, że szanujemy dobre, prospołeczne projekty obywatelskie, w imieniu Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość pragnę zapewnić, że będziemy pracować w Sejmie nad inicjatywą dotyczącą ograniczenia handlu w niedziele. (...).

Maria Małgorzata Janyska (PO):
(...) to jest ustawa, która wprowadza ograniczenia, ale jednocześnie jest furtka dostępu pewnych segmentów, pewnych rodzajów handlu, który będzie można prowadzić bez tego zakazu (...). 
(...) gdyby nie konsumenci, to w niedziele ten handel w ogóle by nie istniał. Kto chodzi po tych
sklepach w niedziele? Kto potrzebuje robienia zakupów?
(...) Nie powiedział pan jeszcze o kolejnej, bardzo ważnej grupie zawodowej, która może niestety stracić pracę. Nie powiedział pan o polskich – polskich – producentach, nie powiedział pan o polskich dostawcach. Bo wszystkie te, jak to się nazywa w ustawie, podmioty świadczące usługi na rzecz handlu mają być zamknięte w niedziele od godz. 6 rano do poniedziałku do godz. 6 rano.
Drodzy konsumenci, w poniedziałek możecie się spodziewać, że nie kupicie towarów świeżych, tych,
których potrzebujecie, tych, do których jesteście przyzwyczajeni, a może nawet i we wtorek. Bo logistyka w związku w tym będzie mogła ruszyć od poniedziałku od godz. 6 rano i nie chodzi o gotowe, zatowarowane samochody, tylko dopiero przygotowanie i konfekcjonowanie w centrach magazynowych itd. Dopiero być może dotrą we wtorek (...).

Jarosław Porwich (Kukiz’15):
(...) Znaczące jest to, że rozwiązania dotyczące ograniczenia handlu w niedziele funkcjonują w większości krajów Unii Europejskiej. Znaczący jest fakt, że – co pokazują doświadczenia innych krajów – nie znajdują potwierdzenia obawy dotyczące ogólnego spadku obrotów w handlu. Istotne jest także to, że nic nie przemawia za tym, aby te ustawowe rozwiązania groziły nam wzrostem bezrobocia. Trzeba jednak dostrzec i wziąć pod uwagę to, że część obywateli podchodzi do projektu ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele z pewną dozą sceptycyzmu lub jest jemu po prostu przeciwna. Przemawia za tym naturalny sprzeciw wobec ograniczania czegokolwiek, ale głównie obawa przed zmianą wieloletnich przyzwyczajeń w spędzaniu wolnego czasu w sklepach wielkopowierzchniowych i brak pomysłu na stosowanie alternatywnych rozwiązań. Trzeba sobie jasno powiedzieć, że ograniczenie handlu w niedziele ma pozytywny aspekt społeczny. Spowoduje powrót do wartościowych, ale w wielu środowiskach zapomnianych metod spędzania wolnego czasu. Siłą rzeczy skorzysta na tym m. in. turystyka, rekreacja, kultura, sport i branże ekonomiczne z tymi dziedzinami związane.

(...) Kwestiami, którymi powinniśmy zająć się na dalszym etapie prac legislacyjnych, jest na pewno to, jakie sankcje winny spotkać osoby naruszające przepisy ustawy (...).
(...) Przypomnę, od momentu tzw. transformacji ustrojowej były one traktowane wybitnie ulgowo, co odbywało się z krzywdą dla polskich producentów i polskiego handlu. Teraz natomiast, co jest tajemnicą poliszynela, unikają one płacenia miliardowych podatków i nadmiernie wykorzystują pracowników. Dzisiaj więc musimy, na ile to możliwe, ten stan rzeczy odmienić – stopniowo, ale sukcesywnie i skutecznie. Dzisiejsza ustawa jest małym krokiem w tym kierunku. „Niedziela bez korporacji”, „Niedziela z rodziną” lub „Wolna niedziela” to hasła, które powinny towarzyszyć tej ustawie, ustawie, na której skorzystają m.in. polski drobny handel, polscy przedsiębiorcy i rodzinne firmy (...).

Michał Stasiński (Nowoczesna):
(...) na Węgrzech skutki (wprowadzenia zakazu handlu w niedziele - przy. red.) były takie, że zlikwidowano kilkanaście tysięcy miejsc pracy, ale również utracono przede wszystkim bardzo dużą część obrotów, które doprowadziły do zwolnień pracowników. My nie możemy poprzeć ustawy, która gwarantuje w swoich skutkach zwolnienia pracowników, czyli utratę miejsc pracy. Zbyt długo polscy przedsiębiorcy i polskie firmy pracowały na to, aby bezrobocie było tak niskie. A ta ustawa w 100%, i państwo sami pośrednio się do tego przyznajecie, spowoduje likwidację miejsc pracy.
Utworzenie nowych miejsc pracy jest bardzo hipotetyczne i mówi o tym think tank, który jest bardzo bliski Prawu i Sprawiedliwości, mianowicie Klub Jagielloński, który prognozuje, że utrata miejsc pracy będzie dotyczyć 100 tys. pracowników. Polska Organizacja Handlu i Dystrybucji: 10% zatrudnionych w handlu. Na to się na pewno nie możemy zgodzić ani nie będziemy absolutnie za tym głosować (...).

Krystian Jarubas (PSL):
(...)Przedmiotem naszej pracy jest projekt wprowadzający zakaz handlu w niedziele. Trzeba podkreślić, że jest to projekt obywatelski, a zmiany w przepisach regulujących ten temat są oczekiwane. Polskie Stronnictwo Ludowe nie będzie lekceważyć tego projektu. Zmiany powinno się jednak wprowadzać ewolucyjnie, a nie rewolucyjnie. Ograniczmy handel w niedziele, ale do godz. 12. Od godz. 12, przepraszam. To nasza propozycja, która jest kompromisem. Z jednej strony spowoduje, że pracownicy dużych sieci handlowych będą mogli więcej czasu spędzić z rodzinami, a z drugiej strony takie rozwiązanie uchroni ich przed utratą pracy. To racjonalne rozwiązanie, które będzie chroniło miejsca pracy, i można je wprowadzić z dnia na dzień. Naszym zdaniem wprowadzeniu ograniczenia godzinowego powinno towarzyszyć także wzmocnienie sprzedaży bezpośredniej od producentów rolnych oraz sprzedaży produktów tradycyjnych. Nie ukrywamy, że nasze wątpliwości budzi zapis ustawy, zgodnie z którym za złamanie zakazu groziłaby kara pozbawienia wolności do 2 lat. Ten zapis jest zbyt daleko idący. Naszym zdaniem znacznie skuteczniejsze będą dotkliwe kary finansowe za złamanie tego zakazu (...).