Wydruk strony Dla Handlu - www.dlahandlu.pl

Digitalizacja handlu – e-commerce, omnichanel, mobilność (pełna relacja)



www.dlahandlu.pl - 21 października 2016 11:38


Czy wzorem Zachodu branża e-grocery będzie się konsolidować? Czy wejście do internetu kolejnych gigantów handlowych stanowi zagrożenie dla mniejszych podmiotów i jaki wpływ na rynek ma trend mobile? – te kwestie zdominowały panel „Digitalizacja handlu – e-commerce, omnichanel, mobilność” podczas IX Forum Rynku Spożywczego i Handlu.

- Dynamika rozwoju rynku e-commerce jest ogromna. W latach 2014-2015 wyniosła ona aż 16 proc., a rozwój rynku jeszcze przyspieszy. Napędzają go takie czynniki jak choćby trend smart shopperów czy wejście na rynek nowego pokolenia. E-grocery też notuje wzrosty. Aby napędzać ten rozwój musimy pamiętać o tym, jak ważna jest komunikacja w internecie - zakupów spożywczych w sieci pod wpływem internetu dokonuje aż 30 proc. konsumentów – zauważyła na wstępie Justyna Skorupska, przewodnicząca Rady Izby Gospodarki Elektronicznej.

Potencjał rynkowy

Marcin Dobek, dyrektor ds. badań i zarządzania kategorią w ABR Sesta oraz prowadzący debatę, podkreślił, że chociaż rynek rośnie w tak szybkim tempie, rozpoznawalność marek sklepów on-line jest na dość niskim poziomie. Z badań wynika, że większość konsumentów rozpoznaje tylko kilka marek typu Alma24.pl czy Frisco.pl.

Przedstawiciele e-sklepów obecni na debacie zaprezentowali marki sklepów, które reprezentują i ich potencjał rynkowy.  

- Jesteśmy obecni na rynku od ponad 10 lat. Nie jesteśmy typowym sklepem internetowym, ale raczej pasażem. W naszej ofercie znajduje się ok. 140 tys. produktów, a 60 proc. naszego obrotu pochodzi ze sprzedaży żywności. Miesięcznie realizujemy ok. 33 tys. zamówień, co oznacza 100 proc. wzrost w stosunku do roku poprzedniego – mówił Jacek Palec, prezes bdsklep.pl. Panelista podkreślił, że chociaż baza w e-commerce nie jest duża, to dynamika wzrostu rynku jest rzeczywiście olbrzymia. Coraz więcej osób przekonuje się do kupowania żywności w internecie, a na rynek wchodzi nowe pokolenie, które nie ma obaw przed zakupami on-line.

Andrej Modic, prezes serwisu LokalnyRolnik.pl, zaznaczył, że jego projekt nie jest sklepem internetowym tylko platformą łączącą kupujących i sprzedających. – Jesteśmy internetowym bazarem, na którym spotykają się producenci lokalnej żywności oraz konsumenci, dla których ważna jest wysoka jakość produktów i znane pochodzenie. Rośniemy na trendzie zdrowej żywności. Wyróżnia nas przede wszystkim przejrzystość - klienci chcą wiedzieć skąd pochodzi żywność, która ląduje na ich stołach. Działamy od maja 2014 r. i notujemy zadowalające wzrosty. Nasza baza rośnie 30 proc. mdm. Jeszcze w tym roku osiągniemy liczbę ok. 10 tys. kupujących miesięcznie – opisywał panelista.  

Piotr Kondraciuk, prezes zarządu Polskikoszyk.pl wskazał, że platforma, podobnie jak Lokalny Rolnik, jest młodym projektem. - Działamy od maja br. Chcemy dać naszym klientom możliwość faktycznego wykazania swojego patriotyzmu zakupowego. Działamy głównie na rynku warszawskim i oferujemy polskie produkty. Po 5 miesiącach działalności obserwujemy klientów, którzy w pierwszym odruchu zakupowym zamawiają cały koszyk niemieckiej chemii gospodarczej, ale później zastępują go polskimi odpowiednikami. To bardzo ciekawe zjawisko. Nasze wyniki są optymistyczne, ale jest jeszcze za wcześnie aby mówić o liczbach – dodał prezes serwisu.

- Frisco jest graczem rynku e-grocery typu pure play, co oznacza, że nie mamy zaplecza w postaci tradycyjnych placówek – działamy tylko w internecie. Nasze towary nie leżą na sklepowych półkach i nie są „zbierane” do zamówienia on-line. To nasz ogromny plus, ponieważ oferujemy naszym klientom świeże produkty, które trafiają do nas prosto od dostawców. Rok do roku notujemy wzrosty na poziomie kilkudziesięciu procent. Rynek rośnie w tempie kilkunastu procent, ale nie są to takie wzrosty jak na Zachodzie. W Wielkiej Brytanii, kiedy ten kraj był na naszym poziomie rozwoju rynku e-commerce, wzrost był dużo szybszy – zauważyła Katarzyna Kazior, prezes Frisco.pl.

Panelistka dodała, że Frisco działa w Warszawie i tam widzi największe zapotrzebowanie na zakupy spożywcze on-line. - W Warszawie ludzie pracują długo, a wracając do domu stoją w korkach, więc bardziej potrzebują takich usług – podkreśliła panelistka.
Katarzyna Kazior dodała, że rentowność w przypadku graczy pure play jest jak najbardziej możliwa. Jako pozytywny przykład wskazała Ocado, który wykazuje dodatni wskaźnik EBITDA. – Każdy biznes e-commerce ma swoje koszty, a na wzrosty w naszym sektorze czeka się dłużej, niż w sklepach tradycyjnych – mówiła prezes Frisco.

Duzi gracze nie stanowią konkurencji

Prezes bdsklep.pl zapytany o konkurencję ze strony dużych graczy jak Carrefour, który wkrótce włączy żywność do swojego e-sklepu, stwierdził że nie postrzega tej sieci jako zagrożenie. – Cel bdsklepu.pl to zadowolenie klienta. Szczerze mówiąc, to czekam na wejście na rynek dużego podmiotu, który zainwestuje w edukację klienta. To będzie sytuacja korzystna dla całego rynku e-grocery– podkreślił panelista.

- Nasza konkurencja to lokalne małe bazary, gdzie ludzie przychodzą po dobrą żywność. Projekty typu Ryneczek Lidla czy inne podobne formaty nam nie zagrażają – mówił Andrej Modric.

 Frisco upatruje swojej konkurencji w sklepach stacjonarnych, a nie w serwisach typu e-piotripawel.pl czy alma24.pl.

Prezes przyznała, że Frisco otrzymuje duże wsparcie od Eurocashu, który jakiś czas temu zdecydował się na inwestycję w e-sklep. Detalista dostarcza Frisco przede wszystkim know how i doświadczenie dużej firmy. Synergia wynikająca z akcjonariatu Eurocashu to również logistyka i dostawy produktów świeżych.

Popyt jest, ale brakuje podaży

Przedstawicielka Izby Gospodarki Elektronicznej zawiązała do wątku słabej rozpoznawalności marek e-grocery i edukacji konsumentów. – Jako przedstawiciel branży organizujemy akcję „Kupuj w internecie”, tego typu działania zawsze korzystnie wpływają na cały rynek i do nich gorąco namawiamy. Izba Gospodarki Elektronicznej ma silny głos, czego przykładem jest obecny projekt ustawy o podatku od sprzedaży detalicznej, który nie uwzględnił w swoich zapisach e-sklepów – podkreśliła Justyna Skorupska.

Jej zdaniem edukowanie konsumenta jest bardzo ważne, ale młode pokolenie już tego nie potrzebuje. – Popyt na rynku jest, ale brakuje podaży. Konsument jest otwarty i chce kupować w internecie. Dla przykładu powiem, że najwięcej sprzedaży na Allegro jest na wsiach, a nie w dużych ośrodkach miejskich – podkreśliła panelistka.

 Prezes serwisu Polski Koszyk ma podobne zdanie. – Na każdym rogu jest dyskont, ale w każdym z tych sklepów są te same produkty. Na przykład mieszkańcy mniejszych miejscowości Podkarpacia nie mają dużego wyboru – Kaufland – Biedronka - a tam te same produkty. Konsument, który chce kupić coś innego nie ma gdzie tego zrobić. Prawdziwym wyzwaniem dla biznesu są klienci i ich potrzeby – podkreślił.

Mobile ważny, ale nie zastąpi desktopu

Marcin Dobek wskazał, że rozpoznawalność w branży e-commerce można budować m.in. przez portale społeczności czy aplikacje mobilne.

- Mobilność to trend zapowiadany od wielu lat. Wejścia na strony przez urządzenia mobilne przekroczyły już poziom wejść desktopowych, ale niestety nie odbija się to na finalizacji zakupu. Jednym z powodów są mobilne płatności, którym klienci po prostu nie ufają. To się jednak powoli zmienia - mówił prezes zarządu bdsklep.pl.

Podobne zdanie na ten temat ma Katarzyna Kazior. - Nie mamy imperatywu, żeby klienci kupowali mobilnie. Oczywiście ten kanał jest bardzo ważny, ale nie idą za tym transakcje zakupowe, to nie jest kanał konwersyjny. Aplikacja mobilna ma duże znaczenie w dotarciu do klienta, który już zna sklep. Nie sądzę, aby mobile w najbliższej przyszłości wyparł desktop. Te kanały się uzupełniają, a nie zastępują - mówiła prezes.

Katarzyna Kazior nawiązała do akcji Frisco, która kilka lat temu „uruchomiła” sklep w warszawskim metrze. – To była raczej akcja marketingowa, a nie działanie nastawione na zwiększenie sprzedaży przez mobile. Cel to oswojenie klienta z tą forma kupowania i pokazanie marki Frisco. Edukowanie klientów to ciężka praca, ale warta zachodu – podsumowała.  

Prezes Lokalnego Rolnika zdradził, że firma chce zainwestować w aplikację mobilną w przyszłym roku. Będzie ona jednak tworzona pod klienta, który już zna markę, a nie w celu przyciągnięcia nowych odbiorców. Prezes podkreślił, że klient jego platformy to przede wszystkim lojalny konsument przywiązany do marki.

Paneliści zapytani o trend szybkich dostaw, który rozwija się na Zachodzie Europy przyznali, że polscy konsumenci nie są gotowi na zwiększenie kosztów dostawy.  - Konsumenci chcą szybkich dostaw, ale niekoniecznie chcą za nie płacić. Ten trend w Polsce nie jest jeszcze widoczny – uważa Piotr Kondraciuk.

- Nasi klienci są w stanie czekać na nasze produkty dłużej niż przeciętnie, ale taka jest specyfika naszego modelu. Lokalny Rolnik to pewnego rodzaju bazar, który odbywa się raz w tygodniu. Tyle, że przez internet. Nasza główna wartość to wyjątkowość produktów i tym wygrywamy. Jesteśmy niszą i chcemy być niszą. Szybki czas dostawy nie gra w naszym przypadku głównej roli – mówił Andrej Modic.

- W naszym sklepie cena dostawy poniżej pewnego progu wynosi 15 zł. Ta usługa jest naprawdę tyle warta i tak będziemy ją pozycjonować. Klienci wiedzą, że zakupy przez internet to duża oszczędność czasu. Oprócz tego, że nie muszą jechać do sklepu to otrzymują zakupy prosto to domu, z wniesieniem pod drzwi – uważa prezes bdsklep.pl.

Przyszłością branży jest pełny omnichanel

Dyskusję zakończył wątek konsolidacji i przyszłości branży

- Najbardziej rentownym modelem biznesu jest wielokanałowość, więc duzi detaliści będą wchodzić w e-commmerce. Przyszłością branży jest pełny omnichanel – mówił prezes bdsklepu.

- Teraz nie jest odpowiedni moment na konsolidacje, ale sytuacja może się zmienić w dłuższej perspektywie. Na Zachodzie funkcjonuje zazwyczaj dwóch silnych graczy, ale w Polsce jeszcze nie idziemy w tym kierunku – mówiła prezes Frisco.

Justyna Skorupska, podobnie jak prezes Frisco, wskazała, że na zachodnich, bardziej rozwiniętych rynkach funkcjonuje tylko kilka dużych podmiotów.

Przedstawicielka IGE wierzy, że w Polsce wkrótce pojawi się prawdziwy omnichannel. - Wiele spółek już nad tym pracuje, więc nastąpi to bardzo szybko. Drugim trendem rynkowym są badania i ankiety zadowolenia konsumentów. Konsumenci chcą się dzielić wiedzą i recenzować produkty, a marki powinny to wykorzystać – dodała.

Przedstawiciel platformy Lokalny Rolnik zapowiedział, że za rok jego spółka chce wejść na rynki niemieckojęzyczne, ale myśli raczej o konkretnych miastach typu Berlin czy Wiedeń, a nie o obszarze całego kraju.

Natomiast sklep Frisco chce przede wszystkim pracować nad jakością dostarczania produktów. - Zwiększamy nasze moce logistyczne więc musimy również poprawić jakość. Ponadto chcemy rozbudować kanał mobile i myślimy nad dodatkowymi formami odbioru, ale jest jeszcze za wcześnie aby mówić o szczegółach – podsumowała prezes.