Wydruk strony Dla Handlu - www.dlahandlu.pl

Inwestorów przyciąga do Polski wykwalifikowana i tania siła robocza



Fundacja Republikańska - 3 listopada 2016 11:01


Napływ inwestycji zagranicznych mocno koreluje się z globalną sytuacją gospodarczą. Ważnym elementem jest również konkurencja krajów najbliższego otoczenia Polski. W  większości inwestorzy pochodzą z Unii Europejskiej (ponad 80%) i krajów OECD (ponad 90%). Inwestycje zagraniczne w Polsce na koniec 2014 r. osiągnęły łączną skumulowaną wartość 208 mld USD, co stanowi ponad 1/3 polskiego PKB - czytamy w  raporcie Fundacji Republikańskiej "Polska wobec inwestorów zagranicznych. Propozycja nowej polityki".

Inwestorzy zagraniczni osiągają w Polsce atrakcyjne stopy zwrotu – w 2014 r. było to 10%. Przetwórstwo przemysłowe w 2014 r. przyniosło stopę powyżej średniej - 13%, a usługi - 9% - podają autorzy raportu. 

Jak czytamy w publikacji, badania dowodzą, że inwestorów przyciąga do Polski przede wszystkim wykwalifikowana i tania siła robocza. Drugim najważniejszym powodem jest wielkość rynku zbytu. Analiza skumulowanej wartości inwestycji wskazuje jednak na dużą popularność sektorów, które nastawione są głównie na korzyści z podboju rynku lokalnego. Finanse i ubezpieczenia oraz handel i nieruchomości – sektory usługowe nakierowane głównie na lokalny rynek – odpowiadają za ponad 43% łącznej wartości inwestycji. Bardzo niskie są natomiast inwestycje w przedsiębiorstwa energetyczne, które prawie w całości obsługują polskich odbiorców - jedynie 3%. W tym przypadku barierą jest duże ryzyko regulacyjne i konieczność wysokich nakładów na nowe, czyste technologie.

Napływ inwestycji do tych sektorów stał się motorem wielu zmian technologicznych i organizacyjnych na tych rynkach. Pojawienie się zagranicznej konkurencji często zmuszało polskie przedsiębiorstwa do podnoszenia efektywności i wprowadzania nowych rozwiązań. Istnieje jednak wiele nisz rynkowych czy wręcz branż zdominowanych przez inwestorów zagranicznych. W handlu detalicznym kontrolują oni ponad 2/3 rynku - podaje raport FR.

Tania i wykwalifikowana siła robocza stanowi wielką zachętę dla przedsiębiorców przemysłowych reprezentujących w szczególności branże z dużym udziałem kosztów pracowniczych w całości kosztów. To przyczyna, dla której Polska stała się m.in. największym producentem dużego AGD w Europie. Jednakże w całości inwestycji zagranicznych przetwórstwo przemysłowe stanowi
wartościowo niecałe 30%.

Członkostwo w Unii Europejskiej dało zagranicznym inwestorom łatwy dostęp do olbrzymiego polskiego rynku, a regulacje dotyczące swobodnego przepływu towarów oraz uproszczone lub zniesione kontrole w strefie Schengen znacznie uprościły dystrybucję wyprodukowanych w Polsce towarów. Obecność Polski w UE i NATO to czynniki zwiększające stabilność i bezpieczeństwo prowadzenia biznesu. Istotnym motywem dla zagranicznych przedsiębiorców jest ponadto wsparcie publiczne dla inwestycji we wskazanych sektorach. Polska Agencja Informacji i Inwestycji Zagranicznych umieściła na tej liście sektory: motoryzacyjny, elektroniczny i AGD, lotniczy, biotechnologii, rolno-spożywczy, nowoczesnych usług, działalność badawczo-rozwojową (B+R). Pomoc dotyczy nowych miejsc pracy, polega też na pokrywaniu części kosztów inwestycji - podają autorzy raportu.

Inwestorzy umiejętnie wykorzystują przy tym media dla osiągnięcia najlepszego pakietu wsparcia, często doprowadzając do bezpośredniej rywalizacji między państwami starającymi się o ich względy. Polska w przeszłości konkurowała o takie inwestycje ze Słowacją, Węgrami i Czechami.

Innym, często pojawiającym się motywem jest możliwość przejęcia konkurenta z jego zasobami produkcyjnymi i kanałami dystrybucji. Zdarza się, że po integracji ze strukturami inwestora utrzymywana jest tylko sieć dystrybucji, bywa i tak, iż wygasza się całą produkcję, co można było zauważyć w przemyśle maszynowym i precyzyjnym.
Trzeba również zauważyć, iż tłem inwestycji bywają motywy polityczne - czytamy w publikacji. Szerokim echem odbiły się próby przejęcia polskich spółek rafineryjnych oraz chemicznych przez rosyjski kapitał, dyktowane kalkulacjami politycznymi, a nie ekonomicznymi. Nie bez znaczenia dla decyzji inwestycyjnych są także luki regulacyjne, okazje korupcyjne oraz możliwość wywierania wpływów na decydentów.

Analiza liczbowa łącznych inwestycji wskazuje na dominującą pozycję inwestorów usługowych, którzy główne korzyści osiągają dzięki dużemu polskiemu rynkowi. W takim przypadku tania czy wykwalifikowana siła robocza ma mniejsze znaczenie, gdyż dostęp do niej jest podobny jak dla innych graczy. Osobnych studiów wymagałby długofalowy bilans korzyści dla polskiej gospodarki takich inwestycji. W początkowym etapie budowy gospodarki rynkowej w Polsce inwestorzy tego rodzaju wnosili ciekawe i nieznane wówczas rozwiązania organizacyjne, a czasami i technologiczne. Wiele sektorów zostało jednak w ten sposób całkowicie zdominowanych przez przybyłych inwestorów. Dlatego dla polskiej gospodarki znacznie korzystniejsze są przedsięwzięcia, za którymi stoi motywacja kosztowa czy efektywnościowa - wynika z analizy Fundacji Republikańskiej.