Wydruk strony Dla Handlu - www.dlahandlu.pl

Podatek handlowy: Nawet Biedronka z najwyższą rentownością w handlu musiałaby dopłacać



www.dlahandlu.pl - 14 grudnia 2016 10:56


Posłowie Platformy Obywatelskiej wystosowali do Ministra Morawieckiego interpelację ws. podatku handlowego. Powołują się w niej na wypowiedzi prezesa sieci Lewiatan, który twierdzi, że rentowność sklepów jest dużo niższa niż proponowana stawka podatkowa. Jego zdaniem nawet sieć sklepów Biedronka, która posiada najwyższą rentowność w branży sięgającą prawie 5 proc., będzie musiała dopłacić podatek handlowy. Aby nie dopłacać, musiałaby generować rentowność rzędu 8 proc.

Grupa posłów Platformy Obywatelskiej (Agnieszka Pomaska, Cezary Tomczyk, Rafał Trzaskowski, Joanna Mucha, Sławomir Nitras, Paweł Olszewski, Piotr Cieśliński, Artur Gierada, Arkadiusz Marchewka) wystosowała do Ministra Morawieckiego interpelacje ws. podatku handlowego.

"W Sejmie oficjalnie zaprezentowano nową wersję podatku handlowego. Wersja uchwalona w wakacje została zakwestionowana przez Komisję Europejską i obecnie jest zawieszona. Ministerstwo chce więc wprowadzenia tymczasowo wersji, która ma przynieść budżetowi około miliarda złotych wpływów w 2017 roku - taka kwota została wpisana już do ustawy budżetowej. Parlamentarny Zespół na rzecz Wspierania Przedsiębiorczości i Patriotyzmu Ekonomicznego proponuje dla wszystkich płatników stawkę w wysokości 1,2 proc. obrotów. Z analiz Ministerstwa Finansów wynika, że obecnie małe i średnie firmy z branży handlowej rozliczające się według podatku liniowego płacą podatek dochodowy w wysokości 1,43 proc. swoich obrotów. Te płacące CIT uiszczają już tylko 0,6 proc. obrotów. Sieci handlowe w te wyliczenia nie wierzą. Przedstawiciele polskich sklepów, takich jak Lewiatan, argumentowali, że dla nich jednolita stawka podatkowa w wysokości 1,2 proc. od obrotów oznacza bankructwo" - podkreślają posłowie.

W interpelacji posłowie przywołują wypowiedzi Roberta Krzaka z rady nadzorczej Grupy Piotr i Paweł  i zarządu Forum Polskiego Handlu, które zrzesza średniej wielkości polskie sklepy: „wynikiem tego rozwiązania będzie też wyjście z pułapki średniego wzrostu, o którym tak dużo mówi premier Morawiecki. Zostaną tylko silni. Budżet będzie zadowolony, a handel polski zostanie zaorany. Zostanie zaorany do końca.”

Przedstawiciele sieci handlowych argumentują, że rentowność sklepów jest dużo niższa niż proponowana stawka podatkowa. Ich zdaniem większość polskich sklepów ma rentowność poniżej 0,5 proc. A to oznacza, że do podatku musieliby dopłacać.

Polska Izba Handlu przedstawiła wyliczenia dla przykładowego polskiego przedsiębiorcy. Ten, jeśli prowadzi dwa sklepy z obrotem łącznym w wysokości miliona złotych, to przy rentowności 1,5 proc. ma dochód 180 tys. zł. Podatek płaci więc w wysokości ok. 35 tys. zł. Po wprowadzeniu zmian musiałby dopłacić kolejne 145 tys. zł.

Posłowie powołują się też na Wojciecha Kruszewskiego, prezesa zarządu Lewiatan Holding SA, który uważa, że nawet sieć sklepów Biedronka, która posiada najwyższą rentowność w branży sięgającą prawie 5 proc., będzie musiała dopłacić podatek handlowy. Aby nie dopłacać, musiałaby generować rentowność rzędu 8 proc. Jak dodaje prezes Kruszewski rzeczywista średnia rentowność branży handlowej w Polsce to 1,5 proc., ale zawyża ją właśnie sieć sklepów Biedronka. Inne sklepy mają rentowność na poziomie 0,5 proc. obrotów. Tłumaczył też, że dane Ministerstwa Finansów są zafałszowane, bo zliczają nie tylko sklepy spożywcze, ale także jubilerów, stacje benzynowe, a nawet zakłady naprawy aut.

W związku z wyżej przedstawioną sytuacją posłowie zwrócili się do ministra z następującymi pytaniami:

- Jak Ministerstwo ustosunkowuje się do propozycji Parlamentarnego Zespołu na rzecz Wspierania Przedsiębiorczości i Patriotyzmu Ekonomicznego zakładającej dla wszystkich płatników stawkę podatku handlowego w wysokości 1,2 proc. obrotów?
- W jaki sposób Ministerstwo planuje zmniejszyć negatywne skutki jakie w branży handlowej wywoła wprowadzenie stawki podatku handlowego w wysokości 1,2 proc.?
- W jaki sposób Ministerstwo uwzględnia wyliczenia Polskiej Izby Handlu oraz argumenty przedstawicieli polskiej branży handlowej w procesie tworzenia tymczasowej wersji podatku handlowego?
- Dlaczego Ministerstwo w wyliczeniach średniej rentowności polskiej branży handlowej nie uwzględnia różnic wynikających z wielkości sieci handlowej czy też rodzaju świadczonych usług?

Odpowiedzi udzielił sekretarz stanu w MF Wiesław Janczyk.

W piśmie czytamy m.in. że 30 listopada 2016 r. Polska złożyła skargę do TSUE, w której wnosi o stwierdzenie nieważności decyzji Komisji Europejskiej z dnia 19 września 2016 r. w sprawie pomocy
państwa SA.44351. Przeciwko decyzji KE w skardze podniesiono zarzuty:
- błędnej kwalifikacji podatku od sprzedaży detalicznej jako pomocy państwa poprzez dokonanie błędnej oceny warunku selektywności,
- naruszenia art.13 ust. 1 rozporządzenia Rady  (UE) 2015/1589 z dnia 13 lipca 2015 r. ustanawiającego szczegółowe zasady stosowania art. 108 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej oraz zasady proporcjonalności poprzez nakazanie niezwłocznego zawieszenia
stosowania progresywnej skali polskiego podatku od sprzedaży detalicznej, oraz wadliwego i niewystarczającego uzasadnienia zaskarżonej decyzji.

- Niezależnie od działań podejmowanych przez Rząd na rzecz uchylenia skutków decyzji Komisji Europejskiej, Ministerstwo Finansów analizuje różne warianty opodatkowania sprzedaży detalicznej.
Jednakże Rada Ministrów nie podjęła jeszcze decyzji co do zakresu kontynuowania prac nad opodatkowaniem handlu. Podkreślenia wymaga, iż model opodatkowania, który zostanie ostatecznie zaakceptowany przez Radę Ministrów powinien być zgodny zarówno z prawem europejskim, jak i w dużym stopniu spełniać oczekiwania  środowiska polskich handlowców - napisał Wiesław Janczyk.