Wydruk strony Dla Handlu - www.dlahandlu.pl

Badanie: Polacy wciąż chętnie robią zakupy w sklepach tradycyjnych



dlahandlu.pl - 12 września 2017 14:09


Już 48 proc. polskich internautów kupuje online. Entuzjazm panujący wokół zakupów w sieci może budzić obawę tradycyjnych sprzedawców, jednak wartość handlu internetowego w Polsce nadal utrzymuje się na stabilnym poziomie 3 proc. handlu ogółem. Polacy wciąż chętnie robią zakupy w sklepach tradycyjnych. Co ich do tego skłania i z czego wynika niechęć do sklepów online? Czy Polacy planują swoje zakupy czy kupują impulsywnie i pod wpływem emocji? Odpowiedzi na pytania dotyczące zachowań konsumenckich Polaków dostarczają wyniki badania przeprowadzonego przez Agencję Freebee.

Jak pokazały wyniki badania, aż 90% Polaków deklaruje, że zawsze lub zazwyczaj planuje swoje codzienne zakupy, a jedynie 2% stwierdziło, że nie planuje ich w ogóle. Polacy na poziomie deklaracji, nie mają skłonności do zakupów impulsywnych. Wiąże się to ze stosunkowo niskim poziomem zamożności społeczeństwa, który, choć od wielu lat stale rośnie, wciąż jest daleki od standardów krajów Europy Zachodniej. Średnia siły nabywczej Polaków (per capita) stanowi jedynie 47% średniej europejskiej. Należy również wziąć pod uwagę aspekt społeczny – impulsywne wydawanie pieniędzy ma nadal wśród Polaków wydźwięk pejoratywny, dlatego niechętnie przyznają się oni do spontanicznych czy nie w pełni przemyślanych zakupów.

–  Nie jest zaskakującym fakt, że najmłodsza grupa badanych konsumentów (poniżej 24 roku życia), planuje zakupy najrzadziej, w porównaniu do innych grup wiekowych – na ogół są to bowiem osoby, które z racji wieku nie prowadzą jeszcze gospodarstwa domowego, więc mogą pozwolić sobie na stosunkowo dużą dozę finansowej beztroski – mówi Dominika Adasiewicz-Skorupka, Loyalty Strategy Manager Agencji Freebee.

Ciekawszym zjawiskiem jest natomiast wzrost tendencji do planowania zakupów, odwrotnie proporcjonalny do wzrostu wielkości miejsca zamieszkania – do nieplanowania codziennych zakupów przyznało się aż o 50% więcej mieszkańców największych polskich miast, w stosunku do mieszkańców wsi. Różnice wynikają również m.in. z wysokości zarobków, wykształcenia czy liczby osób zamieszkujących w gospodarstwie domowym. Dla przykładu osoby z wyższym wykształceniem przygotowują listę zakupów 2 razy rzadziej niż mniej zamożne osoby  z podstawowym lub średnim wykształceniem.

Mimo powszechnych deklaracji o skrupulatnym planowaniu wydatków, wielu Polaków często żałuje swoich zakupów. Jedynie 25% ankietowanych stwierdziło, że nigdy nie dokonują transakcji, których później żałują. Dlatego też bardzo ważne, zarówno w przypadku sklepów stacjonarnych, jak i internetowych, są polityki zwrotów i reklamacji. Sprzedawcy nie tracą na liberalnej polityce zwrotów, ponieważ jedynie 25% konsumentów (kobiety – 30%, częściej niż mężczyźni – 21%) zawsze zwraca niechciane towary. Ponad połowa konsumentów nie robi tego nigdy, ale świadomość takiej możliwość sprawia, że zakup wydaje się dużo prostszy i obarczony mniejszym ryzykiem – twierdzi Patrycja Ogrodnik, Brand Manager Agencji Freebee.

72% ankietowanych kobiet zadeklarowało, że podczas zakupów zastanawia się czy nie są one nazbyt obciążające dla domowego budżetu. Podobną deklarację składa jedynie 56% mężczyzn. Ma to związek z rodzajem zakupów, za które odpowiedzialne są w gospodarstwie domowym przedstawiciele obu płci. Kobiety częściej dokonują zakupów produktów codziennego użytku, związanych z bieżącym funkcjonowaniem rodziny, mężczyźni natomiast odpowiadają za nabywanie dóbr okazjonalnych i droższych, jak np. sprzęt RTV czy samochód. Nad wpływem zakupów na domowy budżet nie zastanawia się niewiele ponad 1/4 kobiet (28%), i 2/5 mężczyzn (42%). Takie beztroskie podejście do codziennych wydatków ma 35% Polaków.

Większość dokonywanych przez Polaków zakupów impulsywnych, jest związana z ceną oferowanych produktów. Ponad 77% ankietowanych w badaniu Agencji Freebee przyznało, że jest bardziej skłonna do impulsywnego zakupu, jeśli cena jest niska, otrzymają rabat lub korzystają w wyprzedaży. Kobiety okazały się nieco bardziej podatne na „kuszenie” dobrą ceną niż mężczyźni (78,7% w stosunku do 75,5%). W przypadku zakupów impulsywnych dość istotny, jest również merchandising – odpowiednia ekspozycja towaru w sklepie stacjonarnym motywuje 4,6% klientów do dokonania transakcji.

Polacy, mimo iż nadal wymieniają cenę jako kluczowy czynnik wpływający na ich decyzje zakupowe (cena jest najważniejsza dla 26% badanych), zaczynają doceniać inne elementy występujące w procesie zakupowym, zdefiniowane przez Agencję Freebee jako wartość dodana. Należą do niej takie elementy jak: spersonalizowana oferta, wysoka jakość obsługi klienta, pozytywna opinia o sprzedawcy oraz marka i jest ona priorytetem dla 60% polskich konsumentów. Na pozacenowe aspekty zakupu częściej zwracają uwagę kobiety (65%) niż mężczyźni (55%).

Aby sprostać konsumenckim wymaganiom sklepy i sieci handlowe muszą postawić na personalizację – dla 23% polskich konsumentów, jest ona głównym katalizatorem zakupu (zwłaszcza dla kobiet – 26,5%, trochę mniej dla mężczyzn – 19%). Jest to czynnik znacznie bardziej istotny niż np. marka, która w przypadku sprzedaży produktów codziennej potrzeby, motywuje stosunkowo niewielką grupę konsumentów (mężczyźni zwracają na nią jednak uwagę 2 razy częściej niż kobiety).

Z punktu widzenia sieci handlowych, jedno z najważniejszych pytań brzmi: co sprawia, że konsument odwiedza konkretny sklep stacjonarny? Dzięki badaniu Agencji Freebee okazało się, że jednym z najważniejszych czynników jest po prostu… wygoda. Czynniki takie jak niewielka odległość od sklepu, komfort dojazdu czy po prostu przyzwyczajenie, decydują o wyborze konkretnego punktu sprzedaży w przypadku prawie 40% konsumentów. W drugiej kolejności, dla około 18% badanych, najważniejsza jest stała oferta produktowa.

Strategie marketingowe i wsparcia sprzedaży powinny brać pod uwagę aspekt geograficzny, komunikując swoją ofertę przede wszystkim do osób mieszkających w zasięgu sklepu, przy jednoczesnym oferowaniu konkretnej korzyści – wartości dodanej – twierdzi Patrycja Ogrodnik.

Sklepy tradycyjne mają nad sklepami internetowymi bardzo istotną przewagę – produkty sprzedawane stacjonarnie, są w zasięgu ręki konsumenta. Można łatwo stwierdzić, że niecierpliwość i niechęć do oczekiwania na przesyłkę jest domeną dużej części Polaków – zadeklarowało ją aż 40% badanych. Możliwość obejrzenia towaru i jego dotknięcia, w momencie podejmowania decyzji o wyborze pomiędzy sklepem stacjonarnym, a internetowym jest istotna dla 80% polskich konsumentów. Dane te sugerują, że narzędzia marketingu sensorycznego, oddziałującego na wszystkie zmysły konsumenta, powinny na stałe zagościć w strategiach marketingowych większości stacjonarnych sieci handlowych.

Polacy kupujący w internecie biorą pod uwagę rekomendacje innych – ok. 30% z nich decyduje się na wybranie konkretnego sklepu na podstawie opinii w social media, serwisów z recenzjami czy internetowych liderów opinii – blogerów czy vlogerów. Dla około 1/4 ankietowanych, bardzo ważny jest również aspekt związany z interfejsem sklepu – łatwość nawigacji po stronie internetowej jest dla nich kluczowym czynnikiem wpływającym na finalizację transakcji. Jednak aż 70% kupujących online, twierdzi, że wybór sklepu internetowego zależy przede wszystkim od ceny.