Wydruk strony Dla Handlu - www.dlahandlu.pl

Zakaz handlu w niedziele zredukuje zatrudnienie i płace? Eksperci biją na alarm, sieci uspokajają



PulsHr.pl - 13 stycznia 2018 11:56


- Przykłady innych krajów pokazują, że zakaz handlu w niedziele odczuwalny jest przez pracowników pod postacią zwolnień i spadku liczby godzin pracy - komentuje Rafał Trzeciakowski, ekonomista FOR. Czy tak będzie też w przypadku Polski?

Handel w niedziele będzie stopniowo ograniczany. Sejm zaakceptował poprawki Senatu. Początkowo sklepy będą zamknięte w dwie niedziele w miesiącu w 2018 roku, a następnie w trzy niedziele w 2019 r. Z kolei w 2020 r. obowiązywał będzie całkowity zakaz handlu. 

- Przedstawiciele branży handlowej są zgodni co do tego, że ograniczenie handlu w niedziele wpłynie negatywnie na polską gospodarkę i jej konkurencyjność, budżet państwa, miejsca pracy oraz handel detaliczny, gastronomię, usługi i logistykę. Skutki ustawy najdotkliwiej odczują studenci oraz osoby, którym najtrudniej znaleźć pracę (50+) - ocenia Renata Juszkiewicz, prezes Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji.

Z raportu PwC wynika, że obroty w sklepach spadną rocznie o prawie 10 mld zł, co będzie oznaczać 1,8 mld zł mniej podatków w kasie państwa. Co więcej, wskutek wprowadzenia zakazu handlu w niedziele pracę może stracić 36 tys. osób. Tylko w centrach handlowych zatrudnienie zmniejszy się o 19-20 tys. pracowników. Z kolei według szacunków Polskiej Rady Centrów Handlowych zakaz handlu w niedziele może oznaczać konieczność zwolnienia od 20 do 40 tys. pracowników – sprzedawców, a także pracowników ochrony czy serwisu sprzątającego.

Według ekspertów zakaz handlu w niedziele nie tylko zredukuje zatrudnienie, ale również płace. Mniejsza liczba godzin pracy wpłynie na wysokość pensji oraz dodatków. 

- Przykłady innych krajów pokazują, że zakaz handlu w niedziele odczuwalny jest przez pracowników pod postacią zwolnień i spadku liczby godzin pracy. Jakkolwiek w krótkim okresie zakaz nie wpłynie wyraźnie na płace godzinowe, ponieważ produktywność pracowników się nie zmieni, to w ciągu miesiąca przynajmniej część pracowników zarobi mniej ze względu na mniejszą liczbę godzin pracy. W długim okresie zakaz może spowolnić tempo wzrostu wynagrodzeń w handlu, w stosunku do reszty gospodarki – uważa Rafał Trzeciakowski, ekonomista FOR.

Część sieci handlowych nie chce komentować ustawy ograniczającej handel w niedziele. Ci, którzy zdecydowali się zabrać głoś, nie potwierdzają obaw ekspertów.

Netto uspokaja, że zamknięcie sklepów w niedziele nie wpłynie na poziom zatrudnienia – sieć nie planuje zwolnień ani skrócenia etatów. Sklepy Netto nadal będą otwarte w tych samych godzinach i będą funkcjonować na tych samych warunkach co dotychczas. Nie będzie również wydłużania godzin pracy w inne dni – takie były obawy związkowców.

- W Netto Polska doskonale rozumiemy, jakie powody stoją za ustawą ograniczającą handel w niedzielę. Jako Netto doceniamy, iż nasi pracownicy będą mieli więcej czasu na odpoczynek oraz spędzanie czasu z rodziną. Każdemu, kto pracuje zawodowo, jest to bardzo potrzebne. Polityka personalna Netto od zawsze była nastawiona na człowieka, dlatego nadchodzące zmiany przyjmujemy ze spokojem, ponieważ są zgodne z wartościami, które są w DNA naszej firmy – komentuje Mariola Skolimowska z Netto Polska.

Również Lidl Polska przyjmuje ze spokojem zmiany i zapewnia, że niezależnie od zmieniających się warunków otoczenia, sklepy są przygotowane na wzmożony ruch w dniach poprzedzających niedziele wolne od handlu. - Chcielibyśmy podkreślić, iż nieustannie rozwijamy się, każdego roku zatrudniając nowych pracowników – nasz zespół liczy ponad 15 tys. osób, budując kolejne sklepy i centra dystrybucji oraz rozszerzając sprzedaż - komentuje Aleksandra Robaszkiewicz z Lidl Polska. - Pracownicy to nasz najcenniejszy zasób. Bez zmian, oferujemy i będziemy oferować atrakcyjne zarobki – wyższe od średnich płac w handlu. Planujemy rozszerzać zatrudnienie w miarę rozwoju naszej sieci - dodaje Robaszkiewicz.

Więcej na PulsHR.pl